Niespodziewana zmiana w Niecieczy

0
89
6 czerwca ubiegłego roku nowym trenerem został Czesław Michniewicz, który na tym stanowisku zastąpił Piotra Mandrysza. Kto przyjdzie po Michniewiczu, który w minionym tygodniu pożegnał się z klubem?

Niespodziewana decyzja personalna jest efektem słabej postawy drużyny w wiosennych meczach, w których piłkarze nie odnieśli jeszcze żadnego zwycięstwa. W najbliższą niedzielę „Słoniki” pod wodzą nowego trenera rozegrają wyjazdowy mecz z Jagiellonią Białystok, aktualnym liderem Lotto Ekstraklasy.
Niecieczanie zimową przerwę spędzili na 4. miejscu w tabeli. Jesienią byli pozytywnym zaskoczeniem całej ligi – od początku rozgrywek zajmowali miejsce w ścisłej czołówce zestawienia, choć jeszcze w poprzednim debiutanckim sezonie bronili się przed spadkiem. W roku 2017 drużynie wiodło się już jednak znacznie gorzej – trzy przegrane i trzy remisy sprawiły, że „Słoniki” spadły ostatnio na 7. miejsce.
Mało kto spodziewał się więc, że w kluczowym momencie piłkarskich zmagań, kiedy do końca sezonu zasadniczego pozostały tylko cztery kolejki, włodarze klubu zdecydują się na zmianę szkoleniowca. Tymczasem w połowie minionego tygodnia nieoczekiwanie poinformowano o zakończeniu współpracy z dotychczasowym trenerem i rozwiązaniu z nim umowy.
Decyzja o zwolnieniu Michniewicza była zaskoczeniem dla kibiców drużyny i piłkarskiego środowiska w Polsce. Jednak z drugiej strony pierwsze oznaki ochłodzenia relacji pomiędzy trenerem a zarządzającymi klubem pojawiały się już wcześniej – choćby początkiem lutego, gdy w trakcie ostatnich dni okna transferowego nowym piłkarzem klubu został Martin Miković, a Michniewicz (jak ze zdziwieniem wówczas mówił) o transferze miał dowiedzieć się z mediów. Jeszcze jesienią natomiast i klub z Niecieczy, i sam trener pozytywnie oceniali współpracę i dotychczasowe wyniki.
Przygoda Czesława Michniewicza ze „Słonikami” ostatecznie nie potrwała więc długo, bo do Bruk‑Betu Termaliki trafił w połowie ubiegłego roku. Zespół z Niecieczy przez niego prowadzony wygrał w tym czasie dziesięć meczów i tyle samo przegrał, zremisował zaś sześć spotkań.
Co ciekawe, wraz z Michniewiczem z klubu odchodzi analityk Kamil Potrykus, ale pracy nie stracił Marcin Węglewski, jego dotychczasowy asystent, z którym pierwszy szkoleniowiec współpracował poprzednio w innych klubach. Węglewski pozostał w sztabie „Słoników” (podobnie jak drugi trener Jan Pochroń i szkoleniowiec bramkarzy Mariusz Mucharski), zaś w minionym tygodniu prowadził z drużyną treningi. Jeśli klub z Niecieczy nie znajdzie szybko nowego szkoleniowca, Marcin Węglewski mógłby również warunkowo zasiąść na ławce trenerskiej „Słoników” w dwóch najbliższych ligowych meczach (nie posiada jednak licencji koniecznej do tego, aby na stałe prowadzić drużynę w Lotto Ekstraklasie).
W momencie oddawania tego artykułu do druku nie ma jeszcze oficjalnej informacji, kto ostatecznie zastąpi Michniewicza w roli pierwszego trenera. W piłkarskim świecie pojawiają się za to różne spekulacje – Marek Jóźwiak na Twitterze sugerował (podobnie jak część mediów), że najpoważniejszym kandydatem jest Mariusz Rumak, który jeszcze jesienią prowadził Śląsk Wrocław, a teraz pozostaje bez pracy. Z kolei „Przegląd Sportowy” donosił, że przewija się również nazwisko Leszka Ojrzyńskiego, a docelowo włodarzom klubu z Niecieczy ma się marzyć Waldemar Fornalik.
Niezależnie od tego, kto w tym sezonie poprowadzi ekipę z Niecieczy, pewne dziś jest jedno: szkoleniowca i drużynę czeka trudne zadanie. Do zakończenia zasadniczej części rozgrywek pozostały jeszcze cztery spotkania, a „Słoniki” muszą zacząć lepiej punktować, jeśli chcą utrzymać miejsce w czołowej ósemce tabeli i zagrać już niedługo w grupie mistrzowskiej.
Zawodnicy Bruk‑Betu Termaliki w najbliższą niedzielę zagrają na wyjeździe w Białymstoku z tamtejszą Jagiellonią, która jest aktualnym samodzielnym liderem Lotto Ekstraklasy. Pierwsza w tym sezonie konfrontacja obydwu ekip zakończyła się w październiku bezbramkowym remisem w Niecieczy.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o