Tarnowianka w świecie modelingu, czyli Moda na Sylwię

0
223
Sylwia Dobek
Sylwia Dobek | Fot. Dominik Więcek
REKLAMA

Do tej pory jej zdjęcie zdobiło okładkę magazynu „Elle”, fotografie pojawiły się w magazynie internetowym „Vogue”, a w ostatnim miesiącu stała u boku zwycięzcy 8. edycji Top Model Dawida Woskaniana w świątecznej kampanii odzieżowej sieciówki „House”. Dziewiętnastoletnia Sylwia Dobek nie ukrywa, że bycie profesjonalną modelką to jedno z jej największych marzeń.

Zaczęło się od koleżanki

O karierze w modelingu zaczęła myśleć w wieku 12 lat, choć wszystko zaczęło się przypadkiem. Podczas jednego ze spacerów po Parku Strzeleckim zdjęcia zaczęła robić jej koleżanka. – Spotykałyśmy się na amatorskich sesjach. Ona zajmowała się półprofesjonalnie fotografowaniem, a ja byłam modelką na jej zdjęciach. Myślę, że to wówczas modeling zaczął sprawiać mi frajdę. Zdjęcia z moim udziałem najpierw spodobały się mojej siostrze, a następnie jej koleżance, która pracowała w modelingu. Stwierdziła, że moja twarz świetnie wychodzi na fotografiach i mogłabym spróbować sił w tej branży – śmieje się Sylwia. – Do agencji modelek trafiłam mając 15 lat. Wcześniej pojawiały się jakieś pytania, ale razem z mamą podjęłyśmy decyzję, by nie robić tego od razu, tylko odczekać kilka lat. Kiedy wysłałam pierwsze zgłoszenie, nie dostałam odpowiedzi. Myślałam, że nic z tego nie będzie. Sukces przyszedł jednak dość szybko, bo już na drugie pytanie otrzymałam odpowiedź. Pojechałam na casting do Warszawy. Wypadłam na tyle dobrze, że zaproponowano mi umowę. Od tego czasu minęło cztery lata i sporo się zmieniło… Dziś jestem modelką w czterech agencjach i łatwiej jest mi poruszać się w świecie modelingu.

REKLAMA

Dziewiętnastolatka nie ukrywa, że bardzo cieszy się, iż o jej karierę dbają agencje modelek. Otwiera to przed nią o wiele większe możliwości niż w sytuacji, gdyby była zdana jedynie na siebie. – To agencje rozmawiają z przedstawicielami firm, które zainteresowane byłyby zdjęciami. Jest to o wiele bezpieczniejsze rozwiązanie, niż gdybym sama musiała o to zadbać. Agencje mają sprawdzonych partnerów. Wypłacalnych, a także takich, którzy gwarantują modelom i modelkom dobre warunki pracy. Na mojej głowie jest tylko to, aby dobrze wyglądać – tłumaczy modelka z Tarnowa i dodaje, że z powodu młodego wieku nie musi zbytnio dbać o dietę czy ćwiczenia. – Oczywiście nie jest wskazane, abym jadła zbyt wysokokaloryczne pokarmy. Nie ma jednak sytuacji, w której rezygnowałabym z ulubionych potraw. W modelingu nie jest ważna waga modelki, a jej wymiary, czyli talia, biust i biodra. Jestem jeszcze młodym człowiekiem, więc się rozwijam, rosnę, przez co dysproporcje mojego ciała również się zmieniają. Dbanie o figurę nie jest jednak aż tak trudne, jak mogłoby się wydawać…

Sesje dla największych

Sylwia Dobek - Fot. Weronika Kosińska
Sylwia Dobek | Fot. Weronika Kosińska (Lounge Mag)

