Stadionowi barbarzyńcy

0
211
kibole-tarnovia-unia
REKLAMA

Można było się spodziewać, że spotkanie Tarnovii z Wisłą Szczucin będzie meczem podwyższonego ryzyka (policja zareagowała zresztą stosunkowo szybko i skutecznie) przede wszystkim dlatego, że od lat w mieście trwa prymitywna wojenka pseudokibiców Unii Tarnów oraz Tarnovii. Ci od Unii sympatyzują z kolei z Wisłą Szczucin, więc ich obecność na sobotnim spotkaniu z odwiecznym rywalem była przewidywalna. Wiele wskazuje też na to, że bijatyka miała charakter „ustawki”, bo uczestniczyli w niej także kibice Cracovii, którzy przyjechali wiele kilometrów specjalnie na ten jeden mecz – ci z kolei przyjaźnią się z Tarnovią.
Na facebookowych profilach grup pseudokibiców Unii już kilka dni wcześniej pojawiały się informacje zachęcające do mobilizacji i obecności na sobotnim meczu. Nie była to obecność jedynie przypadkowa, co potwierdziły dalsze wydarzenia na stadionie. Nie ma też w tym sporze strony winnej i niewinnej, bo i „kibole” Tarnovii (poprzez przybycie uzbrojonych fanów Cracovii) dobrze przygotowali się do starcia i „kibole” Unii dążyli do odświeżenia irracjonalnego konfliktu, który w mieście istnieje nie od dziś. W ostatnich latach wyrażały go tylko wulgarne napisy na murach, ale do starć nie dochodziło. Teraz pseudokibice poszli krok dalej.
Posługiwanie się pięścią, kijem i kamieniami przypominałoby trochę zabawę małych dzieci, gdyby uczestnikom tych „zabaw” nie groziło kalectwo, a nawet śmierć. Ale stadionowym barbarzyńcom najwyraźniej o to chodzi.
W komentarzach zamieszczanych w Internecie pod relacjami z sobotniego zajścia jedni triumfują (Tarnovia i Cracovia), inni czują się nieco przegrani i zaskoczeni liczebnością wroga (Unia Tarnów), ale zapowiadają rychły odwet.
„Kibolstwo” w Tarnowie ma się dobrze: chętnie demonstrują swój sprzeciw wobec otaczającej nas rzeczywistości, uczestniczą w licznych demonstracjach, tzw. marszach patriotycznych narodowych radykałów, wypisują na sztandarach patetyczne hasła. Jednak chwilę później na ich ustach nie ma już „Mazurka Dąbrowskiego”, pojawiają się za to wulgaryzmy i nienawiść wobec drugiego człowieka.
Czytając wulgarne wpisy na internetowych forach kibiców obydwu drużyn, można odnieść wrażenie, że są z siebie dumni – zamanifestowali w końcu szlachetną „miłość” do swojego klubu
Na jednej z internetowych stron fanów tarnowskiej Unii można znaleźć informacje o problemach w tarnowskim sporcie oraz ważnych inicjatywach narodowców, w których kibice się udzielają. Obok nich jest także wpis zachęcający do uczestnictwa w sobotniej zadymie podczas meczu Tarnovii. Ten profil nosi nazwę „Elita Tarnowa”.
Na marginesie całej sprawy. O ile ustawki „kiboli” mogą w większości przypadków przynieść szkody im samym, o tyle zjawiskiem, które musi bardzo niepokoić, jest fakt, że „kibolstwo” wychodzi na ulice i dochodzi do bandyckich ataków. Niedawno jeden z zawodników tarnowskiej drużyny piłkarskiej wracał do domu po zakończonym meczu. Kiedy przechodził ulicą Krakowską, zaatakowali go dwaj mężczyźni w wieku 20 i 22 lat. Jeden z nich uderzył piłkarza w twarz, a następnie obaj zagrozili mu pobiciem i przytrzymując, przeszukali podręczny bagaż sportowca. Zabrali z niego koszulkę klubową. Powiadomiona policja zatrzymała napastników, trafili do policyjnego aresztu, są podejrzani o rozbój, grozi im od 2 do 12 lat więzienia. Oczywiście są związani ze środowiskiem pseudokibiców.
Po sobotnich incydentach – i nie tylko – pozostaje mieć nadzieję na szybką i zdecydowaną reakcję wymiaru sprawiedliwości – policja zrobiła swoje, teraz pora na sądy.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o