„Piwosze” zaskoczyli

0
117
okocimski-brzesko-arka-gdynia
REKLAMA

Can-Pack Okocimski w rundzie wiosennej spotykał się z wymagającymi rywalami ze ścisłej ligowej czołówki. Potrafił wygrać z GKS-em Katowice czy zremisować ostatnio z Górnikiem Łęczna. W sobotę z kolei zmierzył się z Arką Gdynia, która zajmuje 3. miejsce w tabeli, a w Pucharze Polski awansowała już do półfinałów. Gdynianie przyjechali do Brzeska zdeterminowani, bo jesienią Okocimski niespodziewanie zwyciężył na ich stadionie 2:1.
– Arka przyjechała tu z pozytywnym nastawieniem po bardzo dobrze rozpoczętej rundzie wiosennej. My byliśmy podbudowani ostatnim meczem i wiedzieliśmy, że nasza dyspozycja wzrasta. Chcieliśmy więc dominować na boisku. Wiedzieliśmy, że jest to zespół, który ma odmienny cel od naszego. To, co nakreśliliśmy sobie w szatni, przez długie momenty było w meczu realizowane – mówił Piotr Stach, trener Okocimskiego.
W sobotę okazji bramkowych obydwu klubom nie brakowało, ale lepiej spisywali się goście. Mimo tego nie byli w stanie przełożyć swoich sytuacji na gole, bo słabo prezentowali się doświadczeni napastnicy – Bartosz Ślusarski i Arkadiusz Aleksander. Albo pudłowali, albo nieźle bronił Marek Pączek. W końcówce meczu nieskuteczni byli też gospodarze, więc ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Tym samym „Piwosze” zatrzymali rozpędzoną Arkę, która ostatnio wygrywała wszystkie wyjazdowe spotkania.
– Chcieliśmy tutaj zwyciężyć, ale żeby wygrać w I lidze, trzeba też umieć grać na takich boiskach jak w Brzesku. Ta gra dzisiaj nie wyglądała tak, jak to sobie zaplanowaliśmy – podsumował Paweł Sikora, trener Arki Gdynia. – Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i mogliśmy zdobyć bramkę, ale zabrakło trochę szczęścia. Nie można się jednak tłumaczyć, bo dla obydwu zespołów boisko jest identyczne. Trzeba uderzyć się w pierś, bo sądzę, że stać nas na dużo lepszą i bardziej konsekwentną grę.
Can-Pack Okocimski tym samym po raz kolejny potwierdził, że potrafi dobrze grać z wyżej notowanymi rywalami. Na razie nie przekłada się to jednak na sytuację w lidze, bo „Piwosze” wciąż zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Jeśli chcą walczyć o utrzymanie, muszą też lepiej prezentować się ze słabszymi drużynami. Doskonała okazja do tego nadarzy się już w najbliższy piątek, kiedy Okocimski zagra na wyjeździe z Energetykiem ROW-em Rybnik, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
– W meczu z Arką zabrało nam szczęścia, ale też trochę umiejętności. Musimy bardziej się motywować i sprężać na treningach. Nadal mamy do zrealizowania cel, czyli utrzymanie w lidze. To jest dla nas priorytet i dlatego ten punkt będziemy bardzo szanować, bo taki zespół jak Arka Gdynia nieraz odbierze jeszcze punkty naszym bezpośrednim przeciwnikom – mówi Piotr Stach.

REKLAMA

Can-Pack Okocimski – Arka Gdynia 0:0.

Okocimski: Pączek – Sobotka, Jacek, Ryś, Sosnowski, Żołądź, Nawrot, Stefański (64’ Kapsa), Kwiek (84’ Tatara), Ślęczka (75’ Sosnowski), Grzegorzewski.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments