(Nie)zapomniane drużyny (7). Gimnastycy z Mościc

0
68
REKLAMA

W okresie międzywojennym w Tarnowie istniało kilka sekcji gimnastycznych, do najbardziej prężnych zaliczały się te działające w Metalu oraz największym klubie żydowskim, Samsonie. Po II wojnie światowej dobre sekcje gimnastyczne miały i Metal, i Unia. W Metalu motorami napędowymi gimnastyki sportowej byli ludzie, którzy przyczynili się do jej reaktywacji, a więc Antoni Łabędź, Jerzy Bogdanowicz oraz Marian Pisek. Nieco później jej czołowy zawodnik Henryk Tracz trafił do kadry województwa.
Ale silniejszą sekcją była ta, która w 1947 roku z inicjatywy Bolesława Kołodzieja powstała w Mościcach w tamtejszej Unii i szczególną popularnością cieszyła się w latach 50. Był to w ogóle dobry czas dla sportu, powstało bowiem wtedy przy licznych tarnowskich klubach wiele sekcji. Gimnastycy z klubu z jaskółką w godle najwięcej sukcesów odnosili startując regularnie w mistrzostwach kraju swojego zrzeszenia. Mieli mocny zespół, który drużynowo wygrywał te mistrzostwa. Asem tamtej ekipy był Kazimierz Karbowiak, jedyny gimnastyk sekcji, który posiadał tzw. pierwszą klasę sportową, znamionującą naprawdę wysokie umiejętności.
Karbowiak zdobywał mistrzostwa zrzeszenia Unia indywidualnie, takimi samymi sukcesami mogła się także pochwalić gimnastyczka Unii, Danuta Radlińska. Czołowymi zawodnikami w tamtym okresie byli też: Adam Baniak, Zbigniew Darowski, Franciszek Jania, Marian Kot, Andrzej Potępa oraz Antoni Markowicz. Ten ostatni po zakończeniu kariery pozostał w klubie, przez wiele lat był cenionym działaczem sekcji żużlowej, pełniąc m.in. funkcję kierownika zawodów.
Dziś gimnastyka sportowa jest w Tarnowie sportem niemal zupełnie zapomnianym.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o