Metalowi „stuknęło” 90 lat!

0
126
metal01
REKLAMA

Wszystko zaczęło się jesienią 1921 roku. Właśnie wtedy zawiązał się komitet organizacyjny nowego klubu, w skład którego weszli pracownicy istniejących od kilku lat Warsztatów Kolejowych. Z nimi to, a następnie z ich następcą‑ Zakładami Mechanicznymi – klub związał swoje losy na dobre i na złe. W styczniu 1922 roku tarnowskie starostwo zatwierdziło statut klubu i od tego momentu możemy mówić o jego narodzinach. Mija właśnie „okrągłe” 90 lat od tych wydarzeń.
Nazwę Metal zaproponował jeden z członków komitetu założycielskiego – Walerian Palichleb, można więc napisać, że został ojcem chrzestnym nowego klubu. Pierwszym prezesem wybrano Józefa Bylicę. Początki, jak to zwykle bywa, nie należały do łatwych, tym bardziej że zbiegły się z pierwszymi, trudnymi pod względem politycznym i gospodarczym latami odrodzonej Rzeczypospolitej. Ale jakby na przekór trudnościom sportowi zapaleńcy potrafili tworzyć przysłowiowe „coś z niczego”. Już w założycielskim roku piłkarze kopali na prowizorycznym boisku nad Białą, trzy lata później doczekali si stadionu z prawdziwego zdarzenia przy ulicy Warsztatowej, z czasem zaczęły powstawać kolejne sekcje: w klubie trenowali lekkoatleci, kręglarze, siatkarze, gimnastycy, bokserzy, kolarze, a świadectwem operatywności działaczy stało się powierzenie im w 1935 roku organizacji kolarskich Górskich Mistrzostw Polski na trasie Tarnów‑Krynica.
Okres powojenny, szczególnie lata 50., to rozkwit klubu. Zaczął on działać już pod innym szyldem, bo patronem, w miejsce Warsztatów Kolejowych, zostały Zakłady Mechaniczne. Wznowiły działalność sekcje istniejące w okresie międzywojennym, założono także kilka nowych: kajakarską, narciarską, szachową, tenisa stołowego, a także hokeja na lodzie. Pojawiły się też pierwsze znaczące sukcesy, których najwięcej przysporzyła klubowi sekcja bokserska

REKLAMA

Z Metalem swoje losy na różnym etapie sportowej przygody związało kilku sportowców wybitnych. Zdzisław Nowak był członkiem pierwszej drużyny piłkarskiej. Później zajął się z powodzeniem lekkoatletyką. Jako zawodnik AZS Kraków był reprezentantem Polski, m.in. na Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie i Akademickich Mistrzostwach Świata w Paryżu w 1928 roku. Zdobywał medale mistrzostw kraju w swojej koronnej konkurencji – skoku w dal, ale także w skoku wzwyż i sztafecie sprinterskiej.
Dwukrotną olimpijką – w Melbourne w 1956 roku oraz cztery lata później w Rzymie – była lekkoatletka specjalizująca się w skoku w dal, Maria Kusion‑Pokorny. W 1958 roku w Sztokholmie zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy, była medalistką Uniwersjady.
Kilka lat młodszy bokser Stanisław Żydaczek nie był z kolei wychowankiem Metalu. Z rodzinnego Janowa Lwowskiego dotarł do Tarnowa przez Gorzów Wielkopolski i Stalową Wolę, ale z miastem związał swoje niemal całe dorosłe życie z krótką przerwą na starty w warszawskiej Legii w okresie służby wojskowej. Był Żydaczek nie tylko dwukrotnym medalistą mistrzostw kraju, ale członkiem najlepszej ekipy w dziejach polskiego boksu, prowadzonej przez legendarnego trenera „Papę” Feliksa Stamma. Walczył w meczach międzypaństwowych, krzyżując rękawice z najsłynniejszymi rywalami z innych państw, medalistami igrzysk olimpijskich i mistrzostw Europy. Do dziś pozostaje symbolem niegdysiejszej siły tarnowskiego boksumetal01.
Kazimierz Sokołowski, kolejny bohater naszej opowieści‑ lwowiak, po wojnie osiedlił się w Tarnowie. Sokołowski był hokeistą‑ jednym z najlepszych w Polsce w okresie międzywojennym. Grał między innymi na dwóch olimpiadach: w Lake Placide w 1932 roku oraz w Ga‑Pa w 1936, a także na mistrzostwach świata. Kiedy w 1952 roku zapadła decyzja o założeniu w „Metalu” sekcji hokeja na lodzie, Sokołowski nie dał się długo prosić i został jej trenerem. Szkoda jedynie, że żywot tej sekcji był bardzo krótki.
Kolejny as w talii historii klubu to piłkarz Stanisław Gonet. Trafił na boisko w 1957 roku jako ośmioletni dzieciak i przez dziesięć lat w drużynach młodzieżowych Metalu podnosił swoje bramkarskie umiejętności. Potem sięgnęła po niego krakowska Wisła. Gonet wystąpił w prawie 250 oficjalnych meczach „Białej gwiazdy” w ekstraklasie, Pucharze Polski, a także w europejskich pucharach. W 1978 roku zdobył z zespołem mistrzostwo Polski. Uważany jest za jednego z najlepszych bramkarzy w bogatego przecież w sukcesy podwawelskiego futbolu.

 

Jubileuszowy rok Metal wita w bardzo ciężkiej sytuacji. Przypomina pacjenta, którego od dłuższego czasu tylko ogromny wysiłek lekarzy podtrzymuje przy życiu. Z klubu wielosekcyjnego pozostała jedynie piłka nożna. Seniorzy grają w A klasie, są jeszcze zespoły juniorów i trampkarzy. – Jakoś trwamy, ale nie wiem jak długo” – przyznaje tarnowski przedsiębiorca Tomasz Gawron, sponsor i prezes klubu od 10 lat. – Ciągle borykamy się z problemami finansowymi. Próbuję to jakoś łatać, otrzymujemy dotacje od miasta, ale jest ona bardzo niewielka – w zeszłym roku dostaliśmy 16 tysięcy złotych. Przykro, że jubileusz obchodzimy w takim kiepskim nastroju, ale taka jest od dawna nasza sytuacja, takie są realia. O uroczystościach jubileuszowych na razie nie myślimy, może coś zorganizujemy, ale najwcześniej w drugiej połowie roku.
Historia zatoczyła koło. Metal zaczynał od piłki nożnej i po 90 latach tylko przy piłce nożnej pozostał. Warto przypomnieć, że z tarnowskich klubów, które aktualnie działają, starsza jest tylko Tarnovia. Tyle że tradycja w starciu z realiami ekonomicznymi zawsze stoi na pozycji przegranej. Z drugiej strony, kiedy 90 lat temu grono entuzjastów zakładało kolejowy klub, poza szczerymi chęciami i pasją nie mieli nic…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o