Piłkarze bez sponsorów, Tarnów bez piłki?

0
84
unia08
REKLAMA

Sytuacja finansowa Unii Tarnów od kilku tygodni jest głównym tematem w lokalnym środowisku sportowym. „Jaskółki” problemy z płynnością finansową miały od dawna, jednak wobec kilkumiesięcznych opóźnień z wypłatami zawodnicy drużyny zaczęli głośno domagać się swoich praw. Doszło do tego, że piłkarze dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów i wszystko wskazuje na to, że kadra Unii Tarnów przed rundą wiosenną III ligi zostanie mocno osłabiona.
Jedynej szansy upatrywano w potencjalnych sponsorach. Kibice i piłkarze zwracali się z dramatycznymi apelami o pomoc do firm i instytucji, które są w stanie wesprzeć finansowo „Jaskółki”. Tęsknym wzrokiem spoglądano szczególnie w kierunku Azotów Tarnów. Zakłady przez wiele lat finansowały klub, który notabene został przez nie założony. Odpowiedź jest jednak radykalna. Elżbieta Łabno z Biura Public Relations Azotów Tarnów poinformowała, że Azoty nie pomogą piłkarskiej Unii.
Azoty skupiły się na wspieraniu tarnowskich żużlowców oraz drużyn siatkarskich ZAKSY Kędzierzyn Koźle i Chemika Police. Są też sponsorami Edyty Ropek i Leszka Rajskiego. Tym samym dla tarnowskiej drużyny piłkarskiej zabrakło miejsca. Elżbieta Łabno dodała jednak, że wierzy w hojność innych tarnowskich firm.
Unia Tarnów w pewien sposób zasłużyła sobie na to, że klubu nikt nie chce wspierać. Ostatnie lata nie były pomyślne dla tarnowskiej piłki: niski poziom, wieloletnie koczowanie w III lidze, niespełnione obietnice o awansie i w końcu afera korupcyjna sprawiły, że sponsorzy nieufnie patrzą w kierunku „Jaskółek”. I mają do tego prawo, bo tarnowski futbol od dawna pogrążony jest w kryzysie i poza grupą zapaleńców mało kto nim się interesuje.
W tym momencie ważą się losy tarnowskiej piłki. Przykład Termaliki Bruk‑Bet Nieciecza i wielu innych klubów potwierdza, że jeśli są „sprzyjające okoliczności” i wsparcie finansowe, to można osiągnąć sukces. Te „sprzyjające okoliczności” w Tarnowie się pojawiły, bo pomimo wielu kłopotów Unii w ostatnich latach w końcu powstała drużyna, która ma realne szanse na awans do II ligi. Trener Marcin Manelski skompletował solidny skład z dużymi aspiracjami. Jeśli dziś nikt nie odważy się pomóc zespołowi, który z dnia na dzień się rozpada, bo coraz więcej zawodników myśli o opuszczeniu klubu, to może się okazać, że wszyscy przegapili ostatni moment na ratowanie tarnowskiej piłki.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o