Bolesny falstart „Słoni”

0
187

Nie tak wyobrażali sobie początek wiosennej części sezonu włodarze, piłkarze i kibice Bruk‑Betu Termaliki Nieciecza. W minioną sobotę w pierwszym tegorocznym meczu o punkty „Słonie” przegrały przed własną publicznością 1:2 z Chojniczanką Chojnice, która zamyka ligową tabelę. To nieudany debiut zarówno nowego trenera, jak i zawodników odmienionego zimą zespołu.
– Jesteśmy dobrze przygotowani i mocno spragnieni rywalizacji. Chcemy wygrać i udanie wejść w rundę wiosenną – mówił Mariusz Lewandowski przed ubiegłotygodniowym początkiem drugiej części sezonu. Pod wodzą nowego trenera „Słonie” przygotowywały się niemal od początku stycznia, a okresowi treningów i sparingów towarzyszyły nie tylko rotacje kadrowe, ale i nadzieja, że zespół wiosną poprawi swoją grę i zdoła jeszcze włączyć się w rywalizację o awans do ekstraklasy.
W tym kontekście sobotni powrót do pierwszoligowych zmagań okazał się bardzo rozczarowujący. Piłkarze Bruk‑Betu Termaliki podejmowali bowiem przed własną publicznością Chojniczankę Chojnice, jedną z najsłabszych drużyn w lidze, która zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Przed meczem nastroje w klubie z Niecieczy były bojowe, a stęsknieni kibice liczyli na dobry występ, tymczasem po ostatnim gwizdku to ekipa z Chojnic mogła świętować zdobycie kompletu punktów.
Niecieczanie na porażkę w pełni nie zasłużyli. Zwłaszcza w pierwszej połowie stwarzali sobie okazje, ale nie byli w stanie pokonać defensywy Chojniczanki i świetnie spisującego się w bramce Radosława Janukiewicza. – Mieliśmy sytuacje, które powinniśmy wykorzystać i jako pierwsi wyjść na prowadzenie – mówił później Lewandowski.
Po przerwie sprawdziło się powiedzenie, że niewykorzystane okazje się mszczą, bo w 56. minucie bramkę zdobył Mateusz Kuzimski, najskuteczniejszy zawodnik gości. Gospodarze nie potrafili wyrównać, a na dodatek w doliczonym czasie po kontrataku trafił Marcin Rajch. Dopiero w samej końcówce kontaktowego gola strzelił Przemysław Szarek, ale było już za późno na zmianę losów spotkania.
Porażka 1:2 boli tym bardziej, że „Słonie” w sobotę dłużej utrzymywały się przy piłce, częściej znajdowały się w polu karnym przyjezdnych i oddały więcej strzałów, ale optyczna przewaga nie miała przełożenia na jakość i skuteczność gry. – Mecz nie potoczył się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. W sparingach, na obozie nasza gra wyglądała inaczej, tutaj coś poszło nie tak – komentował Tomasz Loska, który w sobotę zadebiutował w bramce Bruk‑Betu Termaliki.
Niecieczanie spadli w tabeli na 11. pozycję. – Trzeba się jak najszybciej poprawić i odrobić punkty w następnym meczu – mówił trener Lewandowski. Problem w tym, że kolejne spotkanie „Słonie” rozegrają z wyjątkowo trudnym rywalem. W najbliższą niedzielę (8 marca) w ramach 22. kolejki zmierzą się bowiem na wyjeździe ze Stalą Mielec, która znajduje się w czubie stawki i walczy o bezpośredni awans do ekstraklasy. W poprzedniej rundzie piłkarze Bruk‑Betu Termaliki ulegli Stali 1:2.

Bruk‑Bet Termalica Nieciecza – Chojniczanka Chojnice 1:2 (0:0).

Kuzimski 56. min., Rajch 90+ min., Szarek 90+ min. BBT: Loska – Grzybek, Putiwcew, Szarek, Grabowski, Gergel (71’ Pietraszkiewicz), Jovanović, Bezpalec (76’ Jelić), Purece, Miković (59’ Wasilewski), Gutkovskis.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o