„Słonie” znowu bez wygranej

0
321
fot. www.termalica.brukbet.com
REKLAMA

Gol obrońcy
Spotkanie rozpoczęło się od groźnej akcji miejscowych, z udaną interwencją pospieszył jednak obrońca Podbeskidzia Bartosz Jaroch i na tablicy wyników widniał nadal rezultat bezbramkowy. Ale nie na długo. Zespół z Bielska-Białej zaczął szybko i śmielej atakować, i już w 10. minucie meczu był bliski szczęścia, kiedy to Marko Roginić odebrał piłkę Łukaszowi Budziłkowi. W 13. minucie gry było już jednak 0:1. Świetną akcją skrzydłem popisał się Karol Danielak, dośrodkował wzdłuż linii bramkowej Termaliki, a nadbiegający Roginić efektownym strzałem głową dał Podbeskidziu prowadzenie. Na szczęście to niepowodzenie nie załamało gospodarzy, którzy dosyć szybko doprowadzili do remisu w meczu. Pięć minut później wyrównał bowiem Mateusz Grzybek. Dużą zasługę przy tej bramce miał Marcin Wasielewski, który wystawił piłkę Grzybkowi. Obrońca Bruk-Betu miał przed sobą jedynie bramkarza Podbeskidzia, ale pomimo jego prób powstrzymania strzału, oddał celny strzał. Piłka wpadła do bramki tuż przy słupku. Więcej bramek w pierwszej odsłonie już nie padło, co nie znaczy, że było nieciekawie. Po wyrównaniu stanu spotkania gospodarze przejęli inicjatywę. Mieli nawet sytuację sam na sam z bramkarzem, tym razem jednak golkiper gości wyszedł z tej trudnej sytuacji obronną ręką. Podbeskidzie próbowało się „odgryźć”, chwilę po tym bardzo dobrze dośrodkował piłkę aktywny Bartosz Jaroch, po czym niezły strzał oddał Tomasz Nowak, ale piłka minimalnie minęła bramkę „Słoni”. Do końca pierwszej odsłony gra była już wyrównana, ale bez bramkowych efektów.

REKLAMA

Grali do końca
Druga połowa meczu rozpoczęła się od mocnego uderzenia Podbeskidzia. Strzelał zdobywca pierwszego gola Marko Roginić po podaniu Łukasza Sierpiny, ale świetną paradą popisał się Łukasz Budziłek. Bramkarz Bruk Betu niczym saper pomylił się jednak raz, w 50. minucie spotkania. Pod presją Roginicia, Budziłek stracił bowiem piłkę, goście przytomnie ją rozegrali, a całą akcję skutecznie wykończył Łukasz Sierpina. Kapitan drużyny z Bielska-Białej dał jej ponowne prowadzenie.
Podopieczni trenera Piotra Mandrysza szybko próbowali odrobić straty. Mieli przewagę w posiadaniu piłki, którą operowali dosyć swobodnie, ale albo ich strzały były niecelne, albo z akcjami tymi radził sobie blok obronny Podbeskidzia. Czystych pozycji strzeleckich brakowało. Niewiele pomogło też pojawienie się na boisku zmienników: Florina Purece, Romana Gergela i Jacka Kiełba. Ten pierwszy mógł doprowadzić do remisu, ale z bliskiej odległości strzelił ku zawodowi kibiców, ponad bramką gości. Trzeba jednak oddać gospodarzom, że nie załamywali się niepowodzeniami i konsekwentnie atakowali, chcąc za wszelką cenę uniknąć czwartej z rzędu porażki. I ta determinacja została wreszcie nagrodzona. Pod koniec spotkania, już w doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu w pole karne przyjezdnych, doszło do zamieszania. Najwięcej zimnej krwi wykazał w tej sytuacji Artem Putiwcew i z bliska wpakował piłkę do siatki. Nie był to jednak jeszcze koniec emocji. „Piłkę meczową” miał bowiem tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra Bartosz Jaroch, jego strzał, na szczęście dla Bruk Betu, minął jednak bramkę. W efekcie obydwa zespoły podzieliły się punktami.
– Czujemy niedosyt – podsumował spotkanie trener Podbeskidzia Bielsko-Biała, Krzysztof Brede. – Determinacja, hart ducha przyniósł nam remis. Nie było łatwo podnieść się po trzech porażkach – mówił szkoleniowiec Bruk-Betu Termalica Nieciecza. A bramkarz Bruk Betu Łukasz Budziłek dodał: Przegrywaliśmy dwa razy po naszych błędach indywidualnych, ale co jest budujące, potrafiliśmy się podnieść.

Pojedynek z Wartą
Następne spotkanie ligowe piłkarze z Niecieczy rozegrają 14 września. O godzinie 19 na własnym stadionie podejmą drużynę Warty Poznań, plasującą się aktualnie na jednym z czołowych miejsc w tabeli I ligi. Będzie to mecz w ramach 9. kolejki. Spotkanie 8. kolejki na wyjeździe z Olimpią Grudziądz zostało przełożone na 18 września.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1) 0:1

Roginić 10, 1:1 Grzybek 15, 1:2 Sierpina 50, 2:2 Putiwcew 90.Bruk-Bet Termalica: Budziłek –Grzybek, Putiwcew, Jonathan de Amo, Miković, Kalisz, Jovanović, Wlazło, Bezpalec (60 Purece), Wasielewski (60 Gergel), Gutkovskis (74 Kiełb).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o