Przełomowym momentem w karierze Sylwii była sesja zdjęciowa do magazynu „Elle”. Chodziło o zaprezentowanie kobiet w różnych stylizacjach, podkreślających ich nietypową urodę. – Na sesji pojawiły się bardzo różnorodne dziewczyny. Ja reprezentowałam skandynawską urodę. Wiedziałam, że zdjęcie pojawi się w magazynie, ale nie przypuszczałam, że moja twarz znajdzie się na… okładce tego pisma! O wszystkim dowiedziałam się będąc na zajęciach w szkole. Otworzyłam Instagram i zobaczyłam swoją twarz na pierwszej stronie! Byłam w szoku. Nie wiedziałam, co powiedzieć i po prostu… rozpłakałam się. Wówczas spełniło się jedno z moich największych marzeń – opowiada Sylwia, która ma na swoim koncie również inne sukcesy. Modelka z Tarnowa wzięła udział m.in. w sesji dla „Vogue”. – To bez wątpienia kolejny duży sukces. Przecież „Vogue” to jeden z najpopularniejszych magazynów modowych na całym świecie! Moje fotografie pojawiły się także w „Marie Claire”. Cieszę się, że pochodząc z Tarnowa, miasta o wiele mniejszego niż Warszawa, potrafiłam przebić się w świecie mody. Bez wątpienia mam dużo trudniejszy start niż dziewczyny ze stolicy, które aby dotrzeć na casting w Warszawie, potrzebują zaledwie kilkudziesięciu minut. Ja, chcąc pojawić się na takim wydarzeniu, muszę spędzić kilka godzin w pociągu… – zauważa Sylwia, która miesiąc temu została twarzą świątecznej kampanii sieciówki odzieżowej „House”. – Było to dla mnie ogromne zaskoczenie i duże wyróżnienie. Sesja zdjęciowa do kampanii „House” odbyła się w Warszawie, a ja wystąpiłam w niej u boku Dawida Woskaniana, zwycięzcy 8. edycji „Top Model”. Miałam okazję porozmawiać chwilę z Dawidem, podpatrzeć go w pracy na planie i wyciągnąć wiele ciekawych wniosków na przyszłość. Było to dla mnie wydarzenie, które będzie miało wpływ na moją dalszą karierę w świecie modelingu. Poza tym motyw świąteczny kampanii bardzo przypadł mi do gustu. Praktycznie na każdym zdjęciu jestem uśmiechnięta. Na planie panowała kapitalna atmosfera i doskonała zabawa. Aż żal było go opuszczać…

Przed wybiegiem skończyć szkołę…

Sylwia Dobek - Fot. Paulina Manterys
Sylwia Dobek | Fot. Paulina Manterys (Kampania Katy Haratym, która pojawiła się w vogue)

Sylwia jest uczennicą Technikum Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Tarnowie o profilu technik-informatyk. W tym roku czeka ją matura oraz egzamin z kwalifikacji zawodowej. – Niektórzy dziwią się, że marząc o karierze modelki wybrałam tak nietypowy kierunek. Powód jest jednak prozaiczny – od zawsze podobała mi się grafika komputerowa i chciałam bliżej ją poznać. Zdarzało się, że w programach graficznych pracowałam nad swoimi zdjęciami. Uważam, że zawód informatyka to zawód przyszłości, więc jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru. Niebawem czekają mnie egzaminy – maturalny i z kwalifikacji zawodowej. Nie będę ukrywać, że nieco się ich obawiam, ponieważ od dłuższego czasu prowadzona jest nauka zdalna. Zupełnie inaczej przebiegają lekcje stacjonarne, kiedy można o coś dopytać nauczyciela lub koleżankę ze szkolnej ławki. Tego, jako uczniowie zostaliśmy pozbawieni. Mam jednak nadzieję, że sobie poradzę i lata nauki nie pójdą na marne – śmieje się Sylwia, nie ukrywając, że chciałaby w przyszłości zaprezentować się na wybiegu. – Do tej pory nie miałam okazji tego uczynić. Pracowałam tylko na planach zdjęciowych. Wybieg jest moim marzeniem. Często oglądam relacje w telewizji z prezentacji kolekcji znanych na świecie projektantów mody i jestem nimi zachwycona. Wiem, że przede mną jeszcze sporo pracy, ale wierzę, że i ja pojawię się kiedyś na wybiegu w Paryżu lub Mediolanie.

19-latka pytana, czy występ w programie typu „Top Model” mógłby ułatwić jej to zadanie, tylko się uśmiecha. – Nigdy nie myślałam, aby wziąć udział w takim programie. Nie do końca kręci mnie jego scenariusz. Osoby które pojawiają się w „Top Model”, stają się medialne, dlatego wiele czasu oraz swoją prywatność poświęcają social mediom. Dziś nie czuję potrzeby, aby udostępniać swoją prywatność. Uważam, że szansy w takich programach szukają przede wszystkim osoby obecne w świecie mediów społecznościowych, takich jak Instagram. Chcą stać się influencerami, czyli osobami posiadającymi bloga, vloga i mogą swoją opinią wpłynąć na grono wielu ludzi. Mnie to nie kręci. Z bardzo dużą rezerwą podchodzę do Instagrama i wstawiam tam tylko sporadycznie zdjęcia. Wolę rzeczywisty świat, a nie wirtualny i to właśnie w tym rzeczywistym świecie będę szukała swojej szansy… – kończy z uśmiechem modelka z Tarnowa.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments