Grały lepiej, ale przegrały

0
68
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

Pierwszoligowe drużyny w ubiegły weekend w większości nie wybiegły na boiska, ale tarnowianki w sobotę awansem rozegrały mecz 14. kolejki z prowadzącym w tabeli Rekordem Bielsko-Biała. Niżej notowane gospodynie były zdeterminowane, bo chciały zrewanżować się wymagającemu rywalowi za jesienną ligową porażkę, a także za grudniową przegraną w finale Młodzieżowych Mistrzostw Polski w futsalu kobiet.
Zamiary tarnowianek miały w sobotę przełożenie na czyny, bo od początku spotkania na tle faworyta spisywały się bardzo dobrze i stwarzały zagrożenie pod bramką. Piłka do niej nie chciała jednak wpaść, a prowadzenie nieoczekiwanie objęła ekipa z Bielska-Białej, gdy w 29. minucie rzut karny wykorzystała Klaudia Nowacka. Tarnowianki miały pecha, bo „jedenastka” budziła wątpliwości.
„Biało-czerwone” nie poddawały się i dążyły do wyrównania, Rekord natomiast skupiał się na grze obronnej. Problem w tym, że gospodynie były wyjątkowo nieskuteczne, a ich lepsza postawa przez większość spotkania nie miała odzwierciedlenia w wyniku. Dość powiedzieć, że aż trzykrotnie trafiały w poprzeczkę. Ostatecznie przyjezdna drużyna odniosła szczęśliwe zwycięstwo 1:0.
Tarnowianki w sobotę wprawdzie przegrały, ale także udowodniły, że są w stanie rywalizować jak równy z równym, a nawet dominować w pojedynkach z najlepszymi drużynami w lidze. Niefortunny wynik sprawił jednak, że nadal pozostają na 5. miejscu w tabeli grupy południowej I ligi piłki nożnej kobiet.
Kolejne spotkanie „biało-czerwone” zagrają w Wielki Czwartek. 18 kwietnia na zapleczu najwyżej klasy zostanie bowiem rozegrana 15. kolejka, w której Tarnovia na wyjeździe w Tomaszowie Mazowieckim zmierzy się z tamtejszym MUKS-em. Tarnowianki liczą na komplet punktów, bo rywalki zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, a w jesiennym pojedynku obydwu drużyn „Tovia” wygrała 5:3.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o