Oficjalnie: Bartosz Kapustka piłkarzem Legii Warszawa

0
135
fot. Mateusz Kostrzewa
REKLAMA

Bartosz Kapustka zawodnikiem Legii Warszawa – poinformował w godzinach popołudniowych klub ze stolicy. Wychowanek Tarnovii podpisał kontrakt do 30 czerwca 2022 roku. Umowa zawiera opcję przedłużenia współpracy o kolejne dwanaście miesięcy.

REKLAMA

– Nigdy nie byłem tak głodny piłki jak teraz. Jeśli zdrowie dopisze, wszystko będzie w porządku. Transfer był przeprowadzony bardzo skrupulatnie. Byłem do niego przekonany, klub również. Organizacyjnie Legia jest na poziomie topowych klubów i ma duże ambicje, podobnie jak ja. Znam wielu zawodników grających przy Łazienkowskiej i jestem przekonany, że Legia to dla mnie dobre miejsce do gry – powiedział dla serwisu legia.com Bartosz Kapustka.

Dla 23-letniego piłkarza to powrót do polskiej Ekstraklasy po czteroletnim pobycie za granicą. Po udanym dla siebie EURO 2016 przeszedł do Leicester City, jednak w angielskiej drużynie nie udało mu się przebić do składu. Był dwukrotnie wypożyczany – najpierw w sezonie 2017/18 do niemieckiego Freiburga, dla którego rozegrał 9 meczów i zdobył jedną bramkę, a rok później do belgijskiego drugoligowca Oud-Heverlee Leuven, w barwach którego wystąpił w 21 spotkaniach i strzelił 3 gole. W poprzednim sezonie trenował z pierwszą drużyną Leicester, jednak ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej „Lisów”.

Kapustka to były piłkarz Cracovii. W Ekstraklasie zadebiutował w marcu 2014 roku w meczu przeciwko Widzewowi Łódź. Jego łączny bilans na polskich boiskach to 60 meczów i 6 goli. W 2015 roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna” został wybrany „Odkryciem Roku”.

NASZE ZDANIE
Transfer Kapustki do Legii to sytuacja typu win-win – tarnowianin otrzyma szansę odbudowania się i pokazania, że wciąż drzemie w nim spory potencjał, natomiast Legia, walcząca o fazę grupową Ligi Mistrzów, dostaje piłkarza głodnego gry, który zrobi wszystko, by znaleźć się w kadrze reprezentacji Polski na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Kapustka, mimo braku praktyki meczowej przez ostatni rok, jest dobrze przygotowany do zbliżającego się sezonu – w ciągu ostatnich miesięcy regularnie trenował z pierwszym zespołem Leicester, a także wiele czasu poświęcał na pracę w siłowni, by wzmocnić swoje ciało przed powrotem na boisko i zminimalizować ryzyko kontuzji. Jeżeli wszystko pójdzie po myśli włodarzy klubu, jak i samego piłkarza, to za rok-dwa Legia będzie mogła na nim sporo zarobić, sprzedając go do zespołu z dużo lepszej ligi niż Ekstraklasa. My nie mamy wątpliwości: Bartosz Kapustka nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w profesjonalnej piłce. I udowodni, że wciąż stać go na bardzo wiele.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o