Już w najbliższą sobotę piłkarze Bruk‑Betu Termaliki Nieciecza rozpoczną wiosenną część sezonu. W pierwszym tegorocznym meczu o ligowe punkty „Słonie” zmierzą się przed własną publicznością z Chojniczanką Chojnice. Drużyna pod wodzą nowego trenera przystępuje do zmagań ze zmianami w kadrze i nadzieją, że zdoła jeszcze włączyć się w rywalizację o awans do piłkarskiej ekstraklasy.
W ostatnich miesiącach w klubie z Niecieczy sporo się działo. „Słonie” jesienią grały poniżej oczekiwań, więc rozstano się z trenerem Piotrem Mandryszem, którego pod koniec ubiegłorocznej część rozgrywek tymczasowo zastąpił Waldemar Piątek. Natomiast na początku stycznia ogłoszono nazwisko nowego szkoleniowca, którym został dobrze znany w krajowym środowisku piłkarskim Mariusz Lewandowski, były wielokrotny reprezentant Polski. Do klubu sprowadzono także równie znanego Marcina Żewłakowa, który został pełnomocnikiem zarządu Bruk‑Betu Termaliki do spraw sportowych.
W drugim tygodniu stycznia „Słonie” wróciły z urlopów i rozpoczęły przygotowania do wiosennego etapu zmagań na zapleczu ekstraklasy. Drużyna początkowo trenowała na własnych obiektach, następnie od 1 do 15 lutego przebywała na zgrupowaniu w Turcji, a po powrocie z obozu ponownie u siebie przygotowywała się do startu piłkarskiej wiosny. W całym tym okresie niecieczanie intensywnie trenowali i rozgrywali mecze sparingowe z krajowymi i zagranicznymi rywalami.
Początkowo w Polsce drużyna Bruk‑Betu Termaliki kolejno wygrała 4:2 z trzecioligowym KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, przegrała 0:2 z drugoligową Stalą Stalowa Wola oraz zremisowała 1:1 z trzecioligową Wisłoką Dębica. Z kolei podczas zagranicznego obozu „Słonie” zagrały dwa mecze z zespołami z drugiego poziomu rozgrywkowego w Bułgarii, w których pokonały 1:0 FC Pirin Błagojewgrad i przegrały 0:1 z Septemwri Sofia, a w kolejnych dwóch spotkaniach z ekstraklasowymi ekipami z Białorusi i Ukrainy przegrały 2:3 z Tarpieda‑BiełAZ Żodzino oraz zremisowały 0:0 z Worskłą Połtawa.
W minionym tygodniu, już po powrocie do kraju, podopieczni trenera Lewandowskiego rozegrali dwa ostatnie sparingi podczas przygotowań. W sobotę najpierw pokonali 3:0 drugoligową Stal Rzeszów, a następnie zremisowali 1:1 z trzecioligowym Hetmanem Zamość. Wyniki styczniowych i lutowych meczów kontrolnych są jednak niemiarodajne, bo trener często rotował składem, a w wielu spotkaniach występowali także młodzi zawodnicy z szerokiej kadry Bruk‑Betu Termaliki.
Mecze sparingowe były też dla nowych zawodników okazją do wdrożenia się. W trakcie zimowej przerwy w klubie zaszły bowiem zmiany kadrowe, o których regularnie informowaliśmy na łamach TEMI. M.in. do końca sezonu z Górnika Zabrze został wypożyczony 24‑letni bramkarz Tomasz Loska, na zasadzie transferu definitywnego zakontraktowano dwóch 18‑letnich pomocników – Bruno Wacławka z Hetmana Zamość oraz Daniela Pietraszkiewicza z Legionovii, a także 29‑letniego pomocnika Patryka Bryłę z ŁKS‑u Łódź, ponadto wypożyczono z Wisły Kraków 19‑letniego obrońcę Marcina Grabowskiego. Z klubem rozstał się natomiast Jacek Kiełb, który będzie występował w ekstraklasowej Koronie Kielce.
Teraz przyszedł czas na weryfikację efektów zimowych przygotowań Bruk‑Betu Termaliki. Już w najbliższą sobotę (29 lutego) „Słonie” o godzinie 18:00 rozpoczną w Niecieczy pierwszy tegoroczny mecz o ligowe punkty. W ramach 21. kolejki gospodarze podejmą Chojniczankę. Podopieczni trenera Lewandowskiego mają szansę zainaugurować piłkarską wiosnę z przytupem, bo drużyna z Chojnic gra w tym sezonie bardzo słabo i zajmuje obecnie ostatnie miejsce w pierwszoligowym zestawieniu.
Niecieczanie na razie plasują się na 10. pozycji. W klubie wciąż jednak tli się nadzieja na włączenie się w rywalizację o ekstraklasę. Wprawdzie strata do dwóch zespołów z miejsc bezpośrednio premiowanych awansem jest bardzo duża, ale w tym sezonie o dodatkową przepustkę do najwyższej ligi zagrają w barażach drużyny z pozycji 3‑6. Do ostatniej ekipy z tego przedziału „Słonie” tracą pięć punktów, więc nie są jeszcze na straconej pozycji. Żeby jednak nadzieja stała się realniejsza, drużyna musi wiosną wejść na wyższy poziom. Już niedługo kibice przekonają się, czy niedawne zmiany personalne będą miały też odzwierciedlenie w grze i wynikach Bruk‑Betu Termaliki.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o