Czy Okocimski zagra wiosną?

0
54
czy-okocimski-zagra-wiosna
REKLAMA

– Stoimy nad przepaścią – mówi otwarcie trener Piotr Stach. Ale zawodnicy ducha nie tracą.
– Mamy nadzieję, że zarząd nie zostawi nas na lodzie i do wiosny wszystko się ułoży – twierdzi Wojciech Wojcieszyński.
Prezes Roman Pawełek odpowiada: – Bilansujemy budżet po zakończeniu rundy jesiennej, nie chcę na razie mówić o tym, co czeka nas na wiosnę. Klub, jak nieoficjalnie się mówi, może mieć nawet 800 tysięcy złotych długów.
Funkcję prezesa Roman Pawełek objął wiosną i od tego czasu zaczęło być głośno o fatalnej sytuacji klubu. Kto był winien tej sytuacji, do dzisiaj nie wiadomo, Pawełek twierdzi, że długi przejął po poprzedniku, który ponoć już w 2012 roku wydał pieniądze przeznaczone na pierwszą połowę roku 2013. Wcześniejszy prezes, Czesław Kwaśniak, zarzucał zaś swemu następcy, że ten zakontraktował kilkunastu zawodników, co zdołowało klub finansowo. Wielu sympatyków i działaczy klubu twierdzi, że wielkim błędem Pawełka było to, iż nie przedstawił bilansu po odejściu Kwaśniaka.
– Teraz to jego wszyscy szarpią i mają pretensje, a to poprzedni prezes pogrążył klub. Dlaczego ukrywa, w jakim stanie przejął OKS i bierze wszystko na siebie, tego nikt nie wie – mówi anonimowo jeden z członków zarządu.
Wiosną OKS faktycznie zakontraktował kilkunastu zawodników, ale oni odeszli już do innych klubów, zostali tylko najwięksi pasjonaci, którym bardziej zależy na graniu niż na zarabianiu. A lepiej, przynajmniej na razie, na pewno nie będzie, bo klub już zalega z wypłatami dla zawodników, należności wypłacane są z opóźnieniami i w częściach. A nie są to jedyne zaległe płatności OKS – mówi się o tym, że o swoje dopominają się firmy ochroniarskie i właściciele firm przewozowych. Nieoficjalnie słychać, że klub może być zadłużony już na około 800 tysięcy złotych.
– W ciągu ostatnich kliku miesięcy spłaciliśmy ogromne zadłużenie względem urzędu skarbowego, a także wiele innych pilnych zaległości – mówi menadżer OKS, Łukasz Włodarczyk. – Dla zarządu klubu najważniejsze jest, że zawodnicy chcą grać, nie zostawiają nas w trudnej sytuacji. A problemów faktycznie nie brak, ale jest niewiele klubów, które po zakończeniu rundy jesiennej mają nadmiar pieniędzy. Na koniec roku kończy się klubowi umowa sponsorka z Can‑Pack, działacze i zarząd dążą do tego, aby została ona przedłużona na takich samych bądź nawet lepszych warunkach.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments