Obowiązkowe „zimówki”?

0
67
REKLAMA

Nowa ustawa, która może wejść w życie jeszcze w tym roku, nakłada obowiązek zakładania opon zimowych w samochodach na okres od 1 listopada do 31 marca. Ich brak może skutkować mandatem w wysokości 500 zł. Jednak pomysł, by opony wymieniać obowiązkowo do 1 listopada, wydaje się dość kontrowersyjny.
– Z całą pewnością trzeba wymieniać opony na zimowe. Zresztą około 80 procent polskich kierowców to robi, jednak zimy w Polsce są nieprzewidywalne, zdarzały się sezony, kiedy śniegu na drogach było bardzo mało lub wcale. Zdarzały się także ciepłe dni w listopadzie czy śnieżne w kwietniu i maju. Ustawodawca nie wspomina też o obowiązkowej dacie wymiany opon na letnie. Tymczasem jeżdżenie na zimowych oponach w ciepłe dni może być równie niebezpieczne, co na letnich zimą – mówi Witold Rogowski, ekspert ogólnopolskiej sieci motoryzacyjnej ProfiAuto.pl.
Do produkcji opon zimowych stosuje się inne mieszanki gumy, są one bardziej miękkie i mają inny kształt bieżnika. W sytuacjach, gdy temperatura wzrasta powyżej 10 stopni, zaczynają się szybciej zużywać i zmniejsza się komfort jazdy. Nie każdy też jeździ codziennie autem, niektórzy wykorzystują samochód do wyjazdu na zakupy i wakacje. Zdaniem ekspertów, sztywne ramy czasowe tego prawa spowodują, że 31 października warsztaty samochodowe zostaną zablokowane przez chętnych do wymiany opon. 1 listopada natomiast posypią się mandaty na tych, którzy wymienić nie zdążyli.
Konieczność wymiany opon na zimowe jest oczywiście kwestią bezdyskusyjną, ma to ogromny wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Z badań przeprowadzonych przez OBOP w 2011 roku wynika jednak, że nie jest z tym w Polsce tak źle, bo aż 79% kierowców opony zmienia. Ci, którzy to robią, sami decydują, kiedy jest na to odpowiedni moment i zazwyczaj następuje to podczas pierwszego ataku zimy.
– Trzeba pamiętać, że opony letnie tracą swoje właściwości już w temperaturze poniżej 7 stopni Celsjusza – mówi Witold Rogowski. – Te cztery niewielkie prostokąty to jedyna powierzchnia, którą samochód styka się z nawierzchnią jezdni. Jeśli ten element nie zapewni nam bezpiecznego kierowania i hamowania, to dobre hamulce i umiejętności kierowcy mogą nie uchronić nas przed wypadkiem.
Opony zimowe skracają drogę hamowania, więc w razie wypadku nie tylko odniesiemy mniejsze szkody, ale także nie będziemy mieć problemów z wypłatą pełnego ubezpieczenia. Jeśli kierowca zimą nie jeździ na odpowiednim ogumieniu, w razie kolizji towarzystwo ubezpieczeniowe może uznać go za współwinnego wypadku. – Dopóki prawo nie obliguje bezpośrednio kierowców do wymiany opon, towarzystwa ubezpieczeniowe nie mogą traktować ich braku jako podstawy do niewypłacenia odszkodowania – tłumaczy Piotr Holeczko, ekspert ubezpieczeniowy. – Chyba że śledztwo wykaże, iż brak tych opon w warunkach drogowych, w których powinno się je stosować, był główną przyczyną spowodowania wypadku. Wtedy można uznać ten fakt jako zaniedbanie ze strony właściciela pojazdu, który może skutkować odmową wypłaty odszkodowania z polisy OC.
Opony zimowe w sezonie należy zakładać m.in. w krajach skandynawskich, Niemczech, Austrii, Czechach, Słowacji, Chorwacji i Rumunii. Za ich brak grożą wysokie kary oraz przymusowy postój do czasu ich wymiany. W niektórych krajach dopuszcza się zakładanie łańcuchów na opony letnie lub używanie opon całorocznych, pod warunkiem że zapewniają one odpowiednią przyczepność. Część państw europejskich nakaz dostosowania opon ogranicza tylko do dróg, na których mogą wystąpić problemy związane ze zmienną pogodą. Tak jest we Włoszech i Francji.
Większość specjalistów ostrzega przed używaniem opon całorocznych. – Opony wielosezonowe muszą łączyć w sobie sprzeczne cechy, więc siłą rzeczy mogą gorzej sprawować się w krytycznych sytuacjach. Takie opony szybciej zużywają się latem i mają słabsze właściwości zimą w porównaniu z oponami dedykowanymi pod daną porę roku – podkreśla Rogowski. – Jeśli prawo nakazuje zmianę opon na zimowe, podpierając się bezpieczeństwem, to wielosezonówkom trzeba wtedy powiedzieć nie.
Według Witolda Rogowskiego same przepisy nie poprawią bezpieczeństwa, ważne są przede wszystkim rozwaga i umiejętności kierowcy.
Nowe przepisy wymagają jeszcze dopracowania, aby głównym efektem ich wprowadzenia nie było utrudnienie życia kierowcom i zwiększenie wpływów z mandatów. Należy również pamiętać, że nawet najlepsze opony nie uchronią przed wypadkiem, jeśli kierowca nie dostosuje swojej jazdy do warunków panujących na drodze.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o