W I lidze piłki nożnej. Koniec zwycięskiej serii

0
64
REKLAMA

Mecz Warty z Termaliką był ważny szczególnie dla gospodarzy. „Zieloni” mieli w tym sezonie duże plany, które nieco zweryfikowało boisko. Choć Warta grała w ostatnich spotkaniach na dobrym poziomie, to w poznańskim zespole permanentnie szwankowała skuteczność. – Deja vu, deja vu, deja vu… Co tydzień na konferencji prasowej mówię to samo. Chcę w końcu o naszych ostatnich meczach zapomnieć. Chcemy odciąć się od tego, co było – mówił przed meczem trener Czesław Owczarek.
W zupełnie innej sytuacji znajdowała się ostatnio Termalica. Po przeciętnym początku sezonu zespół Kazimierza Moskala wyraźnie się rozkręcił, a ostatnia seria zwycięstw sprawiła, że Termalica znów dołączyła do grona faworytów w walce o ekstraklasowy awans. Nieciecza w niedzielę zagrała jednak z zespołem bardzo zmotywowanym, co było dodatkowym atutem „Zielonych”. – To samo mówimy sobie po każdym meczu, a potem błędy są powielane. Można rozmawiać raz, drugi i trzeci, ale przy szóstym, siódmym i ósmym razie to frustrujące – mówił przed meczem Wojciech Trochim, zawodnik Warty, która tym razem była przede wszystkim skuteczna.
Pierwsza połowa w Poznaniu mogła znudzić kibiców. Na boisku działo się niewiele, a choć Termalica posiadała nieznaczną przewagę, to nie była w stanie stworzyć sobie dobrej okazji do zdobycia gola. Niecieczanie grali osłabieni brakiem Dariusza Jareckiego, Karola Piątka, Jakuba Biskupa i Dariusza Pawlusińskiego, co wykorzystała Warta w drugiej części spotkania. Wówczas na boisku pojawił się Piotr Giel, który w 51. minucie po podaniu Wojciecha Trochima zdobył bramkę. Chwilę później Giel odwdzięczył się dobrym zagraniem Trochimowi i gospodarze objęli dwubramkowe prowadzenie. Słabo grający nieciecznie nie byli w stanie zdobyć nawet kontaktowego gola i tym samym Termalica przegrała pierwszy mecz na wyjeździe w tym sezonie.
Niecieczanie w niedzielę po raz pierwszy w historii przegrali też na stadionie w Poznaniu, ale nadal zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli. Strata do prowadzącej Floty Świnoujście wynosi już siedem punktów, a okazję do jej odrobienia Termalica będzie miała dopiero 20 października w konfrontacji z Bogdanką Łęczna. Co prawda w najbliższy weekend niecieczanie mieli rozegrać mecz z Cracovią w ramach 12. kolejki rozgrywek, ale spotkanie przełożono na 24 października z powodu powołania trzech krakowskich zawodników do reprezentacji narodowych.

REKLAMA

Warta Poznań – Termalica Bruk‑Bet Nieciecza 2:0 (0:0). Piotr Giel 51. min., Wojciech Trochim 57. min.. Termalica: Nowak – Pleva, Czerwiński, Nalepa, Pielorz, Kaczmarczyk (78’ Szczoczarz), Lipecki (59’ Andrzej Rybski), Horváth, Drozdowicz, Ceglarz, Pawłowski (61’ Piotrowski).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o