Pasożyty – chrońmy się przed nimi z głową

0
60
Zdrowa Brzózka - Pasożyty

W ostatnim wydaniu tygodnika TEMI opisałam, w jaki sposób pasożyty, tak małe stworzenia, mogą wpływać na zachowanie i zdrowie człowieka. Pasożyt ma to do siebie, że zabiera, a jedyną wartością, jaką od niego otrzymujemy to „ćwiczenia” dla naszego układu odpornościowego. Zupełnie inaczej jest z pożytecznymi bakteriami jelitowymi, które w podziękowaniu za użyczenie im miejsca zamieszkania, produkują dla nas bardzo korzystne związki wspomagające wiele procesów organizmu. Aby ułatwić im pracę, musimy się pozbyć niechcianych toksycznych lokatorów.

Nauka po raz pierwszy oficjalnie przyjęła do wiadomości istnienie bakterii, kiedy to w 1882 roku Robert Koch odkrył bakterię wywołującą gruźlicę. Niestety, to wydarzenie narzuciło jednocześnie ideę, że bakterie generalnie są niebezpieczne i to one powodują choroby. Zaczęto wdrażać zasady higieny, które z czasem przeobraziły się w manię sterylności, zupełnie niepotrzebnie, bo jak wiemy, nie wszystkie bakterie są złe. Badania prowadzone nad światem mikrobów są w zasadzie w powijakach. Jeszcze długa droga przed nami, aby dokładnie poznać ich świat, ale jedno jest pewne, że bez nich nie byłoby życia na Ziemi.

Nasza obsesja na punkcie czystości to jeden z wielu czynników powodujących dzisiejsze cywilizacyjne choroby. Giulia Enders, autorka książki „Historia wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała” informuje, że: im wyższe standardy higieniczne obowiązujące w danym kraju, tym częściej występujące alergie i choroby autoimmunologiczne. Jednocześnie liczba infekcji w tych krajach wcale zauważalnie się nie zmniejszyła.

Rozsądna higiena

Potrzebna jest nam rozsądna dbałość o higienę, ponieważ każdy kontakt z wrogimi bakteriami to doskonały trening dla naszego układu odpornościowego, dlatego nie możemy wybijać wszystkich zarazków „jak leci”. Aby chorobotwórcze bakterie i pasożyty mogły się rozmnożyć do zagrażających nam ilości, potrzebują ku temu odpowiednich warunków, czyli ciepłego i wilgotnego miejsca oraz pokarmu. Dlatego np. ciągle wilgotna gąbka do mycia naczyń czy kuchenna ścierka to wymarzone siedlisko dla bakterii.

Pasożyty bytujące w naszym ciele w dzisiejszych czasach mają warunki jak w raju, ponieważ jemy byle jak, nie dbamy o życie zgodne z przyrodą i jej zasadami, leczymy katar antybiotykami… Te wszystkie bezmyślne działania osłabiają nasz system odpornościowy, a jednocześnie wzmacniają pasożyty, które coraz bardziej zatruwają nas swoimi toksynami. Musimy przerwać to błędne koło, uwolnić się i odzyskać siły witalne, aby pełną parą cieszyć się życiem!

Pierwszym krokiem jest zmiana diety. Wiadomo, że najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, ale potem pójdzie już z górki. Kiedy uwolnimy ciało od przetworzonego pokarmu, który zamiast odżywiać, osłabia i obciąża nasz organizm, a wprowadzimy do diety prawdziwe odżywcze jedzenie, rozpoczynamy w ten sposób walkę z pasożytami. Musimy wzmocnić i odżywić nasze ciało, jednocześnie eliminując z diety to, co pasożyty lubią najbardziej, czyli rafinowany cukier. Konieczne jest również zrezygnowanie z mleka i jego przetworów oraz zbóż glutenowych.

Woda będzie naszym sprzymierzeńcem w walce z pasożytami, ponieważ to ona oczyszcza nasze ciało z wszelkich toksyn. Dlaczego woda to tak istotny element? Ponieważ nasze ciało składa się w 70% z wody i to jej świeże zapasy odpowiadają za wszelkie regulacje oczyszczające nasze ciało.

Detoks to kolejny krok, zatem przyda się umiejętne korzystanie z sauny albo ciepłe kąpiele w zaciszu domowym. Aby wspomóc detoks ciała dodajmy do wanny ciepłej wody jedną szklankę magnezowej soli epsom lub sody oczyszczonej, albo octu jabłkowego. Podczas korzystania z sauny lub kąpieli pamiętajmy o uzupełnianiu wody, którą tracimy wraz z potem.

Ruch to zdrowie i każdy to wie, ale nie każdy wciela tę zasadę w życie. Każda forma ruchu się sprawdzi, ale ja gorąco zachęcam do praktykowania jogi, która uczy świadomości ciała, a tej tak bardzo nam brakuje. Wbrew pozorom joga też potrafi wycisnąć z nas siódme poty, co również wspomaga detoks organizmu.

