Skóra to mapa naszego zdrowia

0
409
Skóra
REKLAMA

Skóra to nasza zewnętrzna ochronna powłoka o wielu zadziwiających funkcjach. Gołym okiem nie jesteśmy w stanie ujrzeć, z jak wielu różnych komórek i tkanek się składa. Kiedy poznamy jej właściwości i potrzeby, obserwacja zmian na skórze może się stać dla nas swoistą mapą obrazującą stan naszego zdrowia.
Nie bez powodu skóra człowieka robi się sucha, kiedy w organizmie brakuje wody. Wszelkie egzemy, krostki, liszaje, kurzajki, przebarwienia, czy zmiany natłuszczenia to bezcenna informacja od skóry o tym, co dzieje się wewnątrz organizmu. Włosy i paznokcie to twory skóry, których kondycja również wiele nam powie o niedoborach i zaburzeniach narządów wewnętrznych. Aby zrozumieć i docenić swoje ciało, posłuchajmy tych informacji.

REKLAMA

Niezwykła rola zwykłej skóry
Na co dzień nie zauważamy, ile ten narząd dla nas robi i jak dużo pracy w to wkłada. Nasza uwaga skupia się na skórze, kiedy przykładowo zranimy się nożem podczas gotowania lub dostaniemy gęsiej skórki z zimna. Gdyby nie skóra i jej rozmaite receptory, nie moglibyśmy odczuwać różnic temperatury, ale też nie odczuwalibyśmy tej błogiej przyjemności, kiedy ktoś bliski szczerze przytula nas na powitanie. Gdyby nie skóra, nie moglibyśmy wytwarzać swojej własnej witaminy D, ale też bez opamiętania siedzielibyśmy na słońcu, które w zbyt dużych dawkach nie jest dla nas bezpieczne. To właśnie skóra w piękny i namacalny sposób obrazuje nam niezwykłą moc samouzdrowiania naszego organizmu, w którą wszyscy zostaliśmy wyposażeni. Doskonałym tego przykładem jest gojące się skaleczenie.
W skład skóry wchodzą gruczoły potowe, które regulują temperaturę naszego ciała w upalne dni, ale też oczyszczają ciało z toksyn. Oprócz funkcji wydzielniczej, skóra pełni również funkcję wchłaniania niektórych związków. O ile są to związki dla nas bezpieczne i potrzebne jak minerały i witaminy, to jest to dla nas bardzo dobra informacja. Gorzej jeśli weźmiemy pod uwagę to, z czego składają się nasze kosmetyki, których używamy każdego dnia, nawet kilka razy dziennie. Kosmetyki i chemia czyszcząca nie są obojętne dla naszego zdrowia i musimy być tego świadomi. Traktowanie skóry toksynami pochodzącymi z tych produktów jest równie niebezpieczne, co regularne spożywanie przetworzonego jedzenia, dlatego zachęcam wszystkich do korzystania z naturalnych zamienników.
Chcąc zachować zdrowie, musimy świadomie przyglądać się wszystkiemu co nas otacza, aby umiejętnie zredukować toksyny obecne w naszym codziennym życiu. Jest to dobra inwestycja w zdrowie nasze i naszych bliskich, dlatego tam gdzie mamy coś do powiedzenia, działajmy, pomimo tego, że efekty tych działań może nie będą od razu widoczne.

Domowe sposoby na naturalne kosmetyki
Kiedy już to sobie uświadomimy, zaplanujmy nasze działania, a wtedy miło się zaskoczymy, że zrezygnowanie z wygodnych, bo gotowych produktów dostępnych w sklepach, nie musi wiązać się z wielkimi wyrzeczeniami i stratą czasu. Zmiany możemy wprowadzać etapami. Wystarczy zacząć od tak prostej rzeczy jak zmiana perfumowanego mydła, czy żelu pod prysznic, na najzwyklejsze mydło szare o jak najprostszym składzie. Potem możemy wymienić balsam do ciała na olej kokosowy lub inny naturalny olej roślinny, przykładowo z orzechów macadamia, avocado, czy masło shea. Zamiast maseczek i odżywek przygotujmy owocowo-warzywne papki, które możemy dodatkowo połączyć z naturalnymi olejami, wywarem z siemienia lnianego lub surowym jajkiem. I tak krok po kroku, aż większość środków codziennego użytku będzie naturalnym produktem bez zbędnych toksyn. Nasza skóra i cały organizm na pewno będą nam za to wdzięczne. Pamiętajmy, że najlepszym kosmetykiem będzie taki produkt, który możemy zjeść.
Wydaje mi się, że dopiero wtedy, gdy uda nam się zejść z większości toksycznych środków kosmetycznych, które zakłócają normalne funkcjonowanie skóry, możemy zacząć odczytywać jej sygnały o stanie naszego zdrowia. To bardzo rozległa wiedza, zatem dobrze jest skorzystać z porad doświadczonego fachowca z medycyny funkcjonalnej. Jednak kilka przykładowych interpretacji zaburzeń skóry na pewno jest nam znane:
– sucha skóra może świadczyć o tym, że pijemy za mało wody, albo nasza tarczyca źle pracuje;
– zbyt tłusta cera może być efektem zaburzeń hormonalnych;
– egzemy typu łuszczyca to informacja o istniejącym konflikcie autoagresji organizmu, ale może to być również efekt złego trawienia białka;
– trądzik może świadczyć o zaburzeniach flory bakteryjnej jelit;
– kurzajki, które nawracają, mogą mówić o tym, że nasz organizm atakują jakieś pasożyty;
– liszaje mogą sugerować grzybicę.

Jeśli rozpoznamy dokładnie objawy pojawiające się na skórze, możemy zdiagnozować większość schorzeń organizmu. Przykładowe choroby oraz widoczne oznaki zewnętrzne na naszej skórze przedstawia profesor Michał Tombak w swojej książce „Droga do zdrowia” wydanie 2018 na stronie 56.
Podane w tabeli obok informacje to tylko możliwa interpretacja przykładowych schorzeń. Nie diagnozujmy się sami na podstawie takich danych. Diagnoza naszych schorzeń wymaga zawsze konsultacji z lekarzem specjalistą.
Smutna prawda jest taka, że nawet ubrania są nafaszerowane toksynami, które siłą rzeczy każdego dnia przenikają do wnętrza naszego organizmu przez skórę. Być może jakimś rozwiązaniem są ubrania z tzw. ciuszka, które są już sprane i przez to na pewno mniej toksyczne. Ktoś mógłby teraz pomyśleć, że to kompletna przesada i wyolbrzymianie problemu, żeby zwracać uwagę na wszystko, co nas otacza i doszukiwać się szkodliwości ubieranych skarpetek. Owszem, jeśli nie ma się pomysłu na to, jak rozsądnie zredukować toksyny w swoim otoczeniu, to takie myślenie jest jedynym swego rodzaju usprawiedliwieniem braku naszego działania. Najprościej jest powiedzieć, że to przesada i że nie ma się czasu na tak mało ważne tematy.

Zapraszam Cię do zapoznania się z moim blogiem Zdrowa Brzózka, gdzie znajdziesz jeszcze więcej informacji na temat świadomego podejścia do zdrowia.
https://www.zdrowabrzozka.pl/

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o