Strona główna Rozmaitości Podróże Najbardziej węgierskie z miast

Najbardziej węgierskie z miast

0
Sopron
fot. Marta Tutaj
REKLAMA

Nie, nie chodzi o Budapeszt, ani o żadne z popularnych węgierskich kąpielisk. Mowa o leżącym na granicy austriacko-węgierskiej mieście Sopron. Malownicze, winami słynące, historyczne i w całej swej długiej historii tyle razy manifestujące swą przynależność do Węgier, że oficjalnie nadano mu tytuł „najbardziej lojalnego z węgierskich miast”.

Historia lojalności
W swych początkach było jednak osadą celtycką, a potem – rzymską warownią, zwaną Scarbantia, na bursztynowym szlaku. Dobrze prosperującą – na otaczających Sopron wzgórzach archeolodzy znaleźli pozostałości blisko osiemdziesięciu rzymskich willi. Po upadku Imperium Rzymskiego osiedlili się tu Madziarzy, ale w XI wieku zamek warowny wybudowali francuscy krzyżowcy. Zamek zwano „Cyperon”, z czego miała się wziąć późniejsza nazwa Sopron.

Dwa wieki później warownię zdobył król Czech, Przemysł Ottokar II. Legenda mówi, że czeski król wziął zakładników spośród dzieci co znaczniejszych mieszkańców osady, by zapewnić sobie lojalność soprończyków; ci jednak przy pierwszej okazji poddali się królowi węgierskiemu. Król Władysław IV docenił to – nadał Sopron status wolnego miasta królewskiego, a także liczne przywileje, jak zwolnienie z podatków i prawo do obsługi przewozów przez pobliskie Jezioro Nezyderskie, znane dziś jako Neusiedler See. Mieszkańcy wolnego miasta byli lojalnymi poddanymi całej dynastii królów węgierskich aż do jej upadku. Potem Sopron stał się posiadłością Habsburgów i częścią Austro-Węgier; zawsze jednak wspierał antyhabsburskie powstania, w XVI i XVIII wieku. Na Wzgórzu Kuruców w sąsiedztwie miasta w 1703 stacjonowali powstańcy Rakoczego.

Po upadku cesarstwa austro-węgierskiego Traktat w Trianon przyznał Sopron, wraz z regionem Burgenland, Republice Niemieckiej Austrii. Mieszkańcy miasta – uważający się za Węgrów, choć mówiący po niemiecku, jak odnotowano – nie uznali jednak tej decyzji i ogłosili, że stanowią własne państwo-miasto, Palatynat Litawski. W plebiscycie, który wskutek tego przeprowadzono, opowiedzieli się zdecydowanie za przynależnością do Węgier. I tak do dziś zostało, choć w czasie II wojny światowej miasto zostało zbombardowane, a po wojnie władze socjalistycznych Węgier dbały o miasto znacznie gorzej, niż dawni węgierscy królowie.

REKLAMA (2)
Sopron zabudowa
Sopron zabudowa | fot. Marta Tutaj

Gdzie Alpy nizinne…

Geograficznie węgierski Sopron jest miastem alpejskim (!). Otaczające miasto wzgórza Koszeg to Alpy Węgierskie, które choć niskie (najwyższe szczyty poniżej 900 m n.p.m.) i dalekie od alpejskich krajobrazów, stanowią geologiczne przedłużenie Alp Centralnych. Nawet, jeśli są także progiem Niziny Węgierskiej…

Alpy Węgierskie słyną z plantacji kasztanów jadalnych, ale także z upraw winorośli. Sopron jest znanym ośrodkiem winiarskim – to stąd pochodzi wino Soproni Kekfrankos, jedna z wysoko cenionych węgierskich marek.

Z kolei pobliskie Neusiedler See, Jezioro Nezyderskie, to unikatowe w skali Europy tzw. jezioro stepowe, zasolone i szybko zarastające trzciną. Dziś jest ostoją ptaków wodnych i stanowi rezerwat krajobrazowy, wpisany do dziedzictwa UNESCO.

