Pić czy nie pić? Fakty i mity o kawie

0
28
REKLAMA

Popraw sobie nastrój
Badania pokazują, że mała czarna podnosi poziom serotoniny – hormonu szczęścia, dlatego filiżanka kawy rzeczywiście może poprawić nam humor. Jeżeli przyprawimy ją dodatkami, takimi jak czekolada czy wanilia, które również poprawiają samopoczucie, możemy wzmocnić ten efekt. Ponadto kofeina rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu organizm jest lepiej dotleniony, co również pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Oprócz tego kawa zwiększa produkcję dopaminy, hormonu, który uaktywnia w mózgu ośrodki przyjemności.
Kofeina pobudza korę mózgową oraz rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu mózg jest lepiej ukrwiony i dotleniony. Filiżanka małej czarnej wyostrza zmysły, przyspiesza reakcje na bodźce, poprawia koncentrację, umożliwia dłuższe skupienie oraz skraca czas reakcji. Poprawia procesy myślowe i krótkotrwale podwyższa IQ. Po wypiciu kawy lepiej kojarzymy fakty, jesteśmy też bardziej twórczy. Co więcej, jej korzystne działanie nie jest tylko doraźne. Naukowcy z Florydy dowodzą, że 2‑3 filiżanki tego napoju dziennie pomagają utrzymać sprawność umysłową na długie lata. Pamiętajmy jednak, że zbyt duża jednorazowa dawka kofeiny powoduje bezsenność, nadpobudliwość i trudności w skupieniu uwagi, co powoduje trudności w uczeniu się czy wykonywaniu zadań.
Kiedyś uważano, że nawet niewielkie ilości kofeiny mają szkodliwy wpływ na ciążę i mogą powodować różnego rodzaju komplikacje, w tym poronienia. Pogląd ten jest jednak przestarzały. Najnowsze badania pokazują, że spożywanie umiarkowanych ilości kofeiny nie zagraża dziecku, co oznacza, że wypijanie 1‑2 filiżanek małej czarnej w ciągu dnia jest całkowicie bezpieczne. Pamiętajmy przy tym, że kofeina to nie tylko kawa. Zawiera ją także herbata czy kakao. Chcąc ograniczyć spożywanie pobudzającego środka, powinniśmy więc zwrócić uwagę również na inne napoje czy nawet słodycze.

REKLAMA

Szkodzi, nie szkodzi…
Wokół kawy narosło sporo mitów, m.in., że wpływa na tworzenie się wrzodów żołądka. Tymczasem choroba wrzodowa związana jest z obecnością w żołądku bakterii Helicobacter pylori, a nie działaniem kawy. Prawdą jest jednak, że osoby, które już mają tego typu dolegliwości, powinny ograniczyć spożywanie małej czarnej. Jest to spowodowane tym, że pobudza ona wydzielanie kwasu solnego, co wzmaga objawy choroby. Nie ma jednak związku między samą kawą a powstawaniem wrzodów.
Kolejnym mitem jest stwierdzenie, że kawa jest ciężkostrawna. To mleko, śmietanka, cukier czy słodkie syropy powodują, że napój staje się ciężkostrawny. Samo espresso ma tylko 2 kalorie. Co więcej, w krajach takich jak Włochy standardem jest picie małej czarnej po posiłku, m.in. dlatego, że pobudza ona procesy trawienne.
Badania pokazują, że antyoksydanty obecne w kawie pomagają przeciwdziałać powstawaniu nowotworów, obniżają też ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 i marskości wątroby. Regularne picie kawy zmniejsza ryzyko rozwinięcia się chorób Alzheimera – o 65% – i Parkinsona – o 50%. Naukowcy ze stanu Maryland w USA wskazują też na mniejsze prawdopodobieństwo śmierci z powodu udaru mózgu i chorób serca.

A co z rozpuszczalną
Kawa rozpuszczalna – w przeciwieństwie do mielonej – jest produktem przetworzonym, poddawanym różnym procesom technologicznym, czasem wzbogacanym o dodatki takie jak barwniki czy konserwanty. Nie oznacza to od razu, że muszą być one szkodliwe, bo wiele zależy od procesu produkcji konkretnej mieszanki. Jednak sięgając w sklepie po słoik, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co tak naprawdę znajduje się w środku.
Jedna filiżanka kawy instant zawiera około 60 mg kofeiny, a ta sama ilość małej czarnej z ekspresu ma jej około 85 mg. Najwięcej tej substancji jest w tzw. „kawie po polsku”, czyli zalewanej wrzątkiem – w jednej szklance może znajdować się jej nawet 120 mg. „Moc” kawy nie zależy jednak tylko od sposobu parzenia, wiele zależy także od gatunku.
– Ziarna Arabiki mają tylko około 1,7% kofeiny, podczas gdy Robusta może mieć jej nawet 4% – mówi Joanna Szpak z firmy Segafredo Zanetti. – Kawa dostępna na polskim rynku to najczęściej mieszanka obu odmian połączonych ze sobą w różnych proporcjach. Kawy o większej zawartości Arabiki mają delikatniejszy smak o większej kwasowości.
Na rynku mamy też kawy bezkofeinowe, które mają swoich zwolenników. Smak kawy bezkofeinowej zależy od sposobu, w jaki jest ona pozbawiana kofeiny. Naturalna metoda neutralizowania jej nie wpływa na walory smakowe małej czarnej. W tym procesie jeszcze zielone ziarna wystawia się na działanie dwutlenku węgla. Jego cząsteczki pod wysokim ciśnieniem (ponad 180 atmosfer) wiążą się z cząsteczkami kofeiny, a po obniżeniu ciśnienia dwutlenek węgla ulatnia się razem z nią.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o