Gładysz wiceliderem

REKLAMA

Podczas kwalifikacji Adam Gładysz w siódmej minucie zanotował swój najlepszy czas i znalazł się na pierwszym miejscu. Dopiero dziesięć minut później jego rezultat został pobity przez lidera pucharu Olę Nilssona. Kilka minut przed zakończeniem czasówki tarnowianina zdołał pokonać jeszcze gościnnie startujący Nicola Larini. Ostatecznie Gładysz wywalczył trzecią lokatę startową. O tym, jak zacięta była walka i jak wyrównany jest poziom zawodników, świadczy fakt, iż czasy pierwszego i dwudziestego pierwszego kierowcy dzieliła niespełna sekunda.
Wyścig rozpoczął się w dużym upale i pełnym słońcu. Ola Nilsson utrzymał prowadzenie od startu do mety, a za jego plecami działo się bardzo dużo. Zaraz po starcie jeszcze przed ciasnym pierwszym zakrętem Adam Gładysz wyprzedził gościnnie startującego, byłego kierowcę Formuły 1, Nicola Lariniego i przebił się na drugą pozycję. Pierwsza trójka – Nilsson, Gładysz i Larini – walczyła nieprzerwanie do samej mety. Adam Gładysz atakował, zanotował najlepszy czas okrążenia w całym wyścigu, nie zdołał jednak wyprzedzić Szweda, gdyż na kolejnym okrążeniu wyścig został przerwany po poważnym zderzeniu dwóch samochodów.
Adam Gładysz ukończył wyścig jako drugi, umocnił swoją drugą pozycję w klasyfikacji generalnej. – Prawdopodobnie to był najlepszy występ w historii moich startów Scirocco R‑Cup. Przez cały czas jechałem tuż za Olą Nilssonem i chyba tylko przez dwa okrążenia jego przewaga nade mną wyniosła więcej niż sekundę. Szkoda, że nie pokonaliśmy pełnego dystansu, bowiem po zjechaniu do boksu safety cara ponownie ruszyłem do ataku i była szansa na wyprzedzenie Szweda. Cóż, tak się nie stało, ale mimo to jestem niezmiernie szczęśliwy. Najważniejsze, że umocniłem się na pozycji wicelidera Scirocco R‑Cup i mam nadzieję podtrzymać tę passę również w dalszej części sezonu – mówił po wyścigu A. Gładysz.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o