Nowy sezon, nowe nadzieje

0
104
Nieciecza - Unia Tarnów
fot. termalica.brukbet.com
REKLAMA

Już w najbliższy weekend rozpoczną się piłkarskie zmagania w małopolskiej IV lidze. W grupie wschodniej wystąpi aż siedem zespołów z regionów tarnowskiego, brzeskiego i bocheńskiego: Unia Tarnów, Wolania Wola Rzędzińska, Metal Tarnów, Bruk-Bet Termalica II Nieciecza, Tarnovia Tarnów, Okocimski Brzesko oraz BKS Bochnia. Każdy z klubów przystępuje do sezonu z innymi doświadczeniami z ostatnich lat i różnymi nadziejami. Niektórzy marzą o awansie, inni chcą się bezpiecznie utrzymać.

Kibice drużyn z terenu byłego województwa tarnowskiego, które występują w niższych klasach rozgrywkowych, są spragnieni oglądania piłki. Pandemia koronawirusa sprawiła bowiem, że w marcu rozgrywki w Polsce zostały wstrzymane, a następnie poza szczeblem centralnym (od III ligi w dół) zakończono je przed czasem. W efekcie w małopolskiej IV lidze nie odbyła się cała runda wiosenna.
Nowy sezon w grupie wschodniej rozpocznie się już w najbliższy weekend. Zmagania będą miały nieco inną formułę niż dotychczas. Po pierwszej rundzie, która zakończy się w połowie kwietnia przyszłego roku, nastąpi podział na dwie grupy – mistrzowską oraz spadkową. Zespoły z miejsc w przedziale 1-10 będą wówczas walczyły o mistrzostwo i możliwość gry w barażach o awans do III ligi z mistrzem grupy zachodniej, pozostałe ekipy czeka natomiast rywalizacja o dalsze miejsca i utrzymanie w rozgrywkach.

REKLAMA

Unia znów faworytem
Na czwartoligowym szczeblu po raz trzeci z rzędu zagra tarnowska Unia. Podopieczni trenera Daniela Bartkowskiego w ostatnich dwóch sezonach nie potrafili wrócić do III ligi, z której spadli w roku 2018.
Na obecnym poziomie „Jaskółki” wprawdzie za każdym razem zdobywały mistrzostwo, ale później przegrywały rywalizację barażową o awans, ulegając kolejno Jutrzence Giebułtów (w 2019 roku) oraz Cracovii II (w 2020 roku). W nowym sezonie drużyna z Mościc ponownie będzie jednym z pretendentów do mistrzowskiego tytułu. Unia jako jedyna ekipa nie odczuje też długiej przerwy w graniu meczów o stawkę, ponieważ jeszcze niedawno występowała w barażach oraz wojewódzkim Pucharze Polski.
„Jaskółki” rozpoczną sezon od derbów Tarnowa, ale nie z Tarnovią, jak to bywało w ostatnich latach, lecz z Metalem, który awansował do IV ligi. Spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę w Mościcach.

Marzenie o powtórce
Z ambicjami do nowego sezonu przystąpi też Wolania, bo ma za sobą dobre rozgrywki. Przypomnijmy, że klub z Woli Rzędzińskiej w 2014 roku odniósł historyczny sukces, awansując do III ligi, w której występował przez dwa sezony. Później przyszedł regres i dwie kolejne edycje Wolania występowała w IV lidze, a w sezonie 2018/2019 nawet w tarnowskiej klasie okręgowej. Poprzednie zmagania były jednak obiecujące, ponieważ beniaminek jesienią spisywał się bardzo dobrze i ostatecznie na koniec sezonu uplasował się na 2. miejscu, ustępując jedynie tarnowskiej Unii.
Podopieczni trenera Tomasza Juszczyka przystąpią do rozgrywek dopiero w 2. kolejce, która odbędzie się w połowie sierpnia, rywalizując wówczas przed własną publicznością z Wierchami Rabka Zdrój. W inauguracyjnej serii Wolania nie zagra, ponieważ w IV lidze wystąpi w tym sezonie nieparzysta liczba drużyn, więc w każdej kolejce jedna ekipa będzie pauzować.

Sprawdzian dla beniaminka
Nowym zespołem w gronie czwartoligowców będzie natomiast wspominany Metal Tarnów, który w sobotę na stadionie w Mościach zmierzy się z Unią.
Zasłużony klub z ulicy Warsztatowej przystąpi do czwartoligowych zmagań po wielu latach przerwy. Wiatru w żagle będzie mu z pewnością dodawał sukces z poprzedniego sezonu, w którym seniorski zespół zdobył mistrzostwo w klasie okręgowej. Metal miał poniekąd szczęście, bo rozgrywki z powodu pandemii koronawirusa skończyły się przed czasem, gdy był na czele tabeli, ale awans w pełni mu się należał.
Tarnowianie w rundzie jesiennej spisywali się znakomicie i w swojej lidze nie znaleźli pogromcy. Podopieczni trenera Jakuba Drwala zremisowali zaledwie jedno spotkanie, wszystkie pozostałe wygrali.

Rezerwy bardziej doświadczone
Po raz drugi z rzędu do czwartoligowego sezonu przystępują rezerwy Bruk-Betu Termaliki. Przez kilka lat klub z Niecieczy nie miał swojej drugiej drużyny, ale przywrócono ją w ubiegłym roku i dokooptowano do grona małopolskich czwartoligowców. Poprzednią edycję zmagań „Słonie” zaczęły obiecująco i były nawet przez chwilę liderem tabeli, ale ostatecznie uplasowały się na 7. miejscu.
W nowych rozgrywkach podopieczni trenera Krzysztofa Lipeckiego mogą być groźni, bo będą mieć już więcej doświadczeń na koncie. Swoje możliwości pokazali zresztą niedawno w Pucharze Polski, gdzie zdobyli mistrzostwo podokręgu żabieńskiego, a na szczeblu okręgu tarnowskiego dotarli do finału, ulegając ostatecznie po zaciętym spotkaniu tarnowskiej Unii.
Rezerwy pierwszoligowca z Niecieczy nowy czwartoligowy sezon zainaugurują w najbliższą sobotę. Na wyjeździe zmierzą się wówczas z Rylovią Rylowa.

Z nadzieją na poprawę
W rozpoczynających się rozgrywkach miasto nad Białą będzie miało w grupie wschodniej IV ligi aż trzy zespoły, bo oprócz Unii i Metalu wystąpi w niej Tarnovia. „Biało-czerwoni” przystępują do zmagań z nadzieją na uniknięcie nerwów związanych z walką o utrzymanie.
Piłkarze klubu z ulicy Bandrowskiego awansowali na czwartoligowy szczebel w 2016 roku i odtąd za każdym razem plasują się w środkowej albo dolnej części tabeli. Poprzednie rozgrywki Tarnovia zaczęła fatalnie i długo nie potrafiła wygrać, okupując ostatnie miejsce w zestawieniu, ale ostatecznie z czasem pojawił się progres i „biało-czerwoni” zakończyli zmagania na 12. pozycji.
Kibice Tarnovii liczą na poprawę w nowych rozgrywkach. Klub rozpocznie je w sobotę, podejmując na własnym stadionie przyjezdną ekipę Okocimskiego Brzesko.

Uniknąć zagrożenia
Brzeszczanie także liczą na polepszanie wyników, bo w poprzednim sezonie znajdowali się w gronie drużyn zagrożonych degradacją. Okocimski zajął ostatecznie 14. miejsce w tabeli i miał szczęście, że z powodu wcześniejszego zakończenia rywalizacji w lidze nie było żadnych spadków.
Inna sprawa, że wierni kibice „Piwoszy” chcieliby więcej niż bezpieczne utrzymanie, mając w pamięci nie tak dawne sukcesy klubu. Przypomnijmy, że w sezonie 2013/2014 Okocimski występował na zapleczu piłkarskiej ekstraklasy w Polsce, a kolejne dwie edycje rozgrywkowe spędził w II lidze. Problemy finansowe i organizacyjne sprawiły jednak, że później zespół trafił do klasy okręgowej, z której z czasem się wydostał i od sezonu 2018/2019 występuje na czwartoligowym szczeblu.

Mała stabilizacja
Wśród klubów z terenu byłego województwa tarnowskiego czwartoligowym weteranem jest natomiast BKS Bochnia, który niezmiennie gra na tym poziomie od 2014 roku.
Bochnianinie w ostatnich latach na ogół plasują się mniej więcej w środku tabeli. Tak było też w poprzednim sezonie, w którym zespół zajął 8. pozycję. Z jednej strony kibice BKS-u mogą odczuwać spokój, bo drużyna ani nie liczy się w walce o mistrzostwo, ani nie zaprząta sobie głowy utrzymaniem, z drugiej jednak strony – fani chcieliby zapewne jakiegoś postępu.
Bochnianinie zainaugurują nowy sezon w najbliższą niedzielę. Podopieczni trenera Janusza Piątka na wyjeździe zmierzą się z Wierchami Rabka Zdrój.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o