Dobry sezon, choć z kontuzją

0
47
REKLAMA

Rok 2012 był drugim sezonem startów 22‑latka w niemieckim pucharze motocyklowym Yamaha R6 – Dunlop Cup, w którym wszyscy uczestnicy ścigają się, korzystając z identycznych maszyn i opon, a liczą się przede wszystkim umiejętności kierowcy.
Swój wyścigowy debiut Kosiniak zakończył rok temu na szesnastej pozycji w klasyfikacji generalnej, pięć z ośmiu wyścigów kończąc w punktowanej piętnastce. W pierwszych trzech wyścigach tego sezonu finiszował w pierwszej dziesiątce, zaczynając od szóstego miejsca na torze Lausitzring i liczył na utrzymanie się w dziesiątce klasyfikacji generalnej. Niestety, podczas szóstej z ośmiu rund jego plany pokrzyżowała zbiorowa kraksa na torze Schleiz i kontuzja obojczyka, z powodu której młody motocyklista musiał opuścić dwa ostatnie wyścigi. Ostateczne Patryka sklasyfikowano na czternastym miejscu w klasyfikacji generalnej – w stawce blisko czterdziestu zawodników z kilkunastu państw, ale do dwunastego zawodnika w tabeli tarnowianinowi zabrakło jedynie jednego punktu.
Mimo kontuzji Kosiniak planuje wrócić w przyszłym roku do pucharu R6 i liczy, że zebrane w tym sezonie doświadczenia zaprocentują, pozwalając tarnowianinowi na regularną walkę o czołowe pozycje. Jednocześnie zawodnik przygląda się postępom innych, dla których starty w pucharze Yamahy były początkiem imponującej, międzynarodowej kariery.
– W przyszłym roku planuję kontynuację startów w pucharze R6 i pracuję obecnie nad pozyskaniem sponsorów. Ten sezon potwierdził, że wiele się nauczyłem, szczególnie jeśli chodzi o wyczucie motocykla i opon. Nie zaliczyłem w tym roku ani jednej wywrotki na suchym torze, ponieważ dobrze wyczułem limity i mogłem balansować na ich krawędzi dużo bardziej komfortowo – mówi Patryk Kosiniak.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o