Nie wybielaj zębów domowymi sposobami!

domowe-sposoby-na-wybielanie
REKLAMA

Filmiki z domowymi przepisami na bielsze i zdrowsze zęby podbijają YouTube. Porady pokazujące, jak samodzielnie zrobić pastę do zębów, płukankę czy preparat wybielający mają nawet po kilka milionów wyświetleń. Niestety, większość tych pomysłów w praktyce to przepisy na stomatologiczny „zestaw małego chemika” do użycia w domu, którego efekty mogą wyrządzić naszym zębom więcej szkód, niż pożytku. Stomatolodzy wzięli na celownik kilka najpopularniejszych przepisów z sieci. Wniosek? Aż zęby cierpną…

REKLAMA

Kurkuma jest dobra, ale… na trawienie
Porady dotyczące wybielania zębów przy pomocy kurkumy mają na YouTube ponad 20 milionów wyświetleń. Youtuberzy zalecają zmieszanie suszonej kurkumy z wodą i stworzenie papki przypominającej pastę. Następnie taką „pastą” rekomendują mycie zębów. Zdaniem dentystów, jest to przepis na idealnie… zniszczony uśmiech.
– Wszystko, co barwi koszulkę, barwi także zęby. Kurkuma spożywana w potrawach ma swoje zalety, ponieważ dzięki właściwościom antybakteryjnym i przeciwzapalnym zmniejsza ilość szkodliwych mikrobów w jamie ustnej oraz odkładanie się płytki nazębnej. Lecz przede wszystkim ma ona silne działanie koloryzujące. Oznacza to, że zęby potraktowane taką regularną terapią w postaci pasty, zamiast być bielsze, z czasem mogą stać się żółte lub pomarańczowe – mówi lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie. Wniosek: kurkuma jest świetną przyprawą i ma właściwości przeciwzapalne, ale jako wybielacz jest mierna.

Czarny węgiel na czarnej liście
Świat urody oszalał na punkcie węgla aktywnego, znanego pod łacińską nazwą carbo medicinalis. Stosuje się go dziś jako składnik maseczek na twarz, mydła, peelingów, szamponów czy eyelinerów. Furorę robią filmy, na których youtuberzy myją zęby „pastą” zrobioną ze sproszkowanego aktywnego węgla oraz wody. W ich ocenie taka domowa mikstura usuwa osad ze szkliwa oraz „pochłania” bakterie. Ale czy tak faktycznie jest?
Drobiny węgla drzewnego mają silne właściwości ścierające i praktycznie zerowe właściwości antybakteryjne. Trąc tymi drobinami niszczymy szkliwo i przyspieszamy jego erozję, podrażniamy także dziąsła i zakończenia nerwowe.
– Skala zjawiska jest dziś na tyle poważna, że American Academy of Dentistry stanowczo odradza stosowanie tego typu domowej metody, uznając ją za wysoce niebezpieczną dla zdrowia zębów – mówi Monika Stachowicz.
Wniosek: aktywny węgiel drzewny stosujemy wyłącznie na… zatrucia pokarmowe.


Ocet dobry… do sałatki.
Według niektórych porad, ocet jabłkowy ma niemal magiczne właściwości. Zalecają zmieszanie 1 łyżki płynu z 2 łyżkami wody. Tak przygotowana mieszanka ma nie tylko wybielić uśmiech, ale także chronić zęby i dziąsła przed bakteriami. Nic bardziej mylnego! – Ocet jabłkowy to roztwór kwasu octowego, który może nie tylko podrażnić dziąsła, ale także zmiękczyć szkliwo. Tymczasem w prawidłowej higienie jamy ustnej dąży się raczej do równowagi w jamie ustnej i przywrócenia neutralnego pH. Taką funkcję pełni m.in. ślina.
– Płucząc usta octem sprawiamy, że szkliwo jest mniej odporne na uszkodzenia i zachowuje się niczym mokra kreda, którą łatwo połamać – mówi stomatolog.

Truskawki, soda i oliwa
Papka powstała po zmieszaniu zmiażdżonych truskawek z łyżką sody oczyszczonej ma również dać białe zęby rodem z Hollywood.
– Taka mikstura nie ma żadnych dobrych właściwości. Naturalne kwasy obecnie w owocu neutralizuje zasadowa soda, dając nam dwutlenek węgla i wodę. Dzięki czemu możemy liczyć tylko na ścierne właściwości sody, ale odradzam. Jest wiele bezpieczniejszych i skuteczniejszych preparatów oraz zabiegów na zdrowe, białe zęby – przestrzega dr Stachowicz.
Innym sposobem ma być płukanie jamy ustnej oliwą z oliwek.
– Przemywanie jamy ustnej oliwą nie jest w stanie uchronić jej przed działaniem drobnoustrojów. Oliwa z oliwek nie ma właściwości antyseptycznych, nie wzmacnia także szkliwa, nie chroni go przed kwasami i nie mineralizuje. Jedyne co robi, to mechanicznie usuwa zalegające na powierzchni zębów bakterie. Taki sam efekt osiągniemy jednak intensywnie płucząc usta zwykłą wodą lub płynem stomatologicznym – podkreśla stomatolożka i wskazuje na jeszcze jedną wadę oliwy – nie usuwa ona groźnej płytki bakteryjnej, która zalega pod miękkimi tkankami dziąseł. – Można stosować tę metodę, jako uzupełnienie codziennej higieny, zwłaszcza jeśli zaopatrzymy się w olej zawierający witaminę E lub olejek kokosowy, który będziemy stosować w formie płukanki.

Bazylia tak, soda nie
Niektórzy youtuberzy zalecają także zrobienie domowej pasty z bazylią. Aby ją przygotować wystarczy mieć suszone liście bazylii, które miesza się z odrobiną wody. Taką ziołową papką następnie myje się zęby. Będą bielsze zęby? Nie.
– Suszone zioła nie mają właściwości wybielających. Paradoksalnie jednak taka praktyka może w niektórych przypadkach działać zbawiennie na zęby i dziąsła, jeśli roślinę zmieszamy z pastą do zębów. Bazylia posiada bowiem właściwości przeciwzapalne i często pojawia się jako składnik ziołowych past do zębów. Warunek jest jeden, takiej domowej metody nigdy nie należy stosować w zastępstwie tradycyjnej higieny – mówi dr Stachowicz. Wniosek: bazylia pomaga, ale nie wybiela.
Najpopularniejszym sposobem, który obiecuje bielsze zęby jest szczotkowanie ich sodą oczyszczoną zmieszaną z solą kuchenną lub z sokiem z cytryny. A dentyści przestrzegają, że nic jednak tak nie niszczy zębów jak takie działania.
– Faktycznie, soda jest dodawana do past do zębów, ale w ograniczonej ilości i są to pasty specjalnego przeznaczenia – np. dla palaczy. Soda ma silne działanie abrazyjne, oznacza to, że jest w stanie nie tylko uszkodzić szkliwo, ale także przyczynić się do jego erozji. Pamiętajmy, że jeśli coś nadaje się do mycia wanny w łazience, niekoniecznie jest dobre dla naszej jamy ustnej – ostrzega dentystka. – Nie stosujmy do wybielania także soku z cytryny, ponieważ zawiera kwasy rozmiękczające i niszczące szkliwo.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o