Kawa po polsku

0
172
Kawa po polsku

Z danych udostępnionych przez Międzynarodową Organizację Kawy wynika, że w ujęciu długofalowym (od 1993 do 2013 r.) import kawy rósł średnio o około 4,8 tys. ton rocznie. Według Agencji Eurostat w 2015 r. w Polsce wypito napar z ziaren mieszczących się w 1,5 mln 60‑kilogramowych worków. Stanowi to łącznie 90 mln ton – a więc 2–3 kg na mieszkańca. I choć wciąż nie jesteśmy rekordzistami (liderem są Finowie ze spożyciem pięcio‑, sześciokrotnie większym niż my), sytuacja jest dość dynamiczna.
Nie ma dnia bez kawy…
Jak wynika z raportu na temat żywieniowych zwyczajów Polaków opublikowanego przez CBOS w 2014 r., każdego dnia co najmniej jedną filiżankę wypija 65 proc. z nas. Co szósta osoba po kawę sięga częściej niż raz dziennie.
– Kawa ma pozytywny wpływ na nasz stan zdrowia. W wielu badaniach naukowych na całym świecie wykazano, że jej regularne picie zmniejsza ryzyko zachorowania na depresję, marskość wątroby czy parkinsona nawet o kilkadziesiąt procent – mówi Joanna Sobyra, ekspert Segafredo Zanetti Poland. – Nie ma jednak wątpliwości, że większość z nas, pijąc ją każdego dnia, nie myśli o długofalowych korzyściach. Filiżanka kawy jest raczej sposobem na odprężenie, naładowanie akumulatorów. Stanowi moment przerwy, podczas którego cieszymy się ulubionym smakiem. Bywa także pretekstem do spotkań towarzyskich – dodaje. Kilka razy w tygodniu po kawę sięga co dziesiąty badany, a kilka razy na miesiąc – co dwudziesty. Co piąty respondent – w tej grupie przede wszystkim najmłodsi, najstarsi i ci, którzy oceniają swój stan zdrowia jako zły – nie pije kawy w ogóle.
Ważne z kim, a nie gdzie
Według danych z raportu Polska na Talerzu (PnT) 2016, kawę na mieście pijemy najchętniej w lokalnych kawiarniach (50 proc.) i cukierniach z kącikiem kawowym (53 proc.). W wynikach uzyskanych na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie w 2013 r. 59,2 proc. badanych sięga po nią podczas wizyt towarzyskich, a 54,9 proc. w pracy bądź na uczelni. Respondenci zaznaczyli przy tym, że „nie liczy się miejsce, tylko dobra kawa” (31 proc.), a dla 17 proc. najważniejsze było spotkanie z przyjaciółmi.
– W zależności od sposobu zadania pytania, specyfiki przepytywanej grupy oraz czasu realizacji badania uzyskujemy bardzo zróżnicowane dane dotyczące ulubionego miejsca picia kawy. Z raportu PnT 2015 wynika, że częściej niż raz w miesiącu kawiarnię odwiedza co czwarta osoba. W jego edycji z 2016 r. na pytanie o bywanie w kawiarniach twierdząco odpowiedziało 54 proc. respondentów – mówi Joanna Sobyra. – Wbrew pozorom, pomimo tych rozbieżności, interpretacja danych jest dość prosta. Ponieważ większość z nas sięga po kawę każdego dnia – nawet kilkukrotnie – pijemy ją tam, gdzie spędzamy najwięcej czasu: w domu lub w pracy. Niezwykle istotny jest też aspekt społeczny. A że w wolnych chwilach chętnie spotykamy się z przyjaciółmi, pijemy kawę tam, gdzie się umówimy – czy to na mieście, czy podczas towarzyskiej wizyty.
Americano dla pana, latte dla pani
W badaniach PnT 2016 33 proc. osób twierdziło, że nie wyobraża sobie dnia bez americano, 27 proc. – lekkiej kawy cappuccino, 28 proc. bez cafe latte, zaś 23 proc. – bez filiżanki esencjonalnego espresso. Macchiato, czyli espresso z odrobiną mleka, pije 13 proc. respondentów. Kawowe preferencje są jednak silnie uzależnione od płci. Po napoje z mlekiem chętniej sięgają panie, zdecydowanie dominujące wśród zwolenników latte i macchiato, a po esencjonalną kawę bez dodatków – panowie (przeważający wśród miłośników americano).
Wyłaniający się z badań obraz jednoznacznie wskazuje, że Polacy bardzo lubią kawę. Większość z nas sięga po nią codziennie – co piąta osoba robi to częściej niż trzy razy. Mężczyźni preferują wyraźne smaki związane z espresso, kobiety – delikatne napoje z dodatkiem mleka. Podczas pracy stanowią one dla nas moment relaksu, po godzinach – dopełnienie atmosfery spotkań z przyjaciółmi.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o