Termalica pogrążyła Okocimskiego

0
104
Termalica Okocimski1
REKLAMA

Sobotnie spotkanie dwóch pierwszoligowców z regionu tarnowskiego było ważne szczególnie dla Okocimskiego, który zajmował ostatnie miejsce w tabeli i miał jedynie matematyczne szanse na utrzymanie w lidze, ale ewentualne zwycięstwo mogło podnieść morale „Piwoszy”. Termalica przystępowała do meczu osłabiona, ale również zdeterminowana. Co prawda „Słoniki” zajmują pewne miejsce w środkowej części tabeli i nie walczą ani o awans, ani o utrzymanie, jednak chciały dobrze zaprezentować się w jednym z ostatnich meczów sezonu przed własną publicznością. Dodatkową motywacją dla obydwu zespołów był derbowy charakter spotkania 30. kolejki rozgrywek.
Cel udało się jednak zrealizować jedynie gospodarzom, którzy od początku dominowali i nie straszna im była nawet grząska murawa. Termalica oddawała kolejne strzały w kierunku bramki rywala, a pierwszy gol był tylko kwestią czasu. Niecieczanie nie wykorzystali kilku sytuacji, ale w końcu w 33. minucie Vojtech Schulmeister zapewnił im prowadzenie. Chwilę później Termalica prowadziła już dwoma bramkami, bo z ostrego kąta celnie uderzył Damian Piotrowski. Gospodarze w pełni kontrolowali sytuację na boisku, a słabą postawę Can‑Pack Okocimskiego dobrze podsumowuje zaledwie jeden, na dodatek zablokowany strzał.
Druga część spotkania nie była już prowadzona w tak szybkim tempie. Termalica nadal przeważała, choć nie stwarzała już tylu okazji, a Okocimski nie był w stanie nic zrobić. Goście grali tak, jakby pogodzili się już z ligowym spadkiem. Tuż przed końcem meczu czerwoną kartkę otrzymał jeszcze David Kwiek, a Termalica ostatecznie w pełni zasłużenie zwyciężyła derbowy mecz 2:0.
– Gratuluję gospodarzom wygranej, byli zdecydowanie lepszym zespołem – podsumował lakonicznie Robert Orłowski, trener Can‑Pack Okocimskiego. Nowy szkoleniowiec, który od kilku tygodni prowadzi drużynę razem z Krzysztofem Przytułą, nadal nie wygrał na pierwszoligowych boiskach. Nie dziwią jednak nastroje w drużynie „Piwoszy”, bo spadek z pierwszoligowych rozgrywek jest już niemal pewny. Okocimski niezmiennie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i nikt już nie wierzy w cud, jakim byłoby wydostanie się ze strefy spadkowej.
Do końca sezonu pozostały tylko cztery kolejki, a najbliższa zostanie rozegrana jeszcze dzisiaj (tj. w środę). Okocimski ma podejmować u siebie Stomil Olsztyn, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. To dobra okazja, aby w końcu wygrać przed własną publicznością i poprawić nastroje kibiców. A jeśli nie uda się w środę, to być może lepiej będzie w niedzielę, kiedy w ramach 32. kolejki „Piwosze” zagrają na wyjeździe z GKS‑em Tychy, który też plasuje się w strefie spadkowej.
Termalica zapewniła sobie utrzymanie w lidze, ale raczej nie liczy się już w walce o awans (choć nadal ma też matematyczną szansę, aby znaleźć się na koniec sezonu wśród dwóch pierwszych drużyn). Termalica zajmuje obecnie 7. miejsce w tabeli, a do wicelidera traci dziewięć punktów.
Już dzisiaj „Słoniki” zagrają na wyjeździe z GKS‑em Katowice, który w ligowej stawce plasuje się tuż za nimi. W niedzielę zaś do Niecieczy przyjedzie Miedź Legnica, będzie to przedostatni mecz Termaliki w tym sezonie przed własną publicznością. Runda wiosenna potwierdza, że drużyna wyciągnęła wnioski ze słabszej jesieni, co jest też dobrym prognostykiem przed przyszłym sezonem.

REKLAMA

Termalica Bruk‑Bet Nieciecza – Can‑Pack Okocimski Brzesko 2:0 (2:0).

Schulmeister 33. min., Piotrowski 37. min. Termalica: Nowak – Fryc, Czerwiński, Kopacz, Jarecki, Piotrowski (88’ Kujawa), Kaczmarczyk, Sołdecki, Foszmańczyk (73’ Kogut), Ceglarz, Schulmeister (80’ Drozdowicz). Okocimski: Kuchta – Wieczorek, Jacek, Ryś, Sobotka, Stefański, Brud, Żołądź (78’ Tymiński), Cebula (46’ Kwiek), Kapsa, Tatara (46’ Sosnowski).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o