Piłkarki Tarnovii zagrają w I lidze!

0
44
Piłkarki Tarnovii świętują wejście do pierwszej ligi

Wprawdzie do zakończenia rozgrywek pozostały jeszcze dwie kolejki, ale tarnowianki już teraz mają drugoligowe mistrzostwo i mogą świętować historyczny sukces.
Tarnovia od początku tego sezonu spisywała się znakomicie. W grupie lubelskiej rozgrywek II ligi podopieczne grającej trener Klaudii Gajdur już na półmetku zmagań były głównym faworytem do awansu, mimo że z każdej z drugoligowych grup na wyższy szczebel dostaje się tylko jeden zespół. Dość powiedzieć, że w połowie sezonu tarnowianki miały na koncie komplet zwycięstw, w których strzeliły łącznie 50 goli i tylko ośmiokrotnie pozwoliły rywalkom na trafienie do bramki. Świetna skuteczność i znakomita defensywa stały się znakiem rozpoznawczym Tarnovii.
Druga część rozgrywek także przebiegała pod dyktando tarnowianek, które pokonywały kolejnych rywali (przegrały dotychczas zaledwie jeden mecz) i ciągle znajdowały się na czele tabeli, dzięki czemu na trzy kolejki przed końcem rozgrywek stanęły przed szansą zapewnienia sobie upragnionego awansu do I ligi. Potrzebowały do tego przynajmniej remisu w sobotnim meczu 20. kolejki z ekipą Moravii Morawica, która też miała o co grać, bo walczy o pozostanie w rozgrywkach.
W sobotę na stadionie przy ulicy Bandrowskiego tarnowianki przed własną publicznością osiągnęły historyczny sukces – gospodynie pokonały Moravię 1:0 po golu Gabrieli Gębicy z 69. minuty spotkania, która strzałem w okienko bramki zapewniła wygraną. Tym samym piłkarki Tarnovii w towarzystwie kibiców i rodzin mogły cieszyć się z ligowego mistrzostwa i awansu na wyższy szczebel.
To w pełni zasłużony sukces. Tarnowianki na dwie kolejki przed końcem rozgrywek pewnie wyprzedzają kolejne drużyny w tabeli i mogą pochwalić się osiemnastoma zwycięstwami na koncie wobec tylko jednego remisu i jednej przegranej. Nim jednak zawodniczki popularnej „Tovii” zaczną myśleć o występach w I lidze, muszą dokończyć jeszcze szczęśliwy sezon. Potrwa on do 11 czerwca, a do tego czasu mistrzynie zmierzą się jeszcze z Łysicą Bodzentyn oraz Viktorią Gaj.
– Po rozgrywkach będzie na pewno czas na świętowanie, a teraz chcemy dokończyć sezon, choć oczywiście myślimy już o grze I lidze, bo to dla nas spełnienie marzeń – mówi Klaudia Gajdur, grająca trenerka Tarnovii. – Najważniejsze, że jesteśmy już pewne awansu, który nie jest przypadkowy, ale zasłużony, bo przez cały sezon grałyśmy bardzo dobrze i teraz widać tego efekt.
Sukces drużyny jest tym większy, że kobieca sekcja piłki nożnej powstała w Tarnovii niedawno. Jeszcze kilka lat temu zainteresowane futbolem młode piłkarki trenowały razem z chłopcami, ale gdy w klubie dostrzeżono ich potencjał i zaangażowanie, powołano w 2013 roku stricte żeńską sekcję.
Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Początkowo młode zawodniczki z powodzeniem próbowały swoich sił w zawodach futsalowych i dołączyły do ligi juniorek starszych, a już od sezonu 2014/2015 drużyna występowała w III lidze seniorek, z której od razu awansowała do II ligi. Tam tarnowianki już w swoim debiutanckim sezonie miały dużą szansę na kolejny awans, ale ostatecznie przed rokiem zajęły drugie miejsce (nieznacznie wyprzedziły je liderki tabeli z Bukowiny Tatrzańskiej).
Aktualny sezon na drugoligowym szczeblu kończy się już całkowitą dominacją Tarnovii i wywalczeniem awansu na bezpośrednie zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Tarnowianki zapowiadają, że nie zamierzają zwalniać tempa i na wyższym poziomie nie pozostaną bez szans (o czym świadczą choćby ich dotychczasowe sparingi z drużynami z wyższych lig). Pojawiają się także ciche marzenia, aby w przyszłości uczynić kolejny postęp i być może spróbować awansować do kobiecej ekstraklasy…

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o