Pewna wygrana Unii

0
66
unia-mecz1317
REKLAMA

Unia Tarnów ostatni mecz ligowy na własnym stadionie rozegrała w listopadzie ubiegłego roku. W minioną sobotę w końcu mogła zainaugurować w Tarnowie wiosenne rozgrywki, a jej rywalem był wymagający beniaminek z Radomia. Radomiak radzi sobie w tym sezonie bardzo dobrze i przed spotkaniem 24. kolejki rozgrywek plasował się w górnej części tabeli, zaś „Jaskółki” traciły do niego cztery punkty.
Radomiak w rundzie wiosennej zdobył siedem punktów w rywalizacji z Resovią, Świtem i Garbarnią. W pierwszym meczu z Unią w tym sezonie padł remis 2:2, podobnie też w sobotnim, ósmym w historii spotkaniu obydwu drużyn trudno było wskazać jednoznacznego faworyta. Goście z Radomia specjalnie przyjechali nawet dzień wcześniej, by móc lepiej przygotować się do meczu, liczyli bowiem na zdobycie kolejnych punktów.
Losy spotkania rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie. Początkowo Radomiak próbował nieporadnie atakować, a Unia starała się konstruować akcje po kontratakach. Obydwie drużyny były jednak nieskuteczne, a pierwsze gole padły dopiero po stałych fragmentach gry, które tarnowianie potrafią wykorzystywać. W 28. minucie Dominik Bednarczyk precyzyjnie strzelił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a chwilę później w podobnej sytuacji gola głową zdobył Kamil Pawlak, dla którego był to 200. mecz w barwach „Jaskółek”. Radomiak chciał szybko zdobyć kontaktową bramkę, ale był zbyt chaotyczny. W końcu do tarnowian znów uśmiechnęło się szczęście. Aleksiej Dubina zagrał nieczysto we własnym polu karnym i sędzia podyktował „jedenastkę”, którą tuż przed przerwą pewnie wykorzystał Fabian Fałowski.
Trzy bramki przewagi Unii wpłynęły na obraz gry w drugiej połowie. Tarnowianie skupili się na obronie rezultatu, a Radomiak atakował. „Jaskółki” broniły się jednak na tyle skutecznie, że goście honorowego gola zdobyli dopiero w ostatnich minutach meczu. Bramkę na 3:1 strzelił głową w doliczonym czasie gry Piotr Wlazło, a gościom nie pomogła nawet gra w przewadze po czerwonej kartce Roberta Witka. Tym samym Radomiak, który dobrze radzi sobie przed własną publicznością, kontynuuje serię porażek na stadionie rywala. Unia z kolei nie przegrała od siedmiu spotkań.
Unia Tarnów nadal zajmuje 9. miejsce w tabeli II ligi, ale do wicelidera z Niepołomic traci już tylko osiem punktów i ma jeden mecz rozegrany mniej. Na środę zaplanowano 25. kolejkę rozgrywek, lecz wyjazdowe spotkanie „Jaskółek” z Concordią Elbląg odbędzie się wyjątkowo 1 maja. Najbliższe spotkanie tarnowianie zagrają więc w sobotę w ramach 26. kolejki w „Jaskółczym Gnieździe”, a ich rywalem będzie Wisła Puławy, do której Unia traci obecnie dwa punkty.

REKLAMA

 

Unia Tarnów – Radomiak Radom 3:1 (3:0). Bednarczyk 28. min., Pawlak 30. min., Fałowski 45. min. (k), Wlazło 90. min.. Unia: Libera – Witek, Bednarczyk, Pawlak, Węgrzyn, Sojda (79’ Wróbel), Kostecki, Furmański (65’ Wilk), Ślęzak (58’ Radliński), Matras, Fałowski (90’ Adamski).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o