Dlaczego warto karmić piersią?

Karmienie piersia
REKLAMA

Na takiej decyzji zyskują również matki. Karmienie piersią skraca okres krwawienia po porodzie, a więc także ryzyko anemii. Mamy szybciej tracą zbędne kilogramy i łatwiej znoszą trudy macierzyństwa, czerpią z niego więcej radości i satysfakcji. Nie bez znaczenia jest także oszczędność czasu, wygoda i zmniejszenie wydatków. Mleko matki jest zawsze świeże, ciepłe w każdej chwili gotowe do podania dziecku. Oszczędzamy też pieniądze, nie wydajemy ich na mieszanki sztuczne ani akcesoria, konieczne do nakarmienia dziecka.
Dzieci karmione piersią są bardziej odporne i rzadziej chorują. U mam zmniejsza się ryzyko zachorowania na nowotwory piersi, jajnika i osteoporozę. Prócz tego, że pozytywne odczucia rodzące się między matką a dzieckiem kształtują niepowtarzalną więź między nimi, wpływają one także na budowanie dobrych relacji w całej rodzinie. Warto podkreślić, że mleko matki zawiera wszystkie niezbędne składniki odżywcze i substancje bioaktywne, jakich potrzebuje rozwijający się organizm. Zarówno mleko matek maluchów donoszonych, jak i wcześniaków jest dostosowane do potrzeb dzieci na ich etapie rozwoju.
Jeśli maluch był tuż po porodzie przystawiony do piersi, w kolejnych kilkunastu godzinach życia może nie być aktywny, może spać głęboko i wypoczywać po porodzie. Mimo to po około sześciu godzinach warto spróbować przystawić go do piersi. Jeśli nie rozpocznie ssania, kolejną próbę należy podjąć, kiedy tylko wykaże aktywność. Dopiero w drugiej i trzeciej dobie będzie sam okazywał chęć ssania, ale o regularności nie ma co marzyć. Można się spodziewać pobudki co godzinę, a w najlepszym przypadku co trzy godziny. Zdrowy noworodek sam sygnalizuje chęć ssania piersi, co można poznać po tzw. wczesnych oznakach głodu. Należą do nich wzmożone ruchy oczu, otwieranie buzi i wysuwanie języka, a także odwracanie główki i szukanie piersi. Temu zachowaniu może towarzyszyć kwilenie, ssanie rączek, paluszków i pieluszki. Trzeba uważać, by nie przegapić tych sygnałów, bo kolejnym etapem będą tzw. późne oznaki głodu, czyli płacz i odchylanie główki do tyłu. Wtedy dużo trudniej prawidłowo przystawić malucha do piersi. Zdarza się też, że dziecko śpi, a mama odczuwa potrzebę opróżnienia przepełnionych piersi (np. w nawale). Wówczas staramy się delikatnie rozbudzić maluszka i zachęcić go do ssania piersi.

REKLAMA

certyfikowany doradca laktacyjny Centrum Zdrowia Tuchów,
Marta Knapik-Kloch

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments