Pożegnanie bez honoru

0
86
okocimski1423
REKLAMA

Can‑Pack Okocimski rozstał się z pierwszoligowymi rozgrywkami jeszcze przed końcem sezonu, w którym niezmiennie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Mecz przedostatniej kolejki z Wisłą Płock, która w sobotę zagrała w Brzesku, miał być okazją do godnego pożegnania się „Piwoszy” z własną publicznością. Nie ulega jednak wątpliwości, że Okocimski fatalnie radzi sobie na własnym stadionie – wygrał w tym sezonie tylko cztery spotkania, w tym ledwie jedno w Brzesku. Ale choć płocki rywal był wymagający, to miejscowi kibice liczyli na poprawę gry Okocimskiego w końcówce rozgrywek.
Samo spotkanie w wielu fragmentach mogło się podobać, a pierwsze gole padły szybko. W 17. minucie Mateusz Kuchta odbił piłkę, którą następnie w bramce „Piwoszy” umieścił Tomasz Grudzień. Chwilę później było już 1:1, bo gola dla gospodarzy strzelił Sani Goringo Abubakar. Trener „Piwoszy” dokonał kilka roszad w składzie i Nigeryjczyk pojawił się na boisku wraz z kilkoma innymi niewystępującymi regularnie zawodnikami. Zmiany opłaciły się, ponieważ gospodarze w pierwszej połowie grali z ambicją i determinacją.
Druga część spotkania lepiej ułożyła się dla Wisły Płock. Co prawda, Okocimski też miał swoje dobre sytuacje, ale to goście wygrali dzięki bramce Bartłomieja Sielewskiego z 65. minuty. Wiele działo się za to w doliczonym czasie gry. Z kontrowersyjnymi decyzjami sędziego nie zgadzali się piłkarze brzeskiego klubu, którzy w niezbyt sportowy sposób postanowili zamanifestować swoje oburzenie. Na boisku doszło do przepychanki, a w jej rezultacie bezkompromisowy sędzia wyrzucił z boiska Konrada Cebulę i Łukasza Tymińskiego. Na dodatek chwilę później drugą żółtą kartkę za brutalny faul otrzymał David Kwiek, więc Okocimski kończył mecz w ósemkę.Can‑Pack Okocimski Brzesko – Wisła Płock 1:2 (1:1). Grudzień 17. min., Abubakar 19. min., Sielewski 65. min. Okocimski: Kuchta – Sosnowski, Jacek, Wawryka (85’ Cebula), Sobotka, Tymiński, Żołądź, Brud (70’ Smoliński), Kapsa (75’ Stefański), Abubakar, Kwiek.

REKLAMA

* * *

„Piwosze” przegrali, ale zaprezentowali się przyzwoicie. Niestety, jedynie w aspekcie sportowym, bo zachowanie piłkarzy z końcówki meczu nie przystoi profesjonalnym zawodnikom. Z poczynaniami sędziego można się nie zgadzać, ale sportowcom nie wolno werbalizować swojego sprzeciwu w taki sposób, jak zrobili to zawodnicy Okocimskiego. Całe zamieszanie było jednak symptomatyczne – pokazało słabość klubu, który opierał się w ostatnim czasie na nietrafionych transferach i braku rozsądku w polityce kadrowo‑finansowej. Efekt każdy widzi.
W Brzesku nie sprawdzili się nowi zawodnicy, nowi trenerzy, ale też zarząd. Okocimski odstawał od innych pierwszoligowych zespołów w wielu aspektach, a spadek jest jedynie konsekwencją popełnionych błędów. Drużyna, która jeszcze kilka lat temu zachwycała swoich kibiców i wywalczyła awans na zaplecze ekstraklasy, dziś boryka się z licznymi problemami. Wszystko wskazuje na to, że nie skończą się one wraz z zakończeniem sezonu, bo Okocimski z pewnością pożegna się z wieloma zawodnikami, zmieni się trener, być może też władze klubu. Tylko czy ktoś zechce jeszcze wsiąść na tonący okręt?
Zanim jednak przyjdzie czas na ostateczne rozliczenia, Okocimski musi jeszcze rozegrać ostatnie spotkanie tego sezonu. W najbliższą sobotę „Piwosze” zmierzą się na wyjeździe z Flotą Świnoujście. O dobry wynik może być bardzo trudno, bo Flota znajduje się tuż nad strefą spadkową i będzie jej zależało, aby utrzymać się w rozgrywkach.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o