Termalica gra o awans

0
31
Termalica zapowiedz
REKLAMA

Minione miesiące w wykonaniu pierwszoligowca były bardzo udane. Jesienią drużyna z Niecieczy zdobyła w sumie 48 punktów i zimową przerwę spędziła jako lider rozgrywek oraz główny pretendent do awansu. Nie ma co się dziwić, skoro „Słoniki” objęły prowadzenie już po pierwszej kolejce sezonu i ani na moment nie spadły na niższą lokatę. Imponuje także dotychczasowy bilans spotkań (dwanaście zwycięstw, pięć remisów i dwie porażki), który sprawił, że na półmetku rozgrywek Termalica posiada trzy punkty przewagi nad wiceliderem.
– Dziękuję moim piłkarzom za całą tę rundę. Mam nadzieję, że dalej będziemy podążali tą drogą i sprawimy jeszcze niejedną radość – mówił po pierwszej części sezonu trener Piotr Mandrysz, który w Niecieczy pracuje bardzo skutecznie. W poprzednim roku jego drużyna zdecydowanie wyróżniała się na pierwszoligowym poziomie, a gdyby w Polsce grano systemem wiosna‑jesień, to Termalica już byłaby w ekstraklasie. Doceniany szkoleniowiec robił więc wszystko, aby jak najlepiej przepracować czas zimowego okresu przygotowawczego.
Piłkarze pierwszoligowca uczestniczyli w ostatnim czasie w dwóch obozach treningowych, zagrali też serię meczów sparingowych, w których rotowano składem. Pokazywali się w nich zawodnicy powracający po kontuzjach, a także ci, którzy w ostatnim czasie zasilili zespół – jak Kamil Włodyka czy Dawid Plizga. Co prawda same wyniki spotkań kontrolnych mogą nie napawać optymizmem, ale trener i piłkarze konsekwentnie powtarzają, że nie rezultaty są najważniejsze, a w grze drużyny można zauważyć ciągły postęp, który ma zaprocentować w spotkaniach o ligowe punkty.
– Do tego nie przywiązujemy tak dużej wagi. Dla nas to materiał do przemyśleń i poprawy rzeczy, z którymi mamy jeszcze kłopot – mówi Dariusz Jarecki na oficjalnej stronie klubu na temat wyników ostatnich sparingów, dodając również, że dyspozycja drużyny jest coraz lepsza. Jego słowa potwierdza zresztą sam trener, który zauważa, że Termalica musi poprawić skuteczność w ataku, która czasem szwankowała.
W minionym tygodniu „Słoniki” zagrały ostatni sparing przed drugą częścią sezonu. Rywalem drużyny była drugoligowa Stal Mielec, ale bramki w tym spotkaniu nie padły. Mandrysz chce więc popracować jeszcze m.in. nad grą w ataku pozycyjnym. Czasu jest niewiele, bo w najbliższą niedzielę zostanie rozegrana 20. kolejka. Na inaugurację tej części sezonu do Niecieczy przyjedzie drużyna z Katowic. Popularna „Gieksa” zajmuje szóstą pozycję w tabeli i jesienią przegrała już z Termaliką 1:2, ale pierwsze ligowe spotkania po długiej przerwie często rządzą się własnymi prawami, więc niczego nie można być pewnym.
Dziś wiadomo tylko, że Termalica swój piąty z rzędu sezon na zapleczu ekstraklasy chce wreszcie zwieńczyć upragnionym awansem. W ostatnich latach było już blisko, ale jeszcze nigdy do rundy wiosennej „Słoniki” nie przystępowały w takiej sytuacji – z pozycji lidera i faworyta. Nic więc dziwnego, że w głowach niejednego kibica pojawia się pytanie, czy zespół zdoła udźwignąć ten ciężar.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments