Niezawodni szczypiorniści

0
59
reczna1
REKLAMA

Wszystko wskazuje na to, że coraz bliższy realizacji jest główny cel tarnowskich szczypiornistów w tym sezonie. Awans do I ligi wydaje się być na wyciągnięcie ręki, bo do zakończenia rozgrywek pozostało jeszcze tylko sześć meczów, a podopieczni Marcina Ogarka nie odpuszczają żadnemu rywalowi.
Zespół Zagłębia Sosnowiec próbował na początku spotkania dotrzymać tempa faworyzowanemu rywalowi, ale seria bramek po kwadransie gry sprawiła, że tarnowianie objęli pewne prowadzenie. Ostatecznie Control Process wygrywał po pierwszej połowie 16:9, a niewielką liczbę straconych goli zawdzięczał przede wszystkim Grzegorzowi Barnasiowi, który świetnie spisywał się w tarnowskiej bramce, broniąc także rzuty karne. To już kolejny bardzo dobry mecz jednego z liderów tarnowskiej drużyny.
W pierwszych minutach drugiej połowy sosnowiczanie próbowali odrobić stratę i dzięki konsekwencji w grze defensywnej oraz kilku dobrym kontratakom zmniejszyli dystans do czterech bramek. Tarnowska drużyna bardzo szybko przejęła jednak inicjatywę, systematycznie zwiększając przewagę nad rywalem, mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 34:23. Dużą rolę w zwycięstwie odegrał Paweł Bieś, który zdobył 9 bramek, a kolejne 7 dołożył Mikołaj Grzesik.
Jeśli tarnowianie, którzy w tym sezonie przegrali tylko dwukrotnie, utrzymają podobną formę w kolejnych spotkaniach, to z pozycji lidera tabeli awansują bezpośrednio do I ligi. Byłoby to nawiązanie do sukcesów z lat 90. tarnowskiego szczypiorniaka, kiedy piłkarze ręczni przez dwa sezony występowali nawet w ekstraklasie. Okazja ku temu jest bardzo dobra, bo świetnie prezentuje się w tym sezonie nie tylko zespół, ale i kibice, którzy coraz liczniej pojawiają się na meczach piłki ręcznej.
W sobotę do Tarnowa przyjedzie drużyna z Rudy Śląskiej, która obecnie zajmuje 3. miejsce w tabeli i jest jednym z rywali tarnowian w walce o awans do I ligi. Smaczku całej rywalizacji dodaje fakt, że w pierwszej rundzie sezonu tarnowianie przegrali w Rudzie Śląskiej różnicą jednej bramki i chcą zrewanżować się zwycięstwem we własnej hali.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o