Strona główna Rozmaitości Podróże Czchowskie polichromie

Czchowskie polichromie

0
Czchowskie polichromie
fot. Marek Kołdras
REKLAMA

Wśród spacerów po ciekawych miejscach regionu, do których zachęca Tarnowskie Centrum Informacji znalazł się Czchów. Miasto można oglądać za darmo z przewodnikiem we wszystkie wakacyjne niedziele oraz w poniedziałek 15 sierpnia. Zbiórka przy fontannie św. Kingi na Rynku o godzinie 16.00. Większość turystów nastawia się głównie na odwiedzenie wzgórza zamkowego i imponujące widoki na dolinę Dunajca. Warto jednak zwrócić uwagę także na miejscowy gotycki kościół z pierwszej połowy XIV wieku. Zachowane i odrestaurowane tutaj freski są osobliwością na skalę europejską.

Biblia biedaków

Wiadomo, że pierwsza świątynia na wzgórzu będącym własnością królewską wybudowana została już w 1125 roku, kiedy to odnotowuje ją Kronika Tyniecka. Nie wiemy, jak wyglądała i w jakich okolicznościach została zniszczona. Z niej jednak pochodzą romańskie ciosy i fragmenty poziomego pasa dekoracyjnego, tak zwanego fryzu, które wbudowane zostały w zewnętrzną wschodnią ścianę prezbiterium. Prawdopodobnie pozostałością z pierwszej świątyni jest także lew romański. Strzeże on teraz figury św. Floriana w Rynku.

Budowa obecnej świątyni została sfinansowana przez króla Kazimierza Wielkiego w 1346 roku. Kościół był jednak znacznie mniejszy, wielkości prezbiterium. To właśnie tutaj zachowała się zupełnie unikatowa dekoracja ścienna pochodząca jeszcze z XIV wieku. Polichromia przedstawia sceny z Nowego Testamentu stanowiące w średniowieczu tzw. biblię biedaków.

W czasach, kiedy ludzie nie potrafili czytać ani pisać, ściany kościołów pokrywano malowidłami, które przemawiały do wyobraźni wiernych, pełniąc funkcję edukacyjną. Sceny związane z życiem Jezusa pobudzały do wiary. Finansujący dekoracje w połowie XIV wieku rycerz Andrzej z Czchowa także figuruje na jednej z nich. Jego niewielką postać wyobrażono w najwyższym rzędzie grupy postaci po prawej stronie ściany ołtarzowej. Ścianę tę wieńczy wizerunek w typie veraikon. To oblicze, które według tradycji odbiło się na chuście św. Weroniki, gdy ocierała z potu i krwi twarz Jezusa w drodze na Golgotę. Tutaj motyw jest obecny w małopolskiej odmianie, bez chusty.

REKLAMA (2)
Czchowskie polichromie
fot. Marek Kołdras

Co przedstawiają freski?

Po prawej stronie centralnej ściany znalazły się nie jak przypuszczano wcześniej personifikacje cnót teologicznych: nadziei, miłości i wiary, lecz postaci trzech aniołów z atrybutami nieba i ziemi oraz krzyża, który łączy te dwie sfery. Jednym z najstarszych fresków jest motyw Chrystusa w tłoczni mistycznej. Cierpiący Mesjasz przygnieciony krzyżem wyciska tutaj winogrona. Nogi i kadź zakrywa chusta, podtrzymywana przez anioły.

REKLAMA (3)

Ciekawa historia dotyczy św. Urbana V, wyobrażonego po lewej stronie na górze ściany frontowej. To papież, który w 1368 roku odnalazł w kościele św. Jana w Rzymie czaszki św. św. Piotra i Pawła. Na lewej ścianie prezbiterium znaleźć można sceny z życia Maryi: narodzenie, koronację czy zwiastowanie. Był także pokłon Trzech Króli, choć wizerunki samych monarchów zostały skute przed laty i pozostała jedynie Święta Rodzina.

Według konserwatorów najstarszą częścią dekoracji są freski obrazujące drogę krzyżową. Jeśli to prawda, to czchowska droga krzyżowa jest najstarszym w Europie wyobrażeniem tego motywu, przedstawionym w formie fryzu naściennego. Nietypowe jest także to, że kończy się sceną zmartwychwstania. Powyżej znalazł się motyw deesis, pokazujący Chrystusa Tronującego z Maryją i Janem Chrzcicielem po bokach.

Odwiedzając świątynię, warto jeszcze zwrócić uwagę na dwie osobliwości. W miejscu, gdzie prezbiterium przechodzi w nawę, wmurowano w ścianę dwa renesansowe nagrobki. Płyta nagrobna Kaspra Wielogłowskiego z drugiej połowy XVI w., wykonana z czerwonego marmuru i piaskowca, znajduje się po lewej stronie. Jej autorem jest prawdopodobnie słynny mediolański rzeźbiarz Hieronim Canavesi. Nad nim widnieje marmurowa tablica z tekstem, uznanym za najstarszy znany wiersz nagrobny w języku polskim. Wielogłowscy pieczętujący się herbem Stary Koń byli dziedzicami Jurkowa i części Drużkowa, łożyli znaczne sumy na utrzymanie kościoła. Oba boczne ołtarze świątyni, wykonane w stylu tyrolskim, pochodzą z XX wieku. W tym po prawej stronie znajduje się jednak znacznie starsza XV-wieczna Pieta, czyli piękna rzeźba Matki Boskiej Bolesnej.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze
0
Napisz komentarzx