Treningi, sparingi, transfery

0
253
fot. www.termalica.brukbet.com

Trwają przygotowania Bruk-Betu Termaliki do wiosennej części sezonu na zapleczu ekstraklasy. Niecieczanie trenują na własnych obiektach, a w ubiegłą sobotę rozegrali pierwszy w tym roku sparing, w którym pokonali 4:2 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W barwach „Słoni” zaprezentował się Marcin Grabowski, nowy zawodnik klubu. Nieokreślona jest natomiast przyszłość Vladislavsa Gutkovskisa. W tym tygodniu zespół rozegra kolejny mecz kontrolny ze Stalą Stalowa Wola.

Zwycięstwo z KSZO
Niecieczanie przygotowują się do pierwszoligowych rozgrywek pod wodzą Mariusza Lewandowskiego, byłego piłkarza i reprezentanta Polski, który niedawno został nowym trenerem drużyny. Po kilku dniach obserwowania piłkarzy na treningach, szkoleniowiec w ubiegłą sobotę mógł przyjrzeć się obecnej dyspozycji „Słoni” w pierwszym tegorocznym meczu sparingowym.
Ekipa z Niecieczy na własnym boisku treningowym podjęła KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, który na co dzień występuje w południowo-wschodniej grupie III ligi. Dla gospodarzy w pierwszej połowie trafiali Martin Miković oraz Vladislavs Gutkovskis, a po przerwie ponownie Gutkovskis oraz Matej Jelić. W drugiej połowie „Słonie” nie zdołały jednak zachować czystego konta i bramkarz musiał dwukrotnie wyciągać piłkę z siatki za sprawą goli Kamila Bełczowskiego oraz Juliena Tadrowskiego.
– Trenujemy dwa razy dziennie, więc to duże obciążenie dla zawodników, ale jednak sparing potraktowaliśmy bardzo poważnie – mówił po sobotnim meczu Mariusz Lewandowski. – Mieliśmy zdecydowanie więcej sytuacji niż goli, ale wynik w sparingach jest sprawą drugorzędną, ważniejsze dla mnie było wykonywanie zadań, które przedstawiłem zespołowi. Pod tym względem gra wyglądała nie najgorzej, ale dużo jest do poprawy. Na pewno przed nami wiele pracy do wykonania.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 4:2 (2:0). Miković 18. min., Gutkovskis 38., 56. min., Jelić 76. min. BBT, I połowa: Pawelski – Wasielewski, Szarek, de Amo, Grabowski, Gergel, Bezpalec, Jovanović, Purece, Miković, Gutkovskis. II połowa: Dybowski – Grzybek, Iwanicki, Putiwcew, Oleksy, Wasielewski, Kamiński, Wlazło, Grabowski, Gutkovskis, Jelić.

Kadrowe zmiany
W spotkaniu z KSZO w barwach „Słoni” zaprezentował się Marcin Grabowski. To 19-letni lewy obrońca, który jest pierwszym tegorocznym wzmocnieniem Bruk-Betu Termaliki. Defensor został wypożyczony do końca czerwca (z opcją wykupu) z Wisły Kraków, w której nie był zawodnikiem podstawowego składu, a w obecnym sezonie zagrał tylko w dwóch ekstraklasowych meczach. Grabowski to wychowanek Polonii Jastrowie, następnie grał w Sparcie Złotów, Błękitnych Wronki i Lechu Poznań, z którego przed dwoma laty trafił do Krakowa. Jest także młodzieżowym reprezentantem Polski.
– Chcę zdobywać doświadczenie i się rozwijać. To obecnie jest dla mnie najważniejsze. Chciałbym dzięki pracy otrzymywać szanse gry i jak najlepiej przysłużyć się drużynie. Wiem, że ma swoje cele. Zależy mi, żeby dopomóc w ich realizacji – komentuje 19-latek na klubowej stronie, podkreślając równocześnie, że jest nie tylko lewym obrońcą. – Najczęściej gram na tej pozycji, ale zdarzało mi się być wahadłowym w innym ustawieniu. Dotyczyło to głównie występów reprezentacyjnych. Jestem piłkarzem otwartym na wiedzę i nowe wyzwania. To, jak mnie wkomponuje w drużynę szkoleniowiec, zależy tylko od niego.
Niepewna pozostaje natomiast przyszłość Vladislavsa Gutkovskisa. Strzelec dwóch bramek w spotkaniu z KSZO podpisał bowiem kontrakt z Rakowem Częstochowa, który ma obowiązywać od lipca, ale ekstraklasowy beniaminek czyni starania, aby pozyskać reprezentanta Łotwy jeszcze w zimowym oknie transferowym. Kluczowe będą pieniądze – jeżeli Raków zaproponuje satysfakcjonującą kwotę, Gutkovskis może już niedługo przenieść się do Częstochowy. Jego kontrakt z Bruk-Betem Termaliką obowiązuje bowiem do końca sezonu, więc to dla klubu jedyna okazja, aby zarobić na sprzedaży napastnika.
– W tym momencie piłeczka jest po stronie Rakowa. Swoje stanowisko przedstawiliśmy władzom klubu, czekam na dalsze rozmowy i ofertę ze strony Rakowa. Nie zamykamy się na ich propozycję, ale jeśli kluby nie dojdą do porozumienia, będziemy się cieszyć, że tak dobry zawodnik zostanie i będzie jednym z kluczowych elementów naszej układanki, która zaskoczony na wiosnę – mówił w ubiegłym tygodniu na antenie Weszło FM Łukasz Stupka, dyrektor sportowy Bruk-Betu Termaliki.
Pewne jest zaś to, że w zimowym oknie transferowym do drużyny dołączy nie tylko Marcin Grabowski. W najbliższym czasie klub ma poinformować o kolejnych zmianach kadrowych.

W drodze do celu
„Słonie” trenują obecnie na własnych obiektach w Niecieczy, 1 lutego rozpocznie się natomiast zgrupowanie w Turcji. Zanim piłkarze udadzą się na zagraniczny obóz, rozegrają jeszcze dwa mecze sparingowe. Już w najbliższą sobotę (25 stycznia) zagrają z drugoligową Stalą Stalowa Wola, a w przyszłym tygodniu (31 stycznia) z ekstraklasową Koroną Kielce. – Każdy sparing to dla nas nagroda, jako piłkarze czekamy na takie gry. Trenuje się po to, żeby pod koniec tygodnia pokazać na boisku co ma się do zaoferowania – mówi Karol Dybowski, bramkarz Bruk-Betu Termaliki.
Po jesiennej części sezonu „Słonie” zajmują 10. miejsce w tabeli. Włodarze klubu i kibice mają jednak nadzieję, że zespół przystąpi do wiosennych zmagań wzmocniony i jest jeszcze w stanie włączyć się w rywalizację o ekstraklasę (przypomnijmy, że w tym sezonie do najwyższej ligi awansują nie tylko dwie najlepsze ekipy, ale też o przepustkę zagrają zespoły ze strefy barażowej, czyli miejsc w przedziale 3-6).
W drodze do celu mają pomóc sprowadzeni do Niecieczy dawni reprezentanci Polski – trener Mariusz Lewandowski oraz pełnomocnik zarządu do spraw sportowych Marcin Żewłakow. Trwają też działania kadrowe, bo jesienią „Słonie” prezentowały się poniżej oczekiwań.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o