Koniec piłkarskiej Unii?

0
80
REKLAMA

Tym razem sytuacja jest tak poważna, że piłkarze w specjalnym apelu pożegnali się już z kibicami.
W poprzedniej kolejce „Jaskółki” przełamały serię pięciu porażek z rzędu i wygrały na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola. W minioną sobotę podejmowały przed własną publicznością Pogoń Siedlce w przedostatnim meczu rundy jesiennej. Piłkarze Unii od dawna próbują bezskutecznie zwracać uwagę na sytuację w klubie i w związku z tym nie trenowali także przed meczem z Pogonią. Mimo tego rywal wyrażał się z szacunkiem o „Jaskółkach”. – Wiemy, że przyjeżdżamy na trudny teren, a zespół Unii będzie zdeterminowany ze względu na sytuację w klubie – powiedział Piotr Szczechowicz, trener Pogoni.

REKLAMA

Wygrana mimo wszystko
W Unii zabrakło pauzujących za kartki Łukasza Kazika i Tomasza Libery, nie grał też kontuzjowany Łukasz Jamróg. Mimo tego tarnowianie rozpoczęli spotkanie od bramki Sławomira Matrasa, strzelonej już w 3. minucie meczu. Goście próbowali wyrównać, ale to „Jaskółki” podwyższyły prowadzenie. Bramka Łukasza Popieli po pół godzinie gry sprawiła, że tarnowianie mogli skupić się na grze defensywnej. – Mecz ustawiła bramka z początku spotkania. Zespół Pogoni okazał się jednak groźny, w pewnym momencie przejął inicjatywę, stworzył kilka dobrych sytuacji. Po drugiej bramce mogliśmy nastawić się na grę, której celem było utrzymanie wyniku – mówi trener Tomasz Kijowski.
Pogoń próbowała odrobić straty w drugiej połowie, w czym pomógł gol kontaktowy zdobyty w 54. minucie przez Chinonso Agu. Goście atakowali, ale tarnowianie dobrze spisywali się w obronie, a w końcówce prowadzenie podwyższył jeszcze Jakub Wróbel. – Druga połowa była ciekawsza, żywsza z obydwu stron. Ustawiliśmy się defensywnie, Pogoń się otworzyła, próbowaliśmy kontrować, co było ciekawszą wersją meczu. Mamy swoje problemy i dało się zauważyć, że w końcówce zabrakło nam zdrowia. To wynik tego, że nie trenowaliśmy w tygodniu – podsumował trener Kijowski.
Zespół Pogoni Siedlce prezentował się dobrze, ale popełnił błędy w obronie. – Unia słynęła z dobrych piłek prostopadłych zagrywanych do napastników i wejść zawodników z boku, co udało się nam zneutralizować, prowadziliśmy grę. Straciliśmy jednak trzy głupie bramki po indywidualnych błędach zespołu. Nie można tracić takich bramek, szczególnie na początku meczu. Zdobyliśmy bramkę kontaktową, próbowaliśmy gonić wynik, ale nie udało się – mówił trener Piotr Szczechowicz.
Unia Tarnów – Pogoń Siedlce 3:1 (2:0). Matras 3. min., Popiela 32. min., Agu 54. min., Wróbel 83. min. Unia: Pietuch – Witek (57’ Pawlak), Furmański, Bednarczyk, Węgrzyn, Sojda (63’ Wilk), Kostecki, Popiela, Matras (69’ Drozdowicz), Wróbel (86’ Szczerba), Fałowski.


Wycofanie z rozgrywek?
Drugie zwycięstwo z rzędu Unii schodzi jednak na dalszy plan z powodu sytuacji finansowej klubu. Przypomnijmy, że zespół od dawna boryka się z kłopotami, które do dzisiaj nie zostały rozwiązane. Zawodnicy od początku sezonu nie otrzymują wynagrodzenia za grę, a środki pozyskane przez klub pozwalają jedynie na organizację meczów. – To tak naprawdę radość przez łzy ze względu na to, co dzieje się w naszym klubie. Pożegnaliśmy się z kibicami zwycięstwem i mamy nadzieję, że to nie jest ostatni mecz seniorskiej drużyny w tym sezonie – twierdzi Łukasz Popiela, kapitan drużyny.
Unia Tarnów świętuje w tym roku 84‑lecie istnienia klubu. Mimo długo wyczekiwanego awansu do II ligi w klubie wciąż częściej mówi się o problemach niż sukcesach. „Jaskółki” dobrze spisują się na drugoligowych boiskach, ale wszystko wskazuje na to, że mecz z Pogonią Siedlce – jeśli sytuacja finansowa nie ulegnie zmianie – okaże się ostatnim spotkaniem drużyny w tym sezonie przed własną publicznością. Mimo wielu starań i nagłaśniania problemów klub wciąż pozostaje bez solidnego sponsora. Nie pomagają apele ani akcje promujące drużynę, jak chociażby rozdawane przez tarnowskich piłkarzy w ubiegły piątek bezpłatne wejściówki na mecz.
Przed spotkaniem z Pogonią Siedlce drużyna wystosowała nawet apel do kibiców: „Dobiega końca pierwsza po kilkunastu latach runda jesienna w II lidze. Niestety wiele wskazuje na to, że była to pierwsza i zarazem ostatnia runda. Mimo wywalczonego po wielu latach awansu na szczebel centralny rozgrywek piłkarskich, wielu miesięcy ciężkiej pracy na treningach oraz dobrych występów nasz trud i poświęcenie nie zostały, niestety, zauważone przez ludzi, którzy byliby w stanie finansowo wesprzeć i uratować Unię Tarnów”. Tym razem sytuacja jest już więc tak poważna, że wycofanie klubu z rozgrywek staje się więcej niż prawdopodobne.
Co prawda o złej sytuacji w Unii mówiło się od dawna, lecz mimo tego nie uległa ona zmianie. Już w poprzednim sezonie drużynie groziło wycofanie z rozgrywek, ale ostatecznie z trudem udało się przystąpić do rundy wiosennej, po której klub wywalczył ligowy awans. Eskalacja wielomiesięcznych kłopotów sprawiła, że widmo końca seniorskiej drużyny stało się dzisiaj bardzo realne, co potwierdzają nie tyko zawodnicy, ale także szkoleniowiec klubu.
Niedawno trener Tomasz Kijowski chciał zrezygnować z prowadzenia zespołu, ale ostatecznie zdecydowano, że będzie trenował drużynę przynajmniej do końca rundy jesiennej. Szkoleniowiec uważa jednak, że „Jaskółek” nie będzie stać na to, by na wiosnę ponownie przystąpić do sezonu. – Gramy jeszcze, bo się tego podjęliśmy i chcemy to skończyć. Dotychczas mieliśmy wyjazdowe spotkania o rzut beretem od Tarnowa, w przyszłej rundzie dochodzą nam dwudniowe wyjazdy na mecze. Obecnie nie jesteśmy w stanie pojechać na taki wyjazd. Jeśli to się nie zmieni, a nie zanosi się na to, trzeba będzie położyć głowę pod topór – mówił niedawno trener Kijowski.
Tuż przed półmetkiem sezonu tarnowianie zajmują dziewiąte miejsce w tabeli, tracąc 10 punktów do lidera z Niepołomic. W najbliższą sobotę „Jaskółki” zagrają na wyjeździe ostatni mecz rundy jesiennej ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Sytuacja w klubie jest coraz bardziej napięta i wygląda na to, że po zakończeniu rundy o Unii znów zrobi się bardzo głośno – tym razem może to być już faktyczny koniec seniorskiej drużyny.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o