REKLAMA

W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego na ekstraklasowym zapleczu piłkarze Bruk-Betu Termaliki zrealizowali swój cel. Dzięki wykorzystanemu rzutowi karnemu w sobotę przed własną publicznością pokonali Odrę Opole. W efekcie niecieczanie utrzymali 6. miejsce w tabeli i awansowali do upragnionych barażów. Rywalizacja o przepustkę do najwyższej klasy rozstrzygnie się jeszcze w tym tygodniu. Oprócz „Słoni” biorą w niej udział Warta Poznań, Radomiak Radom oraz Miedź Legnica.

Podopieczni trenera Mariusza Lewandowskiego w końcówce sezonu zasadniczego Fortuna I Ligi balansowali na granicy strefy barażowej, która obejmowała miejsca w przedziale 3‒6. Tuż przed ostatnią serią spotkań wśród kibiców nerwów nie brakowało, bo plasujące się na 6. pozycji „Słonie” miały w tabeli tylko jeden, dwa i trzy punkty przewagi nad kolejnymi drużynami. Wszystko więc mogło się jeszcze zdarzyć, pewne było natomiast to, że jeśli w 34. kolejce Bruk-Bet Termalica wygra swoje spotkanie, to – niezależnie od wyników innych zespołów – utrzyma pozycję i awansuje do barażów.

REKLAMA

Zadecydował rzut karny
W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego niecieczanie musieli na własnym stadionie zmagać się nie tylko z presją, ale też z przeciwnikiem, który ostatnio był w formie. Wprawdzie Odra przed meczem zajmowała dopiero 12. miejsce w tabeli, ale to efekt słabej ubiegłorocznej części sezonu, bo po wznowieniu zmagań opolanie byli piątą najczęściej punktującą drużyną w lidze. Co więcej, piłkarzom Odry w sobotę również zależało na zwycięstwie, bo w przypadku porażki nie mogli być pewni utrzymania.
W pierwszej połowie gospodarze posiadali na boisku optyczną przewagę, ale niewiele z niej wynikało. Patrik Misak uderzał obok bramki, strzał Artema Putiwcewa wybronił Mateusz Kuchta, dobrą okazję zmarnował Roman Gergel. Na dodatek przyjezdni potrafili groźnie odpowiedzieć, gdy Szymon Skrzypczak trafił w słupek. Poza tym do przerwy działo się niewiele, obydwie drużyny grały ostrożnie.
Po zmianie stron „Słonie” coraz bardziej naciskały, lecz nie potrafiły stworzyć większego zagrożenia w polu karnym Kuchty. Wyjątkiem był celny strzał Piotra Wlazły, wybroniony jednak przez golkipera Odry, a także sytuacja z 68. minuty, gdy piłka wpadła do opolskiej bramki, ale sędzia dostrzegł w akcji spalonego. Na szczęście nieco później na trybunach wreszcie zapanowała wielka radość. We własnym polu karnym sfaulowany został Mateusz Grzybek, a w 73. minucie Wlazło pewnie wykorzystał „jedenastkę”.
W końcówce spotkania „Słonie” kontrolowały przebieg wydarzeń, cofając się i broniąc korzystnego rezultatu. Gdy zabrzmiał ostatni gwizdek, piłkarze i kibice mogli odetchnąć z ulgą i świętować triumf 1:0.
– Cieszymy się ze zwycięstwa, chociaż nie było łatwo. W pierwszej połowie mieliśmy sytuacje, po których mogliśmy otworzyć wynik meczu, ale Odra trafiła w słupek i też miała szansę na prowadzenie. Do końca musieliśmy walczyć o trzy punkty – mówił po meczu Mariusz Lewandowski. – To zwycięstwo kosztowało nas wiele zdrowia, ale to jest końcówka sezonu, wszystkie drużyny są już zmęczone. Teraz musimy się zregenerować przed barażami. Mentalnie na pewno jesteśmy do nich dobrze przygotowani.

Bruk-Bet Termalica – Odra Opole 1:0 (0:0).

Wlazło 73. min. (k). BBT: Loska – Grabowski, Putiwcew, Jonathan de Amo, Grzybek, Wasielewski, Misak (62’ Shamsin), Wlazło, Jovanović, Purece, Gergel.

Czas na baraże
Sobotnia wygrana sprawiła, że ekipa Bruk-Betu Termaliki w tym sezonie Fortuna I Ligi uplasowała się ostatecznie na 6. miejscu, dzięki czemu znalazła się w barażach o awans do najwyższej klasy. Nie było to łatwe, bo zespół jesienią spisywał się poniżej oczekiwań i wiosną do rywalizacji o baraże przystępował dopiero z 10. pozycji. Zmiana trenera i ruchy kadrowe przyniosły jednak oczekiwany skutek. Łącznie w całych rozgrywkach niecieczanie wygrali 14 meczów, 8 zremisowali i 12 przegrali.
Baraże o udział w PKO Ekstraklasie odbywają się w tym tygodniu. Oprócz „Słoni” awansowały do nich trzy wyżej notowane w tabeli zespoły – Warta Poznań, Radomiak Radom oraz Miedź Legnica. Spośród uczestników zmagań barażowych przepustkę do najwyższej ligi uzyska tylko jedna drużyna, która najpierw musi wygrać swoje półfinałowe starcie, a następnie zwyciężyć w finałowym meczu.

W półfinale Radomiak gra z Miedzią, „Słonie” natomiast trafiły na faworyzowaną Wartę Poznań, która uplasowała się w tym sezonie na 3. miejscu, a długo biła się nawet o bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Spotkanie odbyło się w Poznaniu w ubiegły wtorek (28 lipca), już po oddaniu niniejszego tekstu do druku. Informację o przebiegu i wyniku meczu znajdziecie na stronie internetowej www.temi.pl.
Z kolei decydujące barażowe starcie z udziałem zwycięzców półfinałów zostanie rozegrane już w najbliższy piątek (31 lipca). Wyłoniona zostanie w nim trzecia drużyna, która w przyszłym sezonie zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Wcześniej bezpośredni awans na ekstraklasowy szczebel uzyskały Stal Mielec oraz Podbeskidzie Bielsko-Biała. Wiadomo już także, że grono pierwszoligowców opuszczają Olimpia Grudziądz, Chojniczanka Chojnice oraz Wigry Suwałki.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o