REKLAMA

Przeszłość nie istnieje, przyszłość także. Dlaczego zatem zamartwiamy się tym, co już dawno nie ma dla nas znaczenia oraz tym, co prawdopodobnie nigdy się nie wydarzy? Co przeszkadza nam w osiąganiu upragnionego szczęścia? Co nas ograbia z energii, niszczy psychicznie i fizycznie, co skraca nam życie? Przyjrzyjmy się z bliska kilku negatywnym nawykom myślowym, a następnie rozprawmy się z nimi – mam nadzieję, że znajdziecie tu dla siebie rozwiązanie.

Pesymizm. To, że „zaraz coś złego się wydarzy” – to u pesymistów norma. Permanentne zakładanie najbardziej złego scenariusza, każdego dnia, a nawet niemal w każdej chwili, stanowi wg badań czynnik ryzyka zdrowotnego. Eksperymenty naukowe mówią, że u pesymistów szybciej rozwijają się choroby i niestety umierają młodziej – to między innymi wynik krótszych telomerów (końcówek chromosomów w każdej komórce naszego organizmu) niż u optymistów, czy realistów.
Błądzący umysł to antyteza uważności, czyli życia w stanie obecności. Badania przeprowadzone za pomocą aplikacji na iPhone’a wykazały, że osoby błądzące myślami, nie są tak szczęśliwe, jak osoby angażujące się w bieżące czynności. Naukowcy wykazali, że błądzący umysł to nieszczęśliwy umysł. Zwłaszcza negatywne błądzenie doprowadza do smutku w kolejnych momentach życia. Połowę dnia spędzamy na myśleniu o czymś innym niż to, co aktualnie robimy – aż 30% ludzi błądzi myślami podczas seksu, zajęć sportowych czy rozmów z innymi ludźmi!
Ruminacja to czynność nieustannego rozpamiętywania własnych problemów. Wciąga w wir negatywnych i autokratycznych myśli. Ruminacja wpływa znacząco na pogorszenie samopoczucia i zdolność do rozwiązywania codziennych problemów. O ile konstruktywna autorefleksja dodaje sił do pokonywania trudności, ruminacja odwrotnie – pozbawia sił do wszelkiego działania.

REKLAMA

Do powyższych przeszkód dodajmy cyniczną wrogość, czyli utratę zaufania do ludzi, którzy wg Ciebie „chcą Ci coś zabrać”, np. czas, pieniądze czy energię itp., a także tłumienie myśli, czyli odsunięcie od siebie niechcianych myśli i uczuć.
Rozpoznajesz siebie w powyższych przykładach? Jeśli tak, to pewnie pojawia Ci się pytanie: jak sobie pomóc i poczuć sens w tym, co aktualnie przeżywamy i do czego w życiu dążymy?
Myśl elastycznie! Po pierwsze zacznij od tego, by się w żaden sposób nie obwiniać, że któryś z negatywnych wzorców myślowych Cię akurat dotyczy – to nieskuteczne. Myślenie elastyczne to innowacyjny model terapii opartej o akceptację i uważność, co nie zmieni Twoich myśli, tylko nastawienie wobec nich.

Ogranicz wpływ negatywnych myśli, które są zautomatyzowane, zwykle wyolbrzymione i przejmujące nad Tobą kontrolę. Codzienne czynności, które wspierają świadomość myśli, to głównie techniki medytacyjne – mindfulness oraz ćwiczenia umysł-ciało. Średnio i długodystansowe bieganie, pływanie czy inne kilkunasto/kilkudziesięciominutowe aktywności fizyczne, a tak właściwie psychofizyczne, to świetny sposób na orientację i zakotwiczenie się w teraźniejszości. Zauważasz konkretnych ludzi, szczegóły natury, czy rytm uderzania stóp o podłoże. Systematyczna aktywność o charakterze psyche-ciało sprzyja ograniczeniu negatywnych myśli oraz pozwala szybciej się od nich uwolnić. Codziennie przez nasze głowy przechodzi ok. 65 tysięcy myśli, nie kontrolujemy ich powstawania. Pojawiają się bez względu na to, co robimy. Jeśli wytrenujesz ich obecność, zauważysz, że 90% Twoich myśli to przypomnienia myśli wcześniejszych.
Nie musisz wierzyć we wszystko, co podpowiada Ci mózg! Pewnikiem jest jednak, że nasze myśli nieustannie się zmieniają w oparciu o bieżące czynniki zewnętrzne (otoczenie) i wewnętrzne (naszą fizjologię). Gdy w najbliższym czasie niechciane myśli będą biegały Ci po głowie, zastosuj taką radę: zamknij oczy, oddychaj miarowo przez nos i skup się właśnie na oddechu. Kiedy przyjdą myśli, wyobraź sobie, że jesteś tylko ich obserwatorem, jak przychodzą i odchodzą. Znów skoncentruj uwagę na oddechu, jak naturalne jest wdychanie i wydychanie powietrza.
Gdy będziesz regularnie trenował wg powyższego schematu, myśli, które Cię rozpraszają, wyciszą się, a Ty osiągniesz więcej obecności umysłu. Byłoby wspaniale, gdybyś miał okazję na dłuższe ćwiczenia medytacji mindfulness, co dałoby Ci jeszcze więcej umiejętności kontrolowania umysłu.

Arkadiusz Ostręga – trener zdrowia, specjalizujący się w budowaniu nawyków o charakterze psychofizycznym; ruchu, oddychania, snu, rytmu dobowego, odżywiania i kontroli stresu.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o