Samemu miastu nie brak walorów krajoznawczych i zabytkowych. Zachował się tu oryginalny, średniowieczny układ ulic, można też zobaczyć fragmenty murów obronnych z tego okresu – jako że miasto kilkakrotnie odbudowywano na pozostałościach dawnych budowli. Większość staromiejskiej zabudowy jest jednak w stylu barokowym – w XVII wieku miasto nawiedziła bowiem najpierw zaraza, potem wielki pożar, po których wielkim wysiłkiem Sopron budowano na nowo.

Najbardziej znanym zabytkiem miasta jest Wieża Pożarowa (Strażacka), odzwierciedlająca poniekąd historię lokalnej architektury. Wybudowana została w średniowieczu, w stylu gotyckim, potem kilkakrotnie przebudowana, w XVII wieku ozdobiono ją barokowym hełmem i sztukaterią. Dziś mieści się w niej Muzeum Miejskie, a ze stylowego ganku na szczycie wieży (trzeba pokonać ponad dwieście stopni w górę – ale można odpocząć w dobrej kawiarni z przeszklonymi ścianami i dachem!) obejrzeć można panoramę całego miasta oraz grzbiety Alp Węgierskich. Najłatwiej rozpoznawalne Wzgórze Kuruców, nazwane od powstańców węgierskich, łatwo poznać po charakterystycznej sylwetce bezskrzydłego wiatraka.

Sopron uliczka
Sopron uliczka | fot. Marta Tutaj

Tu spacerowali Rzymianie

REKLAMA (3)

Sopron ma długi rynek, leżący dokładnie w miejscu (jak mówi wmurowana tu tablica), gdzie leżał przed wiekami główny plac rzymskiej Scarbantii, gdzie wtedy gromadzono się i spacerowano… Na rynku stoi dużo późniejsza Kolumna Świętej Trójcy – barokowy pomnik właściwy bardziej architekturze historycznych miast austriackich. Przy rynku i odchodzących od niego malowniczych, historycznych uliczkach znaleźć można sklepiki z miejscowym rękodziełem, a także dobre ciastkarnie, stylowe kawiarnie i – oczywiście – winiarnie serwujące wino Kekfrankos (najlepszych szukać podobno należy w podwórzach).

Warto odwiedzić tzw. Kozi Kościół ze średniowiecznymi kryptami. Legenda mówi, że pierwszą świątynię ufundował w tym miejscu pasterz kóz, który gdzieś w Alpach Węgierskich znalazł zakopany skarb. Na terenie soprońskiej starówki jest też barokowy dominikański kościół św. Judy Tadeusza i neogotycki Kościół Urszulanek, a także kościół luterański i dwie synagogi – miasto miało dawniej wcale liczną ludność żydowską, eksterminowaną niestety w czasie II wojny światowej. Najstarszy w mieście kościół, gotycki, pod wezwaniem św. Michała, znajduje się w innej części miasta, na Wzgórzu św. Michała.

Miasto ma też secesyjny budynek Teatru Petofiego i kilka zabytkowych kamienic mieszczańskich, zwykle z okresu baroku. W pobliżu jednej z bardziej znanych, tzw. Domu Cezara, funkcjonuje restauracja specjalizująca się nie tylko w lokalnych winach, ale także miejscowych wyrobach wędliniarskich. W Sopron można również zwiedzić Muzeum Farmacji i zabytkową piekarnię, znajdującą się w dzielnicy na Wzgórzu św. Michała. Centrum promocji turystycznej i kulturalnej regionu jest Dom Kultury im. Ferenca Liszta – dobrze zauważalny, funkcjonujący w okazałym, eklektycznym budynku XIX-wiecznym.

Najprzyjemniej, moim zdaniem, jest jednak pospacerować po prostu po zaułkach starego soprońskiego miasta, wciąż jeszcze nie całkiem odnowionego po wojennym bombardowaniu i powojennych zaniedbaniach, ale też nawet w sezonie nie zatłoczonego. Niewątpliwie pełnego swoistego klimatu i malowniczości – czy ogląda się starówkę z dzielnic na wzgórzach, czy też z Wieży Pożarowej patrzy się na dachy Sopronu i Alpy Węgierskie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx