Mistrzowie uhonorowani

0
56
czarny-pas
REKLAMA

Pierwszy czarny pas i pierwszy stopień mistrzowski otrzymali: Jerzy Mikos, Sebastian Dychtoń, Halina Małopolska, Filip Szeller, Paweł Kafel i Piotr Frączek. Dwa złote pagony ma odtąd Krzysztof Kolbusz, a pasy z trzecim stopniem mistrzowskim odebrali: Tomasz Moździerz, Mariusz Madeja i Roman Jemioło. To był ważny dzień szczególnie dla tych, którzy po raz pierwszy założyli czarny pas i tym samym dołączyli do grona mistrzów karate.
– Zaczynałem treningi 16 lat temu jako uzupełnienie zajęć w siłowni, ale to karate stało się z czasem sportem, który zaczął odgrywać w życiu wiodącą rolą – mówi Sebastian Dychtoń. – Ta uroczystość to dla nas bardzo ważny moment, bo otrzymujemy pas i certyfikat z Japonii. To nagroda za wieloletnie treningi i przygotowania do egzaminu. Jestem szczęśliwy, bo kiedyś moim marzeniem był zielony pas i nie spodziewałem się, że zajdę tak daleko. Karate to samo zdrowie, wiele oferuje młodym ludziom, bo uczy dyscypliny, uporządkowania, charakteru – wylicza Dychtoń. – Sam mam syna, który ćwiczy, więc dostrzegam pozytywy karate związane z wychowaniem. I zachęcam do spróbowania…
Po raz pierwszy czarny pas otrzymał także Jerzy Mikos, który podkreśla, że karate to nie tylko sport, ale i sposób na życie, potrafiący wciągnąć i zafascynować. Zajmował się kiedyś samoobroną, a po dziesięciu latach trenowania karate nie ma wątpliwości, że to właśnie ta dyscyplina jest najbardziej pożyteczna i wartościowa.
– Karate jest sportem, który wszechstronnie rozwija. Ćwiczymy mięśnie, umysł, koordynację ruchów. Nie chodzi o bijatykę, to coś więcej – mówi Mikos. Z kolei Krzysztof Kolbusz dodaje: Trenuję od trzydziestu lat i kiedy dawno temu oglądałem filmy z Brucem Lee, nigdy nie myślałem, że sam otrzymam kiedyś czarny pas.
Shihan Wiesław Gwizd, założyciel tarnowskiego klubu i główny instruktor, posiada już piąty stopień mistrzowski. Doskonale pamięta, jak kiedyś otrzymywał czarny pas, a dziś przekazuje to wyróżnienie innym karatekom. I podkreśla, że na tym nie może się zakończyć.
– Jeśli ktoś po otrzymaniu czarnego pasa stwierdzi, że jest na najwyższym poziomie, to bardzo się myli. Trzeba pozbyć się dumy i zacząć prawdziwą pracę. Aczkolwiek otrzymanie po raz pierwszy mistrzowskiego tytułu jest wyjątkowym wydarzeniem– mówi Wiesław Gwizd.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments