Co się dzieje z Termalicą?

0
97
termalica1345
REKLAMA

Termalica ostatni mecz wygrała 21 września. Potem nie radziła sobie kolejno: z Wisłą Płock, Flotą Świnoujście, Sandecją Nowy Sącz, Okocimskim Brzesko i w poprzedniej kolejce z GKS‑em Katowice. W tym ostatnim meczu zadebiutował Mirosław Jabłoński, który na stanowisku trenera zastąpił Duszana Radolskiego. Nowy trener liczył z pewnością na lepszy wynik w wyjazdowym meczu 15. kolejki z Miedzią Legnica.
Legniczanie zaczęli tegoroczne rozgrywki słabo, ale ostatnio spisują się bardzo dobrze. Przed meczem w Niecieczy podkreślano, że należy wziąć przykład z rywala, który potrafił przełamać się i zacząć wygrywać. Tymczasem sobotni mecz potwierdził jedynie, że Miedź jest nadal na fali wznoszącej, a stare problemy wciąż nie opuszczają Termaliki.
Spotkanie w Legnicy rozpoczęło się spokojnie, ale zagrożenie zaczęli wkrótce stwarzać gospodarze, którzy byli coraz groźniejsi pod bramką Grzegorza Kasprzika. Przewagę Miedzi potwierdził w 37. minucie Mateusz Szczepaniak, który zapewnił legniczanom prowadzenie. Po godzinie gry rozstrzygającego gola strzelił Adrian Łuszkiewicz.
W drugiej części spotkania Termalica starała się prezentować nieco lepiej, ale mądra gra gospodarzy sprawiła, że to Miedź mogła cieszyć się z zasłużonych trzech punktów. Po meczu trener Mirosław Jabłoński podkreślał, że „Słoniki” walczą, ale nie potrafią grać piłką i zdobywać bramek.
– Pierwszą połowę zagraliśmy źle. Każdą piłkę próbowaliśmy grać górą i nasze akcje się nie zawiązywały. Straciliśmy bramkę, ale mogliśmy ją odrobić, bo mieliśmy jedną sytuację – mówi Jabłoński. – W drugiej połowie staraliśmy się odrobić straty, graliśmy lepiej, ale nadzialiśmy się na kontry. Po jednej z nich rywale strzelili drugą bramkę. Musimy nauczyć się grać piłką, bo sama walka nie wystarczy do wygrywania meczów.
Kolejna przegrana „Słoników” komplikuje ich sytuację w lidze. Drużyna miała walczyć o ekstraklasę, a dziś zajmuje 12. miejsce w tabeli i ma zaledwie jeden punkt przewagi nad pierwszym klubem ze strefy spadkowej. W najbliższą niedzielę Termalica zagra u siebie z Górnikiem Łęczna, który jest aktualnie trzecią siłą w lidze. Niezależnie od tego w Niecieczy liczą, że drużyna w końcu zacznie wygrywać.

REKLAMA

Miedź Legnica – Termalica Bruk‑Bet 2:0 (1:0).

Szczepaniak 37. min., Łuszkiewicz 62. min. Termalica: Kasprzik – Piątek, Kopacz, Pielorz, Jarecki, Rybski, Sołdecki, Horvath (80’ Schulmeister), Kiełb (72’ Piekarski), Drozdowicz, Kujawa (67’ Biskup).

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments