Drugi mecz i drugi remis

0
31
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

Tarnovia na inaugurację wiosennej części sezonu bezbramkowo zremisowała przed własną publicznością z niżej notowanym Golem Częstochowa. Tymczasem następne spotkanie, które odbyło się w ubiegłą sobotę w ramach 13. kolejki, zapowiadało się jeszcze trudniej.
„Biało-czerwone” grały na wyjeździe z ROW-em Rybnik. Rywalki przed meczem plasowały się na najniższym stopniu pierwszoligowego podium, ale na swoim koncie miały tylko trzy punkty więcej od tarnowianek, więc wynik konfrontacji mógł wiele zmienić w zestawieniu. Przyjezdne chciały ponadto zrewanżować się rybniczankom za ich sierpniową wygraną w Tarnowie.
Sobotni mecz w Rybniku przysporzył kibicom sporo emocji, bo wynik często się zmieniał, drużyny na przemian obejmowały prowadzenie, a wyrównująca bramka padła w samej końcówce.
Pierwszego gola strzeliła dla gospodyń Klaudia Adamek, ale przed przerwą wyrównała Katarzyna Białoszewska. Zaraz po wznowieniu gry tarnowianki objęły prowadzenie za sprawą trafienia Gabrieli Krawczyk, lecz Adamek niedługo potem doprowadziła do remisu, a w końcówce podstawowego czasu gry ustrzeliła hat-tricka i zapewniła prowadzenie gospodyniom. O podziale punktów zadecydowało ostatecznie trafienie Gabrieli Gębicy już w doliczonym czasie gry.
Tarnowianki ciągle pozostają na 5. miejscu w tabeli grupy południowej I ligi. Liderem jest BTS Rekord z Bielska-Białej, do którego tracą już dziewięć punktów.
W najbliższy weekend pierwszoligowe rozgrywki kobiet pauzują. „Biało-czerwone” następne spotkanie rozegrają w przyszłym tygodniu. 6 kwietnia w 14. kolejce zmierzą się przed własną publicznością właśnie z prowadzącym w tabeli Rekordem.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o