Iść w stronę słońca

0
152
Arkadiusz Ostręga
fot. Monika Wróblewska www.ekspertfitness.com
REKLAMA

Kiedyś nasi przodkowie spędzali całe dnie pod gołym niebem, czerpiąc energię z naturalnego światła słonecznego. Nawet jeśli dzień był pochmurny, nadal „kąpali się” w znaczących porcjach tysięcy luksów (luks = jednostka natężenia oświetlenia, która wpada do naszych oczu).

Światło dzienne podczas pochmurnej pogody to zwykle ok. 1000 luksów, natomiast dla porównania, w pełnym słońcu pustyni można odnotować go aż 200 razy więcej!

REKLAMA

Dziś spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach aż 87% swojego dobowego czasu. Na zewnątrz statystycznie tylko 2,5 godziny, z czego niestety aż połowę po zmroku. W pomieszczeniach biurowych czy innych miejscach pracy bez okien natężenie światła wynosi ok. 90 luksów, a w domach z oświetleniem sufitowym tylko 50 – to aż dwadzieścia razy mniej niż na dworze przy zachmurzonym niebie i aż 1000 razy mniej niż w piękny słoneczny dzień.

Do czego jest nam potrzebne światło? Jesteśmy tak skonstruowani, że nasz rytm okołodobowy potrzebuje go, by usprawnić nasze normalne zdrowe funkcjonowanie; naukę, pracę, czy zapamiętywanie. Codziennie adaptujemy się do naturalnego cyklu światła i ciemności. Mózg, by móc wykorzystać wszystkie swoje funkcje, potrzebuje światła.

Gdy się budzimy, komórki melanopsynowe, czyli fotoreceptory światła niebieskiego w naszych oczach, wykrywają jasność i wysyłają sygnał do mózgu, żeby zahamował produkcję melatoniny (hormonu ciemności) i włączył wytwarzanie kortyzolu (hormonu reakcji stresowej), który ma za zadanie nas obudzić i szybko uruchomić dzienną produktywność. Oświetlony poranek synchronizuje nasz mózg z czasem dziennym, dzięki czemu kilka godzin później (ok. godziny 10-12), możemy się cieszyć największą efektywnością pracy mózgu w ciągu całego dnia.

Zwiększona ekspozycja na światło poprawia nastrój, a z kolei lepszy nastrój to zwiększona produktywność – tak mówią konkretne badania (1). Jeśli więc szukasz energii i dobrego samopoczucia, zaczerpnij od samego rana dużą porcję jasnego, intensywnego oświetlenia – oczywiście im bardziej naturalnego, tym lepiej.

Gorszy nastrój to większe trudności z podejmowaniem właściwych decyzji, a jedna gorsza decyzja może wpływać na kolejne i tak dalej. Bardzo trudno w biurze, domu, czy innym zamkniętym pomieszczeniu osiągnąć zbliżone warunki do naturalnego oświetlenia nawet w najbardziej pochmurny dzień. Na szczęście zawsze można to zoptymalizować na korzyść zdrowia i zapewnić sobie wcześnie rano solidną dawkę naturalnego światła, np. przebywając na dworze w drodze do szkoły czy pracy – najlepiej pieszo i okrężną drogą, co doda nie tylko energię ze światła, ale także z większej porcji ruchu. Jeśli jedziesz samochodem, komunikacją miejską, staraj się przebywać przy oknie. Podobnie w domu, kiedy zjadasz śniadanie, albo w biurze – jeśli możesz, szukaj możliwości częstego przebywania przy oknie – szczególnie od samego rana i przez pierwszą połowę dnia. Miejmy świadomość, że różnica pomiędzy jasnością światła w słoneczny dzień siedząc tuż przy oknie a kilka metrów w głąb pomieszczenia, może wynosić nawet dziesięciokrotność danej dawki luksów na korzyść siedzenia przy oknie (5000 versus 500 luksów). Nawet najjaśniej świecące, najlepsze żarówki LED, emitują jedynie 1000 luksów.

Do produktywnego działania za dnia potrzebujemy możliwie jak największej ilości światła, natomiast późniejszym wieczorem, ok. 1-2 godziny przed zaśnięciem (i oczywiście w nocy) jak najmniej, szczególnie światła niebieskiego. Czym jest światło niebieskie i jak wpływa na nasze zdrowie podczas ekspozycji na nie bezpośrednio przed położeniem się do łóżka, przeczytasz wkrótce w kolejnych wydaniach TEMI.

Pamiętajmy, że małe zmiany powtarzane regularnie, prowadzą do wielkich rezultatów.

T.Partonen, J.Lonnqvist, Bright Light Improves Vitality and Alleviates Distress in Healthly People, „Journal of Affective Disorders” 57/2000, 55-61

Arkadiusz Ostręga – trener zdrowia, specjalizujący się w budowaniu nawyków o charakterze psychofizycznym; ruchu, oddychania, snu, odżywiania oraz kontroli zmęczenia i stresu. Prowadzący warsztaty dla szkół, firm, a także zajęcia indywidualnie.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o