Nauczyciel z pasją

0
98
kieronski2
REKLAMA

Najlepsi nauczyciele grający w tenisa stołowego spotkali się w poprzedni weekend na mistrzostwach Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim. Adam Kieroński był jedynym reprezentantem regionu tarnowskiego i zdobył brąz w kategorii 41‑50 lat. To już czternasty krążek tarnowianina wywalczony w krajowych mistrzostwach – wcześniej zdobył trzy złote medale, osiem srebrnych i dwa brązowe. Każdy z nich jest cenny, bo wśród nauczycieli nie brakuje takich, którzy mimo wieku grają w tenisa stołowego w różnych ligowych klubach.
– W tego typu zawodach nie liczy się jednak tylko wynik, ale sam udział, spotkanie z zawodnikami z całego kraju i udowodnienie sobie, że nadal można odnosić sukcesy – mówi Kieroński. – Opuściłem tylko jedne mistrzostwa Polski nauczycieli, w których rokrocznie biorę udział praktycznie przez połowę swojego życia. Bez wątpienia mogę powiedzieć, że tenis stołowy jest jego ważną częścią.
Adam Kieroński pierwszy raz odbił pingpongową piłeczkę jako dwunastolatek. Był wtedy młodym chłopcem, dla którego tenis stołowy okazał się oknem na świat – mógł uprawiać ulubiony sport, a przy okazji jeździć na turnieje i zwiedzić trochę kraju. Ale chętnie grał też w piłkę nożną, był bardzo aktywny, a na dodatek rodzice chcieli, żeby został akordeonistą. Wybrał tenis stołowy i dziś nie żałuje. Ukończył krakowską Akademię Wychowania Fizycznego, przez wiele lat był nauczycielem w Szkole Podstawowej nr 1, gdzie dzisiaj pełni też funkcję dyrektora. Ze sportem jednak się nie rozstał i przez lata reprezentował różne lokalne kluby, regularnie brał udział w turniejach, organizował zawody dla dzieci.
Tarnowianin jest obecnie zawodnikiem drugoligowej sekcji UKS‑u Villa Verde Olesno. W lidze rywalizuje z młodymi chłopakami, którym nie ustępuje umiejętnościami. Wciąż chętnie trenuje, dba o formę, jeździ na ogólnopolskie zawody dla weteranów. Przekonuje, że warto mieć sportową pasję, która przydaje się także w codziennym życiu.
– Dzięki tenisowi stołowemu poznałem wielu wspaniałych ludzi, zdobyłem pracę w szkole, nauczyłem się wielu rzeczy – mówi Adam Kieroński. – Sport wykształcił moją osobowość, a po latach wciąż jest bardzo ważny. To odskocznia od rzeczywistości i codziennych problemów, a przy okazji pozytywnie wpływa na zdrowie i stwarza możliwość spotkania się ze znajomymi z klubu, w którym tworzymy fajny zespół. Warto więc mieć pasję, bo dzięki niej życie staje się ciekawsze.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments