Mandrysz wraca do Niecieczy

0
63
Piotr Mandrysz | fot. http://www.termalica.brukbet.com
REKLAMA

Piłkarze Bruk-Betu Termaliki ostatni mecz w sezonie rozegrali 18 maja. Na konferencji prasowej po spotkaniu trener Marcin Kaczmarek poinformował, że jego praca w Niecieczy dobiega końca, bo klub nie zdecydował się przedłużyć z nim umowy. – Przedstawiłem władzom swój plan działania na przyszły sezon, ale szefostwo zdecydowało, że ma inną koncepcję i będzie szukać innych rozwiązań – powiedział.
W ubiegłym tygodniu ogłoszono, że nowym trenerem „Słoni” będzie dobrze znany w Niecieczy Piotr Mandrysz, który poprowadzi drużynę w nadchodzących rozgrywkach Fortuna 1 Ligi. Szkoleniowiec podpisał z klubem roczną umowę z możliwością przedłużenia o kolejny sezon. Jego asystentem będzie Bartłomiej Bobla, reszta sztabu trenerskiego klubu pozostaje bez zmian.
Mandrysz wraca do Niecieczy po trzyletniej przerwie. Poprzednio szkoleniowcem tego klubu był od stycznia 2014 roku do czerwca 2016 roku. Pod jego wodzą ekipa Bruk-Betu Termaliki wywalczyła w 2015 roku awans do piłkarskiej ekstraklasy, a w pierwszym sezonie na szczeblu najwyższej ligi zakończyła rozgrywki na 13. pozycji. Mimo utrzymania klub nie przedłużył wówczas umowy z Mandryszem, który trafił następnie do Zagłębia Sosnowiec i GKS-u Katowice. Ostatnio był bez pracy.
– Od dłuższego czasu myślami byłem przy ewentualnym powrocie do Bruk-Betu Termaliki, nie wiedząc, czy to w ogóle nastąpi – przyznał szkoleniowiec na stronie internetowej „Słoni”. – 30 miesięcy spędzone w tym klubie okazały się dla mnie miłe i udane. W Niecieczy pracowało mi się bardzo dobrze, co przyniosło historyczny sukces w postaci awansu do ekstraklasy, a potem występy na tym szczeblu.
Mandrysz znów przejmuje zespół z Niecieczy, gdy ten występuje na pierwszoligowym poziomie. Poprzedni sezon był jednak nieudany, bo piłkarze Bruk-Betu Termaliki mieli rywalizować o ponowny awans do ekstraklasy, ale zaczęli rozgrywki fatalnie, w pewnym momencie plasowali się nawet na ostatnim miejscu w tabeli, a dopiero wraz z czasem kryzys został zażegnany i pojawiły się lepsze wyniki, dzięki którym „Słonie” ostatecznie zakończyły zmagania na 8. miejscu w tabeli.
Mimo niepowodzenia niecieczanie wciąż marzą o powrocie do piłkarskiej elity w Polsce. Mandrysz może w tym pomóc, bo w swojej trenerskiej karierze już trzykrotnie zdobywał awans do najwyższej ligi (nie tylko z Bruk-Betem Termaliką, ale też z RKS-em Radomsko i Piastem Gliwice). O celach na przyszły sezon 56-latek wypowiada się jednak na razie dość enigmatycznie. – Każdy klub, trener czy piłkarze mają ambicje i wyzwania do zrealizowania. Nie inaczej jest z nami. Mogę tylko zapewnić, że będziemy ciężko trenować, żeby sprostać pokładanym przez właścicieli oczekiwaniom – mówi nowy trener „Słoni”.
Kibiców natomiast może cieszyć fakt, że Mandrysz preferuje ofensywną i atrakcyjną dla oka piłkę. Już teraz zresztą zapowiada chęć powrotu do stylu, który cechował Bruk-Bet Termalikę w czasach, gdy z powodzeniem rywalizowała o przepustkę do najwyższej ligi. Na możliwość zobaczenia efektów pracy nowego szkoleniowca fani „Słoników” muszą jednak poczekać do ostatniego weekendu lipca, kiedy rozpocznie się kolejny sezon rozgrywkowy na pierwszoligowym szczeblu. Co ważne, awans do ekstraklasy zdobędą tym razem trzy najlepsze drużyny, czyli o jedna więcej niż obecnie.
Od połowy ubiegłego tygodnia piłkarze Bruk-Betu Termaliki przebywają na urlopach. Przygotowania do nowego sezonu rozpoczną 10 czerwca, gdy spotkają się na wspólnych zajęciach. W planach są m.in. wyjazd na zgrupowanie i rozegranie kilku meczów sparingowych.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o