Strona główna Rozmaitości Podróże Tam, gdzie Dunajec ujarzmiono

Tam, gdzie Dunajec ujarzmiono

1
Tam gdzie Dunajec ujarzmiono
fot. Mariusz Polański
REKLAMA

Straszna była powódź 1934 roku, zwłaszcza na terenie dzisiejszej Małopolski. Tysiące kilometrów ziemi pod wodą, zniszczone domy, drogi i mosty. 55 ofiar śmiertelnych. Szczególnie silne opady wystąpiły w dorzeczu Dunajca. Po pięciodniowych ulewnych deszczach spustoszenia były ogromne. Gdy woda opadła, było jasne – nie można dłużej odkładać realizacji projektu budowy zbiornika retencyjnego na Dunajcu. Zdaniem przedwojennych fachowców najlepszym do tego miejscem był górski przełom rzeki pomiędzy cyplem góry Łazy a stromym szczytem Ostrej Góry, czyli we wsi Rożnów. W wyniku spiętrzenia wody powstało Jezioro Rożnowskie, bez którego dziś trudno sobie wyobrazić tę okolicę, zwłaszcza latem, gdy tętni kolorami rowerków i kajaków, a jego lustro błyszczy promieniami słońca.

Jezioro przed zaporą
Jezioro przed zaporą | fot. Mariusz Polański

Rożnów od Tarnowa jest oddalony około 50 kilometrów na południowy zachód. Można tam dojechać przez Zakliczyn i Bartkową lub z drugiej strony – przez Jurków i Czchów. Dziś to przede wszystkim miejscowość turystyczna, przyciągająca wodą, lasami, trasami rowerowymi i szlakami pieszymi, a przede wszystkim spokojem i pięknymi widokami. Toteż właściwie wzdłuż całej linii brzegowej jeziora znajdziemy plaże, ośrodki wypoczynkowe, wypożyczalnie sprzętu wodnego i oczywiście bary czy restauracje. Dojazd do zapory w Rożnowie jest oznakowany. Dotrzemy praktycznie na miejsce. Samochód zostawić można na parkingu i ruszyć nad wodę lub na spacer.

Zapora ogromna

Budowa zapory w Rożnowie była przedsięwzięciem kosztownym i ogromnie ważnym. Toteż opinia publiczna na bieżąco była informowana o postępach prac. W 1937 roku reporter „Światowida” tak pisał: Obecnie rozpoczęto już roboty wiosenne, a w najbliższym czasie zostanie uruchomiona betoniarnia, zbudowana przez firmę amerykańską Almacoa. Betoniarnia ta jest największą w Europie. […] Rama ta jest podporą dla kolejki linowej, dowożącej materjał budowlany i dla lin, dźwigających tzw. transportery taśmowe, którymi doprowadzany jest beton z miejsca fabrykacji do fundamentów. Co chwila rozlegają się detonacje. Skały bowiem rozsadza się dynamitem.

REKLAMA (2)
Przystań rowerków wodnych
Przystań rowerków wodnych | fot. Mariusz Polański

Prace prowadziło przedsiębiorstwo polsko-francuskie. Potrzebnych było ponad półtora tysiąca ludzi. Toteż wybudowano osiedla: dla kadry inżynierskiej i drugie – dla robotników. By przywozić materiały budowlane z kamieniołomu w Marcinkowicach, trzeba było uruchomić kolejkę wąskotorową. Inwestycja była prowadzona już od czterech lat, gdy wybuchła wojna, a teren trafił w ręce hitlerowców. Prace wstrzymano, ale nie na długo. Inżynierowie niemieccy tylko nieznacznie zmienili projekt i już pod koniec listopada zdecydowano o ich wznowieniu. Inwestycja była gotowa w 1941 roku. Napełnianie ogromnego zbiornika rozpoczęto w drugiej połowie roku. Całkowicie został wypełniony wodą dwa lata później, po wiosennych i letnich wezbraniach.

A teraz trochę informacji technicznych. Zapora ma 550 metrów długości, jej szerokość w koronie to 9 metrów, a wysokość wody – 32,5 metra. Stały jej przepływ został wykorzystany do uruchomienia elektrowni, którą wbudowano w środek zapory. Betonowy mur – o szerokości 40 metrów – stoi na fundamencie wpuszczonym w podłoże na głębokość 17 metrów! Samo jezioro ma powierzchnię 1600 hektarów, co wystarcza nie tylko dla rowerków czy kajaków, ale i dla niewielkich statków, które w sezonie pływają pomiędzy Rożnowem a Gródkiem. Rejs to świetna okazja, by zobaczyć Małpią Wyspę, na której kiedyś znajdowały się budowle obronne, a dziś jest tu rezerwat przyrody. Dlatego też nie można tu wchodzić, podobnie zresztą jak na samą zaporę.

Zamek Czarnego Rycerza

W XIII wieku Rożenowie herbu Gryf na stromym zboczu nad Dunajcem wznieśli zamek obronny o wymiarach 44 na 20 metrów. W latach 20. wieku XV stał się on własnością Zawiszy Czarnego z Garbowa. Tak, tego samego, który podczas bitwy pod Grunwaldem w krytycznym momencie uratował królewski sztandar. Walczył z Turkami i Krzyżakami, był dyplomatą bywałym na europejskich dworach oraz „wzorem cnót rycerskich”. Jego syn znany był już jako Jan z Rożnowa. A wnuk tegoż Jana to nie kto inny jak hetman wielki koronny Jan Amor Tarnowski. No i właśnie z tymi ważnymi postaciami związany był Rożnów. A dziś wciąż dowody ich obecności możemy tutaj znaleźć. No to uporządkujmy. Zamek Zawiszy nazywany jest zamkiem górnym. Stoi przy drodze prowadzącej z zapory w kierunku Gródka. Na przestrzeni wieków forteca uwieczniona została przez wielu artystów. Niestety zostały z niej jedynie ruiny. Kilka lat temu pojawiła się nadzieja na odrestaurowanie niezwykłej budowli. Jest to ambicją Fundacji Zamek Zawiszy Czarnego w Rożnowie, która otrzymała właśnie dofinansowanie do planowanych projektów restauracji zamku. Podczas prac archeologicznych udało się już odsłonić fragmenty średniowiecznego bruku, którym był pokryty dziedziniec. Znaleziono także kawałki renesansowych kafli, kilka monet i sporo części glinianych naczyń. Przede wszystkim jednak udało się odzyskać tony kamienia z murów, które mają posłużyć do odbudowy zamku. To już współczesność. Ale jeszcze na chwilę cofnijmy się w czasie.

Zamek górny
Zamek górny | fot. Mariusz Polański

Beluarda Amora

Otóż gdy po latach kamienna budowla przeszła w ręce Jana Amora Tarnowskiego, wybitnego teoretyka wojennej sztuki, ten uznał, że wobec spodziewanych – a było to po bitwie pod Mohaczem – najazdów ze strony Turków należy wybudować nowocześniejsze fortyfikacje. Porzucił więc budowlę na wzgórzu i zdecydował o wzniesieniu tzw. zamku dolnego – obronnej twierdzy wielkiego rodu, opartej na wzorach włoskich. To, co dziś z niego pozostało – czyli renesansowa beluarda – znajduje się w centrum wsi Rożnów (przy drodze prowadzącej do Tropia) w sąsiedztwie klasycystycznego XIX-wiecznego dworu Stadnickich. Budowla z kamienia o 3-metrowej grubości ścianach i metrowej grubości sklepienia miała chronić przed ostrzałem. Do otworów strzelniczych prowadziły drewniane ganki. W narożnikach rzeźby – mężczyzna z głową Turka w dłoniach oraz herb Leliwa. Kurtynowe mury łączyły beluardę z bramą. Wewnątrz postawiono drewniany zamek. Po śmierci hetmana pomysł jednak zarzucono, a nieukończona twierdza zaczęła popadać w ruinę.

Podczas wiosennych i letnich wycieczek warto zajrzeć do Rożnowa. Zarówno dla relaksu i rekreacji, jak i po to, by wyobrazić sobie, jak inaczej kiedyś musiało wyglądać to miejsce i jacy ludzie tu żyli. Warto wybrać się na Dąbrowską Górę – najwyższe wzniesienie nad Jeziorem Rożnowskim i ze szczytu, wznoszącego się 583 metry nad poziom morza, zobaczyć jak pięknie jest wokół.

REKLAMA (3)

ROŻNÓW W LICZBACH

JEZIORO:

  • powierzchnia: 1600 hektarów
  • długość: 22 km
  • maksymalna głębokość 25–30 metrów
  • wysokość lustra wody przy średnim stanie wody: 265 m n. p. m.
  • pojemność całkowita ok. 165 mln metrów sześciennych

ZAPORA:

  • wysokość: 32,5 m
  • długość: 550 m
  • przelewy górne: 7
  • upusty dolne: 5
  • kubatura: 450 000 metrów sześciennych

ELEKTROWNIA:

  • moc osiągalna: 56 MW
  • moc znamionowa: 50 MW
  • roczna produkcja energii elektrycznej: ok. 125 mln kWh
  • spad wody: 29 m
  • przepływ wody: 240 metrów sześciennych na sekundę

# TEMI, Podróże, Rożnów, Tam gdzie Dunajec ujarzmiono, zapora, Jezioro Rożnowskie, zbiornik retencyjny, Łazy, Ostra Góra, Zakliczyn, Bartkowa, Jurków, Czchów, sprzęt wodny, rowerki wodne, statki, Gródek nad Dunajcem, Małpia Wyspa, Zawisza Czarny, Jan z Rożnowa, Jan Amor Tarnowski, Rożen, Dąbrowska Góra, dwór Stadnickich, zamek

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
1
0
Napisz komentarzx