Sztuczne opalanie tylko dla dorosłych?

0
127
REKLAMA

Pojawiły się pomysły wprowadzenia zakazu opalania w solariach osobom poniżej 16. roku życia. Okazją do zmian mają być trwające prace nad nowelizacją rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wymagań sanitarnych, jakim powinny odpowiadać zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, salony tatuażu i odnowy biologicznej. Sanepid podziela stanowisko, że trzeba rozważyć rozwiązania przyjęte w innych krajach, tym poglądom wtórują onkolodzy i pediatrzy, podkreślając, że pierwsze skorzystanie z solarium przez osoby poniżej 30. roku życia zwiększa o 75 proc. ryzyko zachorowania na czerniaka. Specjaliści od nowotworów podkreślają, że najlepiej w ogóle ograniczyć dostęp do solariów, ale jeśli nie można tego zrobić, to zacząć od osób poniżej 16. roku życia. Takie zakazy obowiązują w Niemczech, Szkocji i Walii, a w 28 stanach USA wymagana jest zgoda rodziców na korzystanie z solarium przez osoby niepełnoletnie.
Zaostrzeniu przepisów sprzyjać może duża liczba używanych w solariach lamp starego typu, w których dawka emitowanego promieniowania wynosi więcej niż 0,3 wata na m. kw. Obowiązek spełniania tej normy pojawił się po 1 kwietnia 2009 roku, ale stare lampy wciąż mogą być używane.
W Tarnowie działa około 20 salonów z solariami, niektóre gabinety mają nawet po kilka łóżek kabin. Miejscowa inspekcja handlowa kontrolowała je przed rokiem, sprawdzając, czy lampy emitują promienie bezpieczne dla opalających się. – Nie było nieprawidłowości – powiedziano nam w tej instytucji.
W Fitness Klubie „Forma” w Tarnowie stoją trzy solaria. Chętnych do opalania jest zazwyczaj sporo. Według obowiązujących norm lampy należy wymieniać po 600‑800 minutach, ale w klubie robi się to znacznie częściej. Wśród bywalców przeważają osoby między 20. a 30. rokiem życia oraz starsi przychodzący na opalanie głównie przed Sylwestrem lub wakacyjnymi wojażami do ciepłych krajów. Młodzież chętnie opala się przed studniówkami, przeważają dziewczęta, chłopcy zaglądają tu raczej sporadycznie. – Szesnastolatki w solarium zdarzają się bardzo rzadko i z reguły przychodzą poopalać się wspólnie z matkami – informuje recepcjonistka klubu.
Marta Dusza jest właścicielką dwóch solariów w Tarnowie. Nastoletniej klienteli tam nie ma. – Nawet jeśli pojawiliby się nastolatkowie, do solarium na pewno bym ich nie wpuściła – zapewnia.
Młodzi ludzie korzystający z tarnowskich solariów to niespełna 40 proc. wszystkich klientów. Minęły czasy, gdy prawie codziennie trafiały tam nastoletnie dziewczyny spragnione opalenizny. – Zawsze, gdy widzę osobę bardzo młodo wyglądającą, proszę o dowód – mówi właścicielka solarium w centrum Tarnowa.
Odstęp pomiędzy seansami w solarium powinien wynosić 24 godziny, a w przypadku jaśniejszych karnacji – przynajmniej 48 godzin. Nie należy przekraczać 60 sesji rocznie. Jak to wygląda w rzeczywistości?
– Różnie, czasem klienci dostosowują się do naszych zaleceń, a niekiedy nic sobie z nich nie robą. Pamiętam młodego chłopaka, który uparł się, że będzie opalał się przez 15 minut, a na drugi dzień przyszedł z potwornie czerwoną twarzą, grożąc, że pozwie nas do sądu za oparzenie – powiedziano nam w innym tarnowskim solarium.
Rozmaite obostrzenia, alarmy lekarzy o szkodliwości opalania i duża konkurencja powodują, że w solariach robi się pustawo. Właściciele tarnowskich gabinetów coraz częściej zastanawiają się nad wprowadzeniem opalania natryskowego, które jest mniej inwazyjne i bezpieczniejsze.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o