Kuracje oczyszczające naturalnymi suplementami, takimi jak berberyna, wyciągi z ziół np. Para Farm, wyciąg z czarnego orzecha, nalewki np. z ziół szwedzkich powinniśmy przeprowadzać przynajmniej raz w roku, a osoby często podróżujące po świecie nawet częściej.

Odbudowanie prawidłowej flory bakteryjnej jelit to najważniejszy krok zaraz po zastosowaniu kuracji oczyszczających. Przydadzą się w tym celu domowe kiszonki oraz dobrej jakości probiotyki.

Sen i regeneracja to oczywiste działania w celu wzmocnienia organizmu, ale niestety bardzo przez nas zaniedbywane.

Jesteśmy tym, co myślimy i czujemy, dlatego warto popracować nad sobą, aby nosić w sercu dobro i optymizm, jakie z pewnością pomogą przegonić pasożyty z naszego ciała. Myśli i uczucia to nic innego jak wibracje, które nie są obojętne dla naszego zdrowia. Środowisko medyczne coraz częściej już o tym mówi.

Aby uchronić się przed chorobotwórczymi pasożytami i bakteriami oprócz zadbania o siebie, musimy zadbać również o higienę w naszym domu podczas przygotowywania posiłków i nie tylko. Z moich wcześniejszych tekstów na pewno już wiecie, że zachowanie czystości w domu bez toksycznych środków jest możliwe. Naturalne środki, takie jak ocet, soda, kwasek, orzechy piorące i olejki eteryczne w zupełności wystarczają, a dodatkowo odciążają nasze portfele.

Istnieje kilka podstawowych i bardzo prostych metod racjonalnego zachowania higieny:

– Rozcieńczanie, czyli nic innego jak mycie czy płukanie wodą. Myjemy ręce przed posiłkiem, myjemy owoce i warzywa, płuczemy mięso, myjemy zlew i inne powierzchnie, na których przygotowujemy posiłki. Warto pamiętać, aby deski i noże, które miały kontakt z surowym mięsem, podczas gotowania były używane osobno. Krojenie surowych warzyw do sałatki na desce, na której przed chwilą kroiliśmy mięso to kiepski pomysł. Rozcieńczaniem jest też wietrzenie pomieszczeń.

– Suszenie, ponieważ na suchych powierzchniach bakterie nie mogą się rozwijać. Osuszanie powierzchni i narzędzi do pracy w kuchni to jedno, ale suszymy też przecież żywność, aby wydłużyć jej termin przydatności (owoce, warzywa, mięso).

Niska i wysoka temperatura mają bardzo praktyczne zastosowanie w kuchni. Lodówka, w której powinno być nie więcej jak 5oC pomaga zachować świeżość wielu produktów spożywczych, a zamrażalnik jeszcze dłużej. Z kolei wszelka obróbka termiczna żywności również redukuje ilość ewentualnych szkodliwych bakterii. Warto też prać kuchenne ścierki, ręczniki i bieliznę powyżej 60oC. Przyroda ma także swój własny program czyszczący z bakterii w celu zachowania równowagi, który zachodzi podczas mroźnych zim.

– Czyszczenie, czyli usuwanie brudu, którym są resztki z jedzenia, kurz itd., czyli to co może być pożywką dla bakterii. Do czyszczenia z reguły używamy wody i różnych preparatów. Zachęcam do stosowania tych naturalnych i bezpiecznych, czyli sody, octu, czy kwasku cytrynowego.

Umiar i systematyczność w podejmowanych działaniach to chyba słowa klucze w kontekście walki z pasożytami, ale też ogólnie dla zachowania równowagi organizmu. Chodzi tu o tak zwany złoty środek, do którego naprawdę warto dążyć, bo taki wysiłek zwyczajnie się opłaca. Podczas walki z pasożytami przyda się także uwaga, ponieważ to obserwacja naszego ciała i samopoczucia pomoże nam w podejmowaniu dalszych kroków.

Na koniec zastanówmy się jeszcze przez chwilę, czy sposób w jaki żyjemy jest współpracą z przyrodą, czy tylko wykorzystywaniem jej zasobów. Kim jesteśmy dla Matki Natury? Dobroczynną i pożyteczną bakterią czy toksycznym pasożytem, który tylko bierze i pozostawia po sobie jedynie toksyny? Pamiętajmy, że zawsze mamy wybór.

Zapraszam Cię do zapoznania się z moim blogiem Zdrowa Brzózka, gdzie znajdziesz jeszcze więcej informacji na temat świadomego podejścia do zdrowia.
https://www.zdrowabrzozka.pl/

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o