Mazda 3 Skyactiv 2.0 150 KM – cieszy oko i dobrze się nią jeździ

0
372
Mazda 3 Skyactiv 2.0

Kraj kwitnącej wiśni słynie z doskonałej motoryzacji, organizacji czasu pracy oraz sushi. Wprawdzie za sushi nie przepadam, a moja organizacja czasu pracy jest, jaka jest, ale jak się nadarza okazja do przetestowania fajnego auta to nigdy nie odmawiam. Dzisiejszą gwiazdą jest piękna Mazda 3 Skyactiv z silnikiem dwulitrowym, benzynowym.

Mazda 3 powstała w 2003 roku jako następca wysłużonego modelu 323. Już o Mazda 323 można było śmiało mówić, że to samochód, który ma w sobie coś, co przyciąga uwagę innych. Ciekawa, nieco usportowiona sylwetka auta była atrakcyjna chyba dla każdego młodego mężczyzny, marzącego o swoim samochodzie w latach 90. ubiegłego wieku. Nowy model 3 nieco się zmienił względem 323, auto urosło i zrobiło się bardziej rodzinne, co z kolei miało wpływ na popyt. Mazda 3 początkowo występowała wyłącznie z nadwoziem typu hatchback, dopiero od roku 2004 do oferty dołączyła wersja sedan, a w 2006 roku wypuszczono model sportowy o nazwie 3 MPS, wyposażony w 2.3-litrowy silnik o mocy 263 KM.

By stworzyć zwinną sylwetkę pojazdu, konstruktorzy obserwowali gepardy

Kolejna generacja Mazdy 3 pojawiła się dość szybko, bo już w 2009 roku. Druga generacja modelu 3 była na rynku jeszcze krócej, niż generacja pierwsza. Nie znam powodu, dla którego producent po 4 latach wymienia model na nowszy, jednak nie mam zamiaru się z ludźmi z Mazdy o to kłócić. Trzecia generacja jest po prostu o niebo fajniejsza od drugiej. W listopadzie 2018 roku Mazda zaprezentowała kolejną, czwartą już generację modelu, w którym zastosowano nową technologię Skyactiv polegającą na połączeniu zalet silników benzynowych i diesli.

Trudno jej odmówić gracji i powabu

Po zajęciu miejsca za kierownicą poczułem się prawie jak w modelu CX-3. Wszystko jest poukładane i na swoim miejscu, kierownica leży dobrze w rękach, radio gra. Wybrałem się na przejażdżkę po mieście i najbliższej okolicy, pogoda była piękna. Pierwsze spostrzeżenie, jakie mi przyszło do głowy – ładnie tu w środku. Drugie spostrzeżenie – kierownica chyba nie jest dokręcona, bo lata na boki praktycznie bez żadnego oporu. Ja takich „ułatwień” nie lubię, wolę czuć samochód przez kierownicę, jednak nie można zapomnieć o przeznaczeniu Mazdy 3. A przeznaczeniem Mazdy 3 jest przede wszystkim jazda w terenie miejskim, a w takich warunkach lekka kierownica jest zaletą, którą docenimy na wszelakich parkingach.

Testowany obiekt należy do grona dość niskich samochodów, co ma bezpośredni (i bardzo pozytywny) wpływ na dwie cechy tego auta. Nisko umieszczony środek ciężkości powoduje, że samochód jedzie jak przyklejony do asfaltu, dając kierowcy mnóstwo poczucia bezpieczeństwa. Drugi jest wygląd. Niższe samochody sprawiają zawsze wrażenie szybszych niż w rzeczywistości są, czyli wyglądają agresywnie. Mazdę 3 prowadzi się bardzo dobrze, nawet mimo założonych opon zimowych w taką pogodę, jaka mi się przytrafiła podczas testu.

Testowany model jest kolejnym w gamie modeli Mazdy, który został stworzony zgodnie z filozofią KODO. Podobno osobom projektującym ten samochód puszczano nagrania Gepardów i nakazano im obserwację tych pięknych kotów. Efektem (podobno) jest właśnie nadwozie Mazdy 3. Prawda jest taka, że trudno odmówić „trójce” gracji i powabu. Auto jest świetnie skrojone i podoba się większości osób, z którymi o nim rozmawiałem.

Co gra pod maską?

W testowanej maszynie zainstalowano silnik Skyactiv o pojemności dwóch litrów i mocy 150 koni mechanicznych. Niby niewiele, jednak Mazda 3 nie jest ciężkim autem, dzięki czemu wrażenia z jazdy są naprawdę ciekawe. Samochód jest żwawy i bardzo sprawnie nabiera prędkości. Prędkości maksymalnej nie sprawdzałem, ale to raczej nie jest najważniejszy argument za kupnem auta. Do pierwszej setki samochód jedzie bardzo płynnie, co jest ciekawą odmianą po tych wszystkich doładowanych silnikach, które płynność uzyskują dopiero po osiągnięciu około 2 tysięcy obrotów. Tutaj wszystko odbywa się płynnie i bez szarpania. Silnik ma na tyle dużo mocy, że nie czuć potrzeby deptania pedału gazu do deski, aby sprawnie się poruszać.

To ma dobry wpływ na spalanie i żywotność podzespołów. Dobrym porównaniem przy spalaniu może być Skoda Rapid 1.2 TSI. Skoda, mając prawie dwukrotnie mniejszy silnik, pali około pół litra benzyny więcej przy jeździe miejskiej, niż dwulitrowa Mazda. W sumie Mazda jest jednym z niewielu producentów samochodów (jeśli nie jedynym), którzy nie prowadzą polityki downsizing’u w silnikach w celu oszczędzania na spalaniu. I wychodzi im to wspaniale. Nie dość, że silniki Mazdy mogą być ekonomiczne, to na dodatek są praktycznie niezniszczalne. Jak nie ma turbiny, to znika problem jej prawidłowego użytkowania, a to z kolei ma wpływ na mniejszą podatność na usterki.

Widok deski rozdzielczej

Co słychać wewnątrz kabiny?

W środku panuje typowy dla Mazdy ład i porządek. Wszystko zostało rozplanowane tak, by kierowca mógł się skupić na prowadzeniu auta. Na środku króluje wyświetlacz dotykowy, którym możemy zmieniać ustawienia samochodu, puścić ulubioną muzykę, czy też ustawić sobie nawigację. Ekran dotykowy ma jednak jedno ograniczenie. Dopóki auto jedzie, to nie ustawimy na nim zbyt wiele. W czasie jazdy możemy sterować poprzez okrągły joystick umiejscowiony obok dźwigni biegów i podłokietnika. Obsługa systemu Mazdy jest prosta i bardzo intuicyjna, nie powinna komukolwiek przysporzyć kłopotów. Z przodu miejsca jest wystarczająco dużo dla każdego, zarówno kierowca, jak i pasażer będą zadowoleni z przestronności Mazdy 3. Sytuacja nieco się zmienia, gdy zajmiemy miejsce z tyłu auta. Z tyłu jest trochę ciasno, szczególnie w okolicy kolan nie ma dużo miejsca. Przy wzroście 180 cm i ustawionym fotelem kierowcy pode mnie, siedząc z tyłu dotykałem kolanami oparcia fotela kierowcy. Nad głową trochę miejsca jeszcze było, więc wzwyż rosnąć nadal mogę, jednak ani moje nogi nie mogą się już wydłużać, ani nie powinienem zwiększać powierzchni swojego siedzenia, bo będzie ciasno.

Bagażnik Mazdy 3 jest łatwo dostępny, klapa podnosi się lekko (dla porównania w Rapidzie trzeba użyć siły w celu jej podniesienia), za to sam bagażnik nie grzeszy wielką pojemnością. Robi się duży dopiero po złożeniu siedzeń. Tu z kolei należy się pochwała za płaską podłogę po złożeniu siedzeń i sporą przestrzeń załadunkową.

Podsumowując, Mazda 3 to bardzo ciekawe i podobające się auto. Jej konstrukcja pozwala wierzyć, że silnik będzie niezawodnie służył każdemu, a nadwozie będzie cieszyło oko swojego właściciela przez długie lata. Testowany model jest z 2016 roku.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o