Jak prawidłowo siedzieć na sedesie?

0
113
ubikacja
fot. Kamila Bachula
REKLAMA

Kolejny tekst o tym, aby pozwolić sobie zrozumieć swoje ciało, tym razem dotyczy załatwiania naszej podstawowej potrzeby fizjologicznej, tzw. numer dwa. Wszyscy to robimy, nawet modelki, gwiazdy i celebryci, bez wyjątków. Skoro to podstawowa potrzeba fizjologiczna naszego organizmu, to temat powinien być wyłożony na stół, ponieważ siadanie na tronie zwyczajnie nam nie służy…

Aby zrozumieć istotę problematycznej pozycji siedzącej na sedesie, należy się zapoznać z anatomią człowieka. Otóż końcowy odcinek jelita grubego jest owinięty mięśniem, który ma na celu zaciskanie się w pozycji stojącej i siedzącej, aby zatrzymać stolec wtedy, kiedy jest to potrzebne. Oczywiście w tym procesie pomagają mu również nasze zwieracze. Jednak kiedy przychodzi ten moment, w którym czujemy potrzebę numer dwa, naturalnym wydaje się wygodne ułożenie, aby spokojnie oczyścić jelita. Zanim pojawiły się sedesy, ludzie załatwiali się kucając i to jest właśnie najlepsze ułożenie ciała, które pozwala rozluźnić mięsień owinięty wokół naszego jelita grubego. My natomiast chcąc być bardziej ucywilizowanymi istotami, zasiadamy na tronie, co powoduje brak rozluźnienia mięśnia, a przez to jelito zamiast się wyprostować, jest zagięte. Nasze ciało w tej pozycji nie jest przygotowane do swobodnego oczyszczenia.

REKLAMA

Sedes przyczyną hemoroidów?

Czując parcie spinamy się, aby wypchnąć resztki z naszych jelit zwiększając tym samym ciśnienie w naczyniach krwionośnych. Zgięte jelito, siłą rzeczy, blokuje drogę naszym resztkom, ale my usilnie przemy. Rezultatem wieloletniej walki z naszym ciałem w ten sposób są hemoroidy i uchyłki jelitowe. Te choroby występują niemal wyłącznie w krajach, w których królują sedesy. To powinno nam dać do myślenia.

Pamiętam doskonale swoje zdziwienie, kiedy w Albanii pierwszy raz spotkałam się z dziurą w podłodze w toalecie. Okazuje się, że załatwianie potrzeby numer dwa w pozycji kucającej jest szybsze, lżejsze i pełniejsze. Są na to nawet badania z pomiarem czasu i opisem uczucia komfortu po wypróżnieniu, które jednoznacznie przemawiają za załatwianiem się w kuckach. Wszelkie szczegóły znajdziecie w książce “Historia Wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała” Giulia Enders.

To jak to zrobić, żeby sobie nie szkodzić?

Wyrzucić sedes czy załatwiać się w lesie? Otóż wystarczy podłożyć sobie pod nogi niski taboret lub miednicę dnem do góry tak, aby oprzeć swoje nogi wyżej, i pochylić się do przodu. W ten sposób uzyskamy pełne otwarcie jelita przy wypróżnieniu i więcej czasu na inne frajdy, które czekają na nas poza królestwem sedesu. Uwierzcie mi – wiem co mówię, bo praktykuję.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o