Do Widze(w)nia. „Słonie” odpadły z Pucharu Polski

0
REKLAMA

To był bardzo emocjonujący wieczór na stadionie w Niecieczy. Prawie do północy w środę (24 września) walczyli ze sobą piłkarze Bruk-Betu Termaliki i Widzewa Łódź. Stawka meczu był awans do drugiej rundy STS Pucharu Polski. O końcowym wyniku wszystkim przesądziły rzuty karne, które lepiej wykonywali łodzianie.

Mecz rozpoczął się o godzinie 21. Od pierwszych minut toczony był w szybkim tempie. Bruk-Bet mocno atakował, lecz brakowało wykończenia czy też celnego strzału na bramkę widzewiaków. Niestety, przyszła 19. minuta. Po rzucie rożnym wykonywanym przez gości, piłka trafiła do stojącego na „piątce” Alvareza, który z woleja strzelił w samo okienko. Widzew – Bruk-Bet 1:0.

Stracony gol nie podciął skrzydeł zawodnikom Marcina Brosza. Kilka razy dogodne sytuacje miał Andrzej Trubeha, ale nie przynosiło to wymiernych efektów w postaci bramki wyrównującej. Niecieczanie mogli nadziać się na kontrę. Okazję do podwyższenia wyniku jeszcze przed przerwą mieli Mariusz Fornalczyk, Angel Baena czy Sergio Guerrero, który tuz przed gwizdkiem trafił w poprzeczkę.

REKLAMA (2)

Po zmianie stron mocno ofensywnie grały „Słonie”. Wysiłek się w końcu opłacił. W 55 minucie w zamieszaniu na polu karnym, połka trafiła do Andrzeja Trubehy, który strzałem z pola karnego w górny róg bramki wyrównał stan meczu.

Później poziom spotkania był wyrównany z lekkim wskazaniem na gospodarzy, do których szczęście uśmiechnęło się w 80 minucie. Po fatalnym kiksie Sebastiana Bergiera, piłkę przejął Maciej Ambrosiewicz, który oddał futbolówkę Kamilowi Zapolnikowi, który szansy zmarnował i pewnym strzałem dał prowadzenie „Słoniom”. Wydawało się, że mecz już jest rozstrzygnięty. Ale, jak to często bywa u niecieczan, pod koniec spotkania zawiodła koncentracja. W doliczonym czasie gry Juljan Shehu zamknął akcję łodzian i strzałem wyrównał stan meczu tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra.

W dogrywce więcej szans na gole miał Bruk-Bet. Bramki jednak nie padły. O wszystkim decydowały rzuty karne. Łodzianie wykonywali bezbłędnie. W ekipie z Niecieczy pomylił się Krzysztof Kubica.

Kolejny mecz „Słoni” już w w najbliższą sobotę, 27 września o godz. 17.30. Rywalem Termaliki, w wyjazdowym spotkaniu, będzie Piast Gliwice. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Widzew Łódź 2:2 (0:1, 2:2), rzuty karne 4:5

REKLAMA (3)

Bramki: 0:1 Alvarez 19, 1:1 Trubeha 55, 2:1 Zapolnik 80, 2:2 Shehu 90+1.

Rzuty karne: 1:0 Jimenez, 1:1 Bergier, 2:1 Fassbender, 2:2 Teklić, 2:2 Kubica (strzał obroniony przez bramkarza), 2:3 Fornalczyk, 3:3 Ambrosiewicz, 3:4 Therkildsen, 4:4 Zapolnik, 4:5 Shehu.

Bruk-Bet: Chovan – Isik, Kasperkiewicz, Putiwcew (91 Kopacz) – Hilbrycht (77 Boboc), Ambrosiewicz, Guerrero (106 Jakubik), Wolski (33 Jimenez) – Trubeha (77 Kubica), Fassbender – Zapolnik.

Widzew: Ilić – Therkildsen, Żyro, Visus (75 Andreou), Gallapeni (64 Krajewski) – Alvarez (64 Shehu), Selahi, Teklić – Baena (80 Akere), Fornalczyk – Zeqiri (64 Bergier).

Sędziował: Karol Arys (Szczecin). Żółte kartki: Trubeha, Putiwcew – Ilić. Alvarez, Selahi.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze