Udana inauguracja „Słoników”

0
82
fot. Grzegorz Golec
REKLAMA

Tymczasem już w najbliższy weekend drużynę z Niecieczy czeka prawdziwy sprawdzian aktualnej dyspozycji. W niedzielę „Słoniki” ponownie zaprezentują się własnej publiczności, a ich rywalem będzie Cracovia.
Do kolejnego ekstraklasowego sezonu Bruk-Bet Termalica przystępuje po znaczących zmianach kadrowych. Latem w klubie pojawił się nowy szkoleniowiec, a kilku ważnych dotychczas zawodników pożegnało się ze „Słonikami”. Z innych drużyn sprowadzono jednak w sumie sześciu piłkarzy, mających odmienić oblicze zespołu. Niektórzy bardzo dobrze prezentowali się już w przedsezonowych sparingach, w których Bruk-Bet Termalica sześciokrotnie wygrywała i dwukrotnie remisowała. Niecieczanie mają też za sobą zgrupowanie w Wodzisławiu Śląskim.
– Jesteśmy wszyscy nowi i każdy z nas chciałby zapisać się w historii klubu z Niecieczy – mówił tuż przed inauguracją sezonu Czesław Michniewicz, który zastąpił na stanowisku szkoleniowca Piotra Mandrysza. – Mamy ku temu stworzone idealne warunki. Myślę, że to wszystko spowoduje, że będziemy wspólnie się poznawać, rozwijać i osiągać jak najlepsze wyniki.

REKLAMA

Wygrana z beniaminkiem
Już w miniony piątek pierwsze polskie kluby rozpoczęły rozgrywki Lotto Ekstraklasy. Kibice z Niecieczy na mecz swoich ulubieńców czekali jednak najdłużej, bo aż do poniedziałku. W spotkaniu wieńczącym inauguracyjną kolejkę Bruk-Bet Termalica przed własną publicznością podejmowała Arkę Gdynia. Przyjezdna drużyna to beniaminek, który po pięciu latach przerwy powrócił na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce. W nadmorskim klubie pojawiło się ostatnio sporo zmian, więc poniedziałkowa inauguracja w Niecieczy była niewiadomą dla obydwu ekip.
Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla gospodarzy, a szybko i szczęśliwie strzelona bramka zdeterminowała dalszy przebieg rywalizacji. Vladislavs Gutkovskis w 9. minucie ucieszył miejscowych kibiców, celnie uderzając głową. 21-letni zawodnik potwierdził tym samym strzelecką skuteczność, którą wykazywał już w sparingach przed sezonem. W kolejnych minutach „Słoniki” cofnęły się i próbowały tylko kontratakować. Arka jednak mimo starań nie była w stanie zdobyć gola.
W drugiej połowie przyjezdna drużyna wzięła się do pracy. Gdynianie dłużej utrzymywali się przy piłce i próbowali wyrównać stan rywalizacji. Niecieczanie nie zawodzili za to w defensywie, a aktywność i statystyczna przewaga Arki na nic się zdała, bo to gospodarze zmienili jeszcze rezultat spotkania. W 79. minucie Gutkovskis asystował, a do bramki trafił Samuel Stefanik, który latem został nowym piłkarzem Bruk-Betu Termaliki. Do końca spotkania gospodarze kontrolowali już przebieg gry, a mogli triumfować nawet jeszcze wyżej, ale w końcówce Stefanik zmarnował świetną okazję.
– Arka chciała grać, utrzymywała się przy piłce. My mieliśmy swój plan na to spotkanie i wydaje mi się, że w większych fragmentach udało nam się go realizować – podsumowywał po meczu Bartłomiej Babiarz, pomocnik klubu z Niecieczy. – Oczywiście cieszy to zwycięstwo, ale jeszcze dużo pracy przed nami, mamy sporo do poprawy. Ciągle uczymy się nowego stylu gry. Wierzę, że jak najszybciej uda nam się w pełni realizować założenia, które nakreśla trener.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Arka Gdynia 2:0 (1:0)

Gutkovskis 9. min., Stefanik 79. min. Bruk-Bet Termalica: Trela – Fryc, Osyra, Putiwcew, Pleva, Guba (74’ Kędziora), Babiarz, Jovanović, Misak (46’ Stefanik), Juhar (46’ Ziajka), Gutkovskis.


Czas na Cracovię
Zadaniem „Słoników” w inauguracyjnej kolejce było zwycięstwo z beniaminkiem. Z końcowego wyniku klub może być więc zadowolony, choć mecz nie był porywającym widowiskiem, a gra drużyny z Niecieczy wymaga jeszcze poprawy, z czego zdają sobie sprawę zawodnicy i trener. Termalica musi pracować, aby w końcówce rozgrywek dostać się do strefy mistrzowskiej i uniknąć nerwów.
– Każdy z nas, na czele z właścicielami klubu, marzy o tym, żeby ten sezon był lepszy od poprzedniego. Wymiana niektórych zawodników spowodowana była tym, że chcemy zrobić kolejny krok do przodu – deklaruje trener Michniewicz. – Marzy nam się walka o czołową ósemkę, podobnie jak większości drużyn, bo to daje komfort w ostatnich siedmiu meczach sezonu. Wiemy, jaki stres pojawia się, gdy zespół gra o utrzymanie. Termalica już tego doświadczyła i nie chce powtórki.
Żeby osiągnąć przedsezonowe założenia, drużyna z Niecieczy potrzebuje punktów nie tylko w spotkaniach z beniaminkami. Prawdziwym sprawdzianem dyspozycji klubu będzie więc mecz drugiej kolejki Lotto Ekstraklasy. W najbliższą niedzielę „Słoniki” o godz. 15:30 znów zagrają przed własną publicznością, ale tym razem ich rywal będzie znacznie bardziej wymagający.
Bruk-Bet Termalica podejmie teraz Cracovię. „Pasy” ostatnio skompromitowały się w eliminacjach europejskich pucharów, ale powetowały sobie w inauguracyjnej kolejce ligowych rozgrywek, w której pokonały aż 5:1 ekipę Piasta Gliwice. Cracovia jest aktualnie liderem tabeli, a „Słoniki” po premierowej serii spotkań plasują się na trzeciej pozycji. Niedzielne spotkanie dla obydwu drużyn zapowiada się więc wyjątkowo ciekawie. W poprzednich rozgrywkach ekipa z Niecieczy udowodniła już, że potrafi pokonać krakowskiego przeciwnika.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o