Urlop na linie czy w kajaku?

0
90
aktywny-urlop
REKLAMA

Marcin Pałach, dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji twierdzi, że wśród licznych propozycji aktywnego wypoczynku brakuje miastu rekreacyjnego zalewu, nie ma też parku interaktywnego ani siłowni na świeżym powietrzu. Jest za to wiele innych atrakcji i jeśli ktoś rzeczywiście chce aktywnie spędzić wakacje, zawsze znajdzie dla siebie coś interesującego.Oprócz znajdujących się w pobliżu Tarnowa znanych kąpielisk, kilku miejskich pływalni i aquaparku, mamy dwa tory kartingowe i gokartowe, trzy ściany wspinaczkowe, dwa parki linowe, mini golf dla młodszych i starszych, skatepark, dwa tory motocrossowe, paintball, kręgielnie i tor rowerowy dirt jumping, boiska Orlik, i korty tenisowe. Zarówno w samym Tarnowie, jak i jego okolicach możemy również pojeździć konno, np. w stadninie w Klikowej, pobiegać w lasku Lipie i Dwudniakach, pojeździć na rolkach i pospacerować po ścieżce edukacyjnej w Polichtach.
W Tarnowie i okolicach wytyczonych zostało 25 szlaków rowerowych o długości ponad 630 km, są to trasy zarówno górskie, jak i nizinne. – Wszystkie szlaki są oznakowane na mapach turystycznych oraz w uaktualnionym w tym roku przewodniku rowerowym– mówi Marcin Pałach. – Szczególnie polecamy niemęczący, dziesięciokilometrowy „szlak czerwony”, który prowadzi wokół Tarnowa, trasę można pokonać zarówno rowerem, jak i pieszo.
Nowością są spływy kajakowe po Dunajcu, organizowane od ubiegłego roku w okolicach Tarnowa.
– Dwa lata temu pływałam z mężem i dziećmi kajakiem po Mazurach. Zaczęliśmy zastanawiać się, czy można byłoby tak pływać również po Dunajcu. Ponieważ nikt takich spływów nie prowadził, postanowiliśmy się tym zająć – opowiada Beata Mrozik, organizatorka spływów. W ubiegłym roku spragnionym wrażeń turystom proponowano dwie trasy: dziesięciokilometrową z Jurkowa do Zakliczyna oraz dwa razy dłuższą – z Jurkowa do miejscowości Isep. Chętni mogli podziwiać malownicze zakątki Dunajca lub zatrzymać się w ustronnym miejscu, by rozpalić ognisko. Zainteresowanie było spore, więc w tym roku organizatorzy spływów postanowili wzbogacić swoją ofertę, proponując kajakarzom amatorom dwie dodatkowe trasy: z Jurkowa do Ostrowa oraz z Ostrowa do Ujścia Jezuickiego, gdzie Dunajec wpływa do Wisły. Najkrótsza kajakowa wycieczka trwa od 1,5 do 2 godzin, najdłuższa może zająć nawet większą część dnia.
Kto pływa kajakiem po Dunajcu? Ludzie w wieku od 25 do 50 lat, często rodziny z dziećmi, studenci, małżeństwa, czasem koledzy…
– Osoby, które pływały już po krótkich odcinkach rzeki, teraz chętnie wybierają dłuższe trasy. Czy to bezpieczna forma spędzania wolnego czasu? Jak najbardziej! Każdy uczestnik przeprawy zostaje zaopatrzony w kamizelkę ratunkową, a dzieci obowiązkowo płyną w kaskach – zaznacza Beata Mrozik. – Na wszystkich wyznaczonych trasach Dunajec nadaje się do przepłynięcia kajakiem. Za Zakliczynem są większe fale, ale ten odcinek można opłynąć z prawej strony w wodzie do kostek. Jedyne newralgiczne miejsce, gdzie obowiązkowo należy przenieść kajak na odcinku około 30 metrów, znajduje się w Łukanowicach. Tam faktycznie płynąć nie można.
Ile pieniędzy wydamy na aktywny wypoczynek? Dziesięciominutowa przejażdżka na quadzie oferowana jest już od 15 zł, zabawa w Tarzana na linie kosztuje 22 zł, choć z opieką instruktorską płaci się o 8 złotych więcej, próba na drabinie sznurowej – 5 złotych, a zjazd na linie – 20 złotych. Pięć minut skoków na euro bungee to wydatek 10 zł, mini golf – 15 zł, a za strzelanie z łuku przez kwadrans zapłacimy 12 złotych. Wakacyjna cena laserowego paintballu została obniżona do 12 zł, natomiast za godzinę gry w kręgle płacimy od 35 do 55 zł – w zależności od dnia i jego pory. Kajakowy spływ Dunajcem do Zakliczyna kosztuje 50‑60 zł, do Isepi popłyniemy za 80‑90 zł, a dłuższa wodna wycieczka pod Tarnów to wydatek 100‑120 złotych.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments