Passa „Słoni” przerwana w Chojnicach

0
164
fot. mkschojniczanka.pl
REKLAMA

W tym tygodniu będą mieli aż dwie okazje do zrehabilitowania się, bo najpierw zagrają przed własną publicznością ze Stalą Mielec, a następnie na wyjeździe zmierzą się z Wigrami Suwałki.
Piłkarze Bruk-Betu Termaliki Nieciecza znakomicie rozpoczęli pierwszoligowy sezon. W trzech kolejkach pokonali kolejno Sandecję Nowy Sącz, Chrobrego Głogów i Zagłębie Sosnowiec, zdobywając łącznie sześć bramek i nie tracąc żadnej. Każda seria kiedyś jednak się kończy. Tak było w miniony piątek, gdy w ramach 4. kolejki „Słonie” rywalizowały na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice.
Drużyna trenera Josefa Petrika rozpoczęła sezon od porażki i remisu, ale w poprzedniej kolejce pokonała na trudnym terenie 5:3 wysoko notowaną Olimpię Grudziądz. W piątkowym spotkaniu lider z Niecieczy nie mógł więc być pewny swego, bo rozpędzony rywal chciał sprawić niespodziankę w konfrontacji z faworytem i odnieść pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością.
To właśnie determinacja i zaangażowanie okazały się kluczem do wygranej Chojniczanki. Wcześniej jednak trzeba było sforsować niepokonaną dotychczas defensywę „Słoni”, co gospodarzom udało się już w 3. minucie spotkania. Po rzucie rożnym Łukasz Budziłek wybronił uderzenia Seweryna Michalskiego i Kamila Sylwestrzaka, ale dobitka Michala Obrocnika była już skuteczna.
– Nasze gapiostwo przy rzucie rożnym spowodowało, że straciliśmy gola. Zdarza się przegrać pojedynek główkowy, ale martwi mnie bierność przy tej akcji. Najpierw wprawdzie odbił nasz golkiper, ale potem gospodarze bez większego problemu umieścili piłkę w siatce. To był kluczowy moment. Po nim Chojniczanka cofnęła się, zmuszając nas do gry w ataku pozycyjnym – mówi trener Mandrysz.
Jak się później okazało, więcej goli nie padło, a gospodarze skupiali się na obronie wyniku. Niecieczanie natomiast rozkręcali się z minuty na minutę i dążyli do wyrównania, lecz mimo licznych okazji piłka do bramki Radosława Janukiewicza nie chciała wpadać – zarówno przed przerwą, jak i po.
Co więcej, w kolejnym spotkaniu z rzędu rywal „Słoni” kończył mecz w osłabieniu, bo w 61. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Obrocnik. Strzelec bramki dzięki wysiłkom kolegów nie musiał jednak pluć sobie w brodę, bo mimo ataków gości Chojniczanka nie dopuściła do wyrównania, a gol Słowaka z początku meczu przesądził ostatecznie o zwycięstwie gospodarzy 1:0.
– Każdy widział, jaki to był mecz. Istotą gry w piłkę jest zdobywanie bramek. Stworzyliśmy dwadzieścia sytuacji, żadnej z nich nie wykorzystaliśmy – mówił na konferencji prasowej trener gości. – Uważam, że zagraliśmy dobry mecz, szkoda wyniku. Brakowało nam wykończenia i skuteczności. Trzeba docenić postawę Chojniczanki, która bardzo ofiarnie się broniła. Gratuluje jej trenerowi zwycięstwa.
Niecieczanie mogą żałować piątkowej porażki, bo nie wykorzystali gry w przewadze i wielu okazji bramkowych, ale też ich kibice nie mają powodów do niepokoju. „Słonie” prezentowały wszak niezłą piłkę, lecz tym razem zabrakło im po prostu sportowego szczęścia.
Po meczu grę gości chwalił też trener Chojniczanki. – Zmierzyliśmy się z najmocniejszym zespołem, z jakim do tej pory graliśmy. Charakteryzuje go futbol kombinacyjny, potrafi utrzymać się przy piłce. Moja drużyna pokazała charakter, zostawiła serce na boisku. Dzięki temu wygraliśmy – mówił Petrik.
Przegrana nie zmieniła też położenia Bruk-Betu Termaliki w pierwszoligowej tabeli. „Słonie” nadal są liderem, przy czym punktami z nimi zrównała się Warta Poznań. Na początku sezonu różnice w zestawieniu są jednak minimalne, dlatego już jedna kolejka może zmienić wiele. W tym kontekście sporo będzie zależało od tego tygodnia, podczas którego wyjątkowo rozegrane zostaną dwie serie spotkań.
Już dzisiaj (21 sierpnia) niecieczanie w ramach 5. kolejki podejmą u siebie Stal Mielec. Rywal z pobliskiego miasta spróbował w tym sezonie smaku zarówno zwycięstwa, wygrywając dwa mecze, jak i remisu oraz porażki. W efekcie plasuje się obecnie na 8. miejscu w tabeli zaplecza ekstraklasy.
Kilka dni później ekipę z Niecieczy czeka długa podróż do Suwałk, gdzie w niedzielę w 6. serii zmierzy się z tamtejszymi Wigrami. Suwałczanie pierwsze w tym sezonie zwycięstwo odnieśli w poprzedniej kolejce, wcześniej dwukrotnie remisowali i raz przegrali. W tabeli są obecnie na 13. pozycji.

REKLAMA

Chojniczanka Chojnice – Bruk-Bet Termalica 1:0 (1:0).

Obrocnik 3. min. BBT: Budziłek – Grzybek, Putiwcew, Jonathan de Amo, Miković, Kalisz, Gergel (67’ Kiełb), Jovanović (72’ Purece), Wlazło (84’ Misak), Bezpalec, Gutkovskis